Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3424 miejsce

Unia Europejska walczy z nałogiem i dotuje... plantatorów tytoniu

Unia Europejska znalazła sposób na walkę z tytoniowym uzależnieniem. W tym celu przeznaczy 72 mln euro, na krótkie filmy mówiące o szkodliwości palenia. Jednocześnie czterokrotnie wyższą sumę Unia wydaje na zupełnie odmienny cel...

 / Fot. Tomasz Sienicki/CC BY-SA 3.0Absurdów przy projektach oraz wydawaniu pieniędzy z kasy Unii Europejskiej nigdy nie brakowało. Na jeden z niedawnych pomysłów, z unijnej kasy wydano 7 mln euro. Z rozmachem wdrożono specjalny program edukacyjny dla holenderskich dzieci, w którym "refleksji nad wszystkimi tożsamościami Europy" uczyło prawdziwe zwierzę, czyli żywy osioł.

Jednak tym razem Unia Europejska swoimi decyzjami zaskoczyła jeszcze bardziej. Jak informuje newsweek.pl, na walkę z paleniem tytoniu przeznaczono kwoty, które sięgają już kilkudziesięciu milionów euro. W tym samym czasie podjęto absurdalne decyzje o wydatkowaniu kilkuset milionów euro na zupełnie odmienną kampanię.

Filmem w palacza


Niedawno komisarz ds. zdrowia i ochrony konsumentów w Unii Europejskiej David Byrne przekonywał, że palaczy należy szokować. Dlatego też UE przekazała 72 mln euro na krótkie filmy, które mają za zadanie skłaniać do zerwania z nikotynowym nałogiem. Mają być to reklamówki szokujące i przerażające. Jak mówił komisarz: "Prawdziwe oblicze palenia tytoniu to choroba, śmierć i przerażenie, a nie urok i wyrafinowanie, które stara się przedstawić w reklamach przemysł tytoniowy". Jednak po wydaniu milionów na spoty, okazało się, że na przeciwstawny cel przeznaczono sumę czterokrotnie wyższą!

Tym damy troszkę, ale tamtym troszkę więcej


Oczywiście 72 mln euro wydane na kampanię antynikotynową to wspaniały i szczytny cel. Jednak prawdziwym absurdem jest to, że w tym samym czasie na dotacje dla farmerów posiadających plantacje tytoniu, przeznaczono aż 293 mln euro z kasy Unii Europejskiej!

Jak mówi się w kuluarach unijnych gmachów, ten absurdalny pomysł przebił nawet dotację unijną w postaci 2,5 tys. euro do domku myśliwskiego prezesa rady nadzorczej koncernu Porsche.

Należałoby zadać pytanie, czy komisarze unijni zatwierdzający tego typu projekty, nie są pod wpływem troszkę innego nałogu?

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Właściwe wydawanie pieniędzy jest sztuką. Tym bardziej jest nią wydawanie pieniędzy zarobionych nie przez siebie. Nie ważne, czy będzie to społeczny grosz wypracowany w gospodarce socjalistycznej, nieuczciwym biznesie, w jakiejś dyktaturze czy w "uczciwej" gospodarce rynkowej, skutek dzielenia tych pieniędzy w demokratyczny sposób będzie zawsze taki sam, tzn. będzie najnormalniejsze ich marnotrawienie. Osoba czy kilka osób za to odpowiedzialna nie jest w stanie ogarnąć wszystkiego w sposób rozsądny i gospodarski. Reszta tych dzielących ową kasę "demokratów" ma to wszystko w głębokim poważaniu. Ich działanie, to lobbowanie w jakiejś tam sprawie. Każdy z nich widzi gdzie indziej priorytety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.