KE ogłosiła strategię walki UE z narkotykami, po raz pierwszy w szerokim zakresie obejmując nią substancje psychotropowe, tzw. dopalacze, o co apelowała Polska.
W 2010 r. UE zidentyfikowała rekordową liczbę 41 takich substancji. Będą nowe przepisy unijne w celu ich zwalczania.
"Nowe narkotyki syntetyczne stają się - w niespotykanym dotąd tempie - coraz powszechniej dostępne w Europie. Ponadto handel narkotykami stał się jednym z najczęstszych przestępstw transgranicznych w Unii Europejskiej" - powiedziała we wtorek komisarz UE ds. sprawiedliwości Viviane Reding, prezentując w Strasburgu nową strategię UE.
KE ocenia, że w ciągu ostatnich dwóch lat co dwa tygodnie w obiegu pojawiała się nowa substancja syntetyczna. W 2010 roku UE zidentyfikowała rekordową liczbę 41 takich substancji; rok wcześniej lista ta liczyła 24 pozycje. Te psychoaktywne substancje, w Polsce zwane dopalaczami, wywołują podobne objawy jak niebezpieczne narkotyki typu ecstasy czy kokaina. Są coraz częściej dostępne przez internet i szybko rozprzestrzeniły się w wielu państwach członkowskich, które napotykają trudności, próbując zapobiec ich sprzedaży.
Reding zapowiedziała, ze "w najbliższych miesiącach" KE opracuje jaśniejsze i bardziej skuteczne przepisy i zasady zwalczania tych niebezpiecznych nowych narkotyków, a także handlu, zarówno narkotykami, jak i substancjami chemicznymi wykorzystywanymi do ich produkcji. "Reakcja Europy wobec narkotyków musi być jednoznaczna i zdecydowana. Dlatego właśnie potrzebujemy skoordynowanych działań na poziomie UE, aby przerwać dostawy i zmniejszyć popyt, także poprzez stosowanie odstraszających sankcji karnych" - powiedziała komisarz.
Zgodnie z wynikami niedawnego sondażu Eurobarometru do kontaktu z nowymi narkotykami syntetycznymi przyznało się 5 proc. Europejczyków. Najwyższy odsetek odnotowano w Irlandii (16 proc.), Polsce (9 proc.), na Łotwie (9 proc.), w Wielkiej Brytanii (8 proc.) oraz Luksemburgu (7 proc.). Sondaż wykazał również, że we wszystkich 27 państwach członkowskich Unii zdecydowana większość osób w wieku 15-24 lat jest zdania, że należy zakazać tego rodzaju substancji.