
Nad Związkiem Autorów i Kompozytorów Scenicznych oraz Stowarzyszeniem Filmowców Polskich unosi się wizja ogromnych kar. W 2005 r. wpłynęła skarga na działalność obu organizacji z Izby Wydawców Prasy. UOKiK wszczął postępowanie w toku którego uznało stosowane praktyki monopolistyczne za naruszające prawo i postanowiło im przeciwdziałać - Nakładamy kary finansowe, gdyż łamiące prawo praktyki nie zostały zaniechane. Kary finansowe wyniosą 1 mln zł dla ZAiKS -u i 250 tys zł. dla SFP - mówi Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
ZAiKS i SFP zajmują się ochroną i zbiorowym zarządzaniem prawami autorskimi i pokrewnymi. Organizacje te udzielają zezwoleń na korzystanie z dzieł twórców użytkownikom komercyjnym. Uzyskane pieniądze są dzielone pomiędzy twórców konkretnego utworu. Swoją działalność utrzymują przez pobieranie prowizji od wykonywanych usług.
Organizacje zawarły umowę i zaczęły ustalać jednolite ceny za korzystanie z dzieł twórców. Porozumienie zlikwidowało konkurencję i stworzyło sytuację, w której przedsiębiorcy korzystający z utworów nie mięli możliwości negocjacji i wyboru najlepszej oferty - Urząd nie kwestionuje faktu pobierania opłat, ani wysokości cen. Kwestionujemy porozumienie cenowe między organizacjami, które powinny ze sobą konkurować - mówi Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel - Skutkiem tego są wyższe ceny. - dodaje.
Początek praktyk sięga grudnia 2003 r. Wtedy ZAiKS i SFP zawarły porozumienie ustalające jednakowe stawki, także ceny minimalne - Takie porozumienie stanowi najcięższe z naruszeń zarówno w prawie polskim jak i wspólnoty europejskiej - stwierdza prezes UOKiK-u. Ta działalność trwa do dziś. Organizacje ustanowiły opłaty na poziomie 8 proc. wartości od każdego egzemplarza, ale z uwzględnieniem, że nie może to być mniej niż 2 zł. Postanowienia te mają szczególne znaczenie na rynku insertów, gdyż cena dołączanych do gazet filmów wynosi około 5 zł, więc opłata taka stanowi jej znaczącą część.
Z informacji, które zebrał UOKiK w toku postępowania wynika, iż organizacje ustanowiły ścisłe zasady wynagradzania odpowiednich grup twórców. Jak wynika ze zgromadzonych danych reżyser miał dostawać 35 proc., kompozytor 20 proc., a operator 10 proc. stawki otrzymywanej za konkretny utwór. Oznaczało to wypłacanie tych samych stawek osobom tworzącym lub współtworzącym dzieło bez uwzględnienia wkładu pracy i kosztów, czy profitów podmiotów komercyjnych płynących z użytkowania utworu.
Decyzja dotycząca ZAiKS i Stowarzyszenia Filmowców Polskich nie jest ostateczna i strony mogą odwołać się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Mają na to 14 dni. Prezes urzędu Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel nie obawia się jednak kolejnej batalii sądowej - Decyzja UOKiK -u została wielokrotnie potwierdzona przez orzecznictwo sądów - mówi.