Facebook Google+ Twitter

Upadek piłki nożnej! Brak Ligi Mistrzów na otwartym kanale!

Stało się! Piłka nożna - podobno nasz sport narodowy upadł do granic! Już wiemy, że Liga Mistrzów będzie zakodowana i przeciętny kibic będzie musiał zadowolić się wiadomościami internetowymi...

 / Fot. Harry CoombesDla fanatyków piłki nożnej to już była niemal tradycja, że we wtorkowe czy środowe popołudnia siadali przed telewizorem i emocjonowali się spotkaniami. Niestety ten rytuał zostanie przerwany.. Wyrok brzmi: Brak Ligi Mistrzów na otwartym kanale! Do tej pory każdy kibic mógł śledzić pojedynki swoich ulubionych drużyn w Publicznej Telewizji Polskiej (TVP). Teraz jesteśmy zszokowani, bo Liga Mistrzów będzie zakodowana w kanale NC+, a co to oznacza? Ano to, że będziesz musiał, drogi kibicu dopłacać do rachunku 50 zł, jeśli zechcesz obejrzeć mecz.

Może i 50 zł to nie majątek, ale przecież mało osób wykupi dostęp, bo dla wielu to jednak znaczący wzrost rachunku. Zresztą, kibice także ze złości mogą nie zapłacić, bo co po mają wykładać kolejne pieniądze na coś, co dotąd było za darmo..? Przywykliśmy już do płatnych transmisji meczy naszych siatkarzy czy walk bokserów..., ale, że piłka nożna zostanie kiedyś zakodowana, nikt chyba nie sądził.

Drodzy - Szefowie - Wasze posunięcie, to nie krok na przód, a krok w tył! To nie promowanie piłki nożnej w naszym kraju, a jej "hamowanie". Co szkodziło na pozostawienie Ligi Mistrzów na otwartym kanale? Czy było źle?

Brak Ligi Mistrzów to dla wielu tragedia. Trudno się dziwić, bo sama być się wkurzyła, gdyby odebrano mi mój chleb powszedni. Bo dla wielu właśnie nim są rozgrywki piłkarskie. Nie zdziwię się, jak promocja, oglądalność zdecydowanie zmaleje.

Czemu puszczane są "gratisowo" wyłącznie słabsze spotkania, a przecież wszyscy z utęsknieniem czekamy na te "hot" mecze... Wielu młodych obywateli naszego kraju pragnie śledzić spotkania, ale wiadomo sami sobie nie wykupią, a rodziców często nie stać na kolejny wydatek, bo jest wiele innych potrzeb. I jak my tu chcemy mieć następców Błaszczykowskiego czy Lewandowskiego?

To pytania bez odpowiedzi i chyba szybko jej nie poznamy. Bo póki co nie widać znaków na niebie i ziemi, by polska piłka szła milowymi krokami na przód...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.