Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Hyde Park > Unplugged 13. Sztambuch bezprądowca

Dział: Hyde Park

Ocena: 5pkt

Oceń:

Unplugged 13. Sztambuch bezprądowca


Tagi:

Wczesny poranek we wtorek, trzynastego stycznia. Coraz bardziej przeraźliwy krzyk domowego ju-pi-esa zwiastuje nieszczęście, jakiego nie pamiętają tutaj, może nie najstarsi, ale mieszkańcy o najdłuższym stażu...

Bo moja ulica jest w sercu miasta... i dzisiaj to serce stanęło na kilka godzin, z powodu awarii energetycznej. Pocieszam się, że w czasach nowoczesnych metod przywracania do życia, defibrylacja nie potrwa długo. Próbuję jak najszybciej odnaleźć się w roli człowieka pierwotnego i pożyć trochę "akustycznie".

Nie działają telefony, faks, internet, telewizja, radio, lodówka, lampki na choince, do łazienki potrzebny jest noktowizor, zatrzymały się zegarki – słowem, czas stanął w miejscu. Co zatrzymało się sąsiadom i co się stało w mieście - które niechcący wpędzono w stan śmierci klinicznej - wolę nie myśleć. Głucha cisza. Ju-pi-es też w końcu się poddał...

Sięgam po nielubianą w normalnych warunkach komórkę i dzwonię na pogotowie energetyczne (nie, nie pod 112)... proszę czekać, proszę czekać, proszę czekać. Zniecierpliwiony wybieram numer ponownie. W końcu wyraźnie znudzony telefonista przedstawia się jako pogotowie energetyczne. Mówię, że dzwonię z Długiej i pytam jak długo potrwa kryzys, energetyczny?

W odpowiedzi słyszę od niechcenia, że „zgodnie z komunikatami w mediach awaria potrwa co najmniej do godziny dwunastej”. Chcę jeszcze odruchowo dodać: - Aha, już włączam...(tvn24?), ale pan od źródła prądu nieoczekiwanie się rozłącza - najpewniej w celu przekazania tej porażająco optymistycznej nowiny następnemu w kolejce. No tak, myślę, sztuka informowania społeczeństwa o kataklizmach sięgnęła zenitu. Równie dobrze mogliby zaprosić ślepego do kina, albo głuchego do filharmonii...

Chyba, że chodziło mu o to, że moi znajomi i klienci publicznie dowiedzą się jaka dotknęła mnie tragedia i przybiegną z odsieczą. Wtajemniczeni wiedzą przecież, że już samo zgaśnięcie modemu powoduje u mnie przyspieszone bicie serca... W każdej trudnej sytuacji można jednak znaleźć dobre strony, dlatego wykorzystuję szczęśliwie wyposażonego w akumulator laptopa i dopóki się świeci – albo dopóki prąd znów nie popłynie w kablach – piszę... może nie tylko sobie. Świeci też słońce.

PS Godz. 10.34 – wszystko zaczyna działać, wszystko się podświetla... Uff, co za ulga! Czuję, jakby z kilkunastogodzinnym przyspieszeniem nadszedł kolejny już, oby fartowny, czternasty dzień stycznia. A mówili, że pusta rura gazowa to najgorsze co może mnie spotkać.

Zobacz także:

Michał Zarzycki OFFline profil autora

Autor: Michał Zarzycki

Napisz do autora

Artykuły (26) Galerie (6) Średnia ocen (4.72)

Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska

O mnie: "Poddasze (...) ofiarowywało widok, perspektywę i owo piekne, lecz złudne uczucie wolności, którego szukają ci wszyscy co wspinają się na wieże, które z mieszkańców mansard czynią marzycieli." Günter Grass (Trylogia Gdańska)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Stefania Najsarek 15.01.2009 18:48

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 26

No widzisz, gdybyśmy siedzieli dotąd na drzewach, pojęcia o tego typu kataklizmach /?/ nie mieli byśmy. :)))))
Cywilizacja stresuje!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.