Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Portfel > Gospodarka > Unia Europejska zagląda w sieci polskich rybaków

Pozycja materiału w rankingach:

53097 miejsce

Dział: Gospodarka

Ocena: 0pkt

Oceń:

Unia Europejska zagląda w sieci polskich rybaków

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • 2006-09-13 13:13
  • Odsłon: 1904
  • Komentarzy: 3

W najbliższą sobotę polscy rybacy wznowią połowy dorszy po zakończeniu tegorocznego okresu ochronnego na te ryby. Na razie nie ustalono limitów połowowych na przyszły rok. Niestety, UE zaproponowała zmniejszenie limitów i wydłużenie okresu

Czy czeka nas kolejna "wojna dorszowa"?

Unia Europejska zaproponowała zmniejszenie limitów i wydłużenie okresu zakazu połowów dorszy w roku 2007. | Fot. Dziennik Bałtycki.W ubiegłym tygodniu w Brukseli przedstawiciele resortów rolnictwa państw Unii Europejskiej zaproponowali zmniejszenie limitów i wydłużenie okresu zakazu połowów dorszy w roku 2007. Przedstawiciele naszego kraju sprzeciwili się tym propozycjom.
– Opowiedzieliśmy się za utrzymaniem dotychczasowego limitu i okresu ochronnego, ale jesteśmy osamotnieni - powiedział Leszek Dybiec, zastępca dyrektora Departamentu Rybołówstwa Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. – Wsparcia udzieliła nam tylko Dania i częściowego - Niemcy. Inne państwa wyraziły sprzeciw. Zarzucono też nam, że polscy rybacy odławiają nielegalnie najwięcej ryb bałtyckich.

W interesie polskiego rybołówstwa

Na razie nie ustalono limitów połowowych na przyszły rok. Nastąpi to na przełomie listopada i grudnia. Jednakże Komisja Europejska stoi na stanowisku zwiększenia ochrony bałtyckich dorszy, ze względu na przetrzebienie ich stad wschodniego i zachodniego, poprzez obniżenie tegorocznej kwoty, wynoszącej 15 tysięcy ton, o 15 proc. Zmniejszenie limitu ma objąć także bałtyckie łososie. Strona polska uważa, że Unia podchodzi do sprawy ochrony ryb zbyt rygorystycznie.

Polska stara się pozyskać w KE sojuszników, którzy wspieraliby ją w staraniach o pozostawienie dotychczasowych zasad połowów dorszy i łososi. Są to Hiszpania i Francja, które posiadają dużo głosów. W tym tygodniu do Francji pojedzie delegacja polska na czele z Sebastianem Filipkiem-Kazimierczakiem, wiceministrem rolnictwa i rozwoju wsi, odpowiedzialnym za rybołówstwo. Będzie ona przekonywać Francuzów do poparcia Polski w KE.

Przestoje kosztują

– W okresie ochronnym na dorsze łowiliśmy śledzie, ale to się nam nie opłaci, bo za kilogram tych ryb otrzymujemy w skupie od 1 do 1,2 złotych - mówi Władysław Marzec, współwłaściciel kutra ZAG-27, bazującego w Gdańsku Górkach Zachodnich. - Tymczasem zdrożało paliwo, sprzęt połowowy i ratowniczy. Musimy płacić za miejsce na przystani i za okresowe przeglądy techniczne. Teraz, do wyczerpania swojego limitu, będziemy łowić dorsze. Ich cena skupu, wynosząca od 5 do 6 zł, nie zmienia się, ale i tak żyjemy głównie z połowów dorszowych. Od trzech i pół miesiąca, jakie mamy do zakończenia tego roku, trzeba jednak odjąć 27 niedziel, w które nie możemy poławiać i dni sztormowe, których w ostatnich latach przybywa. Przymusowe przestoje przynoszą nam straty, bowiem kuter niełowiący kosztuje więcej niż normalnie eksploatowany.

Dorszy u nas dostatek

Zdaniem Marca w Bałtyku dorszy nie brakuje. Na łowisku często łączy się on drogą radiową z rybakami łowiącymi w innych rejonach. Wszyscy uzyskują takie same niezłe wydajności. Obniżenie limitu dorszowego oznacza dla rybaków postawienie kutrów na sznurku i zwinięcie sieci. – Ten rok jest wyjątkowo udanym sezonem połowowym na dorsze - twierdzi dr Zbigniew Karnicki, zastępca ds. naukowych Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni. – Nakowcych z nadbałtyckich państw unijnych i Rosji są zgodni co do tego, że obecnie w Bałtyku występuje bardzo dużo ryb z rocznika 2003.

Dorsze te widzą w swoich sieciach rybacy. Specjaliści liczą jednak wielkość stada tarłowego, które stanowi połowę ryb trzyletnich. Natomiast prawie nie ma dorszy starszych i mniej liczne są kolejne roczniki. Dlatego też w przyszłości grozi drastyczny spadek zasobów dorsza bałtyckiego. Komisja Europejska, biorąc pod uwagę wyniki badań naukowców z różnych krajów, bardziej rygorystycznie chce podejść do problemu ochrony ryb. Możliwe jest jednak utrzymanie w 2007 r. wielkości limitu na dorsze z tego roku. Ale trzeba liczyć się z wydłużeniem przez Unię o ponad 20 dni okresu ochronnego, który wynosi trzy i pół miesiąca.

Jacek Sieński, pt
PT

Zobacz także:


Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Mir Nalezińskí 21.09.2006 15:20

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 35

Jeszcze chwila a będą zaglądać w siatkowe rajstopy naszych kurtyzan. Za darmo...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maciej G. Krasny 21.09.2006 01:19

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 31

Jak wszystkie kutry zezłomujemy, to chyba... kajakami wypuścimy się na połów. Żarty, ale chyba nie o to chodziło nam, gdy agitowano za wejściem do UE...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mir Nalezińskí 13.09.2006 15:21

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 35

Kiedy remontowaliśmy pewnemu armatorowi holenderskiemu serię statków rybackich, to pytałem się o opłacalność. Oczywiście miał takową. A jak to robimy my, Polacy, że to kolejna dziedzina, która się nam nie opłaca? Paliwo i przystanie za drogie (czyżby za granicą były tańsze), ceny ryb podłe (u nich wyższe?), płaca u nas niższa (tam wyższa). I oni prosperują, a u nas leżymy. Okoniem. Nie można na Bałtyku to płyńmy za tym Holendrem, chyba wolno łowić na całym świecie (z pewnymi ograniczeniami - płatnymi).

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.