Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

149050 miejsce

Uniwersyteckie niedole

Kto ponosi winę za obraz dzisiejszego szkolnictwa? I czy winny rzeczywiście jest potrzebny? Czy na upadku akademickiej świetności ktoś jeszcze traci?


Coraz częściej słyszy się o erozji norm akademickich, upadku autorytetów i zaniedbaniach w zakresie współczesnej scholaryzacji. Wykładowcy akademiccy nawzajem obrzucają się błotem, szukając winnego zanikowi podstawowych wartości, tak charakterystycznych dla początkowych stuleci istnienia uniwersytetów. Studia wieczorowe i zaoczne wciąż szykanowane są jako te „byle jakie”, w których tytuły wydaje się raczej za regularnie opłacane czesne niż rzeczywiste umiejętności studenta. Złą sławą cieszą się także placówki prywatne, o których zwykło się mówić, że produkują jednostki niedouczone, nieprzydatne polskiej nauce i wykazujące się potężnymi brakami w wykształceniu. W ostatnich latach poważna prasa codzienna („Rzeczpospolita” czy „Gazeta Wyborcza”) często donosiła o takich formach patologizacji nauki, jak fałszowanie wyników badań empirycznych, plagiatorstwo czy kupowanie prac. Niepoprawne zachowania wykładowców, zatrudnianie niewykwalifikowanych pracowników oraz przyjmowanie nadmiernej liczby studentów miały złożyć się na proces podupadania polskiego szkolnictwa i demoralizowania jego studentów. Czy jednak wina leży tylko po tej jednej stronie?

Spójrzmy na to z perspektywy przeciętnego studenta – co oznaczają dla niego dawne cnoty uniwersyteckie, takie jak prawość, uczciwość i dążenie do wiedzy? W jakim stopniu interesują go podstawowe wartości akademickie, tak pielęgnowane niegdyś na najznamienitszych uczelniach tego kraju? Nie oszukujmy się – niekorzystnym przemianom uległo nie tylko akademickie grono, ale także jego podopieczni. Z punktu widzenia studenta ograniczenie dostępu do nauki wyłącznie do studiów dziennych i państwowych odbiera możliwości kształcenia ponad połowie maturzystów. Wbrew wszystkim wadom, o jakie oskarża się studia płatne, mają one jedną zasadniczą zaletę – pozwalają kształcić się wszystkim uczniom, również tym, którzy podczas egzaminu dojrzałości nie mieli zbyt wiele szczęścia. Jedynym rzeczywistym problemem pozostaje wspomniana tu kwestia nadużyć w zakresie prac naukowych oraz konieczność wyrównania standardów nauczania we wszystkich typach jednostek. Studentem zaś bym się nie przejmowała – znacznie częściej studiowanie oznacza dla niego beztroską młodość z clubbingiem w tle, niż rzetelną edukację w uniwersyteckich bibliotekach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

tylko ciężko stwierdzić, jakie to uczelnie ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.06.2009 21:53

Niektórym uczelniom należy się plus, gdyż faktycznie dbają o renomę i ich absolwenci naprawdę reprezentują wysoki poziom nabytej wiedzy, ale to już zanika pomału... Płacisz, masz! Każdy grosz dla uczelnu teraz się liczy, a nie wykształcenie absolwenta. Smutna wiadomość ale cóż?! Prawdziwa.... Podoba mi się artykuł i problem jaki w nim poruszyłaś.

Komentarz został ukrytyrozwiń

niestety, dopóki pracodawcy nie zainteresują się weryfikowanem cv, większość będzie tam wpisywać, co tylko sobie wymyśli. tak pracy szuka co najmniej połowa moich znajomych. nawet starając się o stanowisko asystenta klienta w sklepie odzieżowym, stawiają na wymyślone historie o przepracowanych na promocjach godzinach, itd.
a co do osób z tytułem magistra - ile z nich naprawdę jest rzetelnie przygotowanych do wykonywania zawodu?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.06.2009 20:53

Wielkie słowa tu padają, ale i słowa prawdy. Niestety koniuktura pieniądza pogrzebała wszystkie ideały i nie ma czym się łudzić.
Skręca mnie w środku jak widzę przed sobą potencjalnego pracownika z jescze świezym dyplomem magistra, a w jego CV nic innego jak tylko kopiuj wklej ze strony internetowej. Poproszony o wypełnienie na miejscu kwestionariusza, zaplątał się dokładnie i cóż.... Są ludzie i parapety, tylko dlaczego nadal lekką ręką dopuszcza się do tego, żeby takie osoby kończyły studia II stopnia i uzyskiwały tytuły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.