Facebook Google+ Twitter

Upadek UE stał się faktem

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-11-16 18:14

Polityczny koniec Unii Europejskiej. Spory o finanse zepchnęły ideologiczne podstawy Wspólnej Europy na dalszy plan. Czy Unia budowana była na jakichkolwiek wartościach, czy tylko na chciwości bogatych i pragnieniu władzy rządzących?

 / Fot. Wiadomości24Unia, jako ciało polityczne właśnie legła w gruzach. Jak zwykle poszło o pieniądze. Płatnicy powiedzieli stop, a beneficjenci pytają, dlaczego? Dzisiaj w RTE1, taka irlandzka radiowa jedynka, usłyszałem eksperta, który już dwa lata temu w styczniu 2009 przewidywał obecny przebieg wypadków i chwała mu za to. To, co dzisiaj usłyszałem z jego ust zmusiło mnie do zatrzymania samochodu i zastanowienia się czy mam śmiać się do rozpuku, płakać czy też zagryzać zęby w bezsilnej złości. Co spowodowało taką alergiczną reakcję? Jego słowa oczywiście, a raczej treści, które niosły. Ten ekspert, porównując obecne negocjacje wewnątrz UE do pokera powiedział mniej więcej tak – „ Mocne karty w ręce to my mieliśmy dwa lata temu, kiedy byliśmy Celtyckim Tygrysem i liderem w regionie, obecny rząd blefuje, ale nie czas dzisiaj na blef, dziś trzeba grać niezbyt przyjemną kartą, nikt w Europie nie musi nas lubić, musimy się martwić o siebie. Skoro Niemcy gotowi nam byli pożyczać pieniądze byśmy za nie kupowali ich Mercedesy i Volkswageny, to niech dzisiaj płacą na kryzys w Irlandii, minister finansów Portugalii powiedział, że kraj jest gotów do wyjścia ze strefy Euro”. Zapytany, czy należy rozumieć, że Irlandia jest niezbędna do ratowania Euro, jako waluty, odpowiedział twierdząco.

Ręce mi opadły, przypomniałem sobie te wszystkie ataki na polityków, którzy w negocjacjach z Unią twardo stawiali sprawy, nie byli spolegliwi i zbyt układni. Chodziło o polityczne pryncypia i rolę Polski w Unii, nie o miliardy Euro, które populistyczne decyzje przywódców krajów – beneficjatów i chciwość finansistów, zamieniły w puste cyfry. Czy nigdy nie pozbędziemy się kompleksu Zachodu, czy już na zawsze jesteśmy skazani na bezmyślne powielanie i kopiowanie wzorców z Europy? Przykład Słowacji powinien nam dać do myślenia. Kraj ten ucierpiał tylko z racji przynależności do strefy Euro. Tłumaczy się nam, że Polska jest silna słabością. Stare i przestarzałe systemy oraz procedury uchroniły nas przed kryzysem i uczyniły zieloną wyspą. Wniosek nasuwa się jeden – nie zawsze to, co nowe jest lepsze od starego. Dziś mała Irlandia chce szantażować Niemcy, oj Paddys obyście się nie przeliczyli. 5 mln nawet zamożnych konsumentów to zaledwie Warszawa z satelitami, a co jak Niemcy bardziej uwierzą w polskiego klienta. Hm? Oby tak się stało trzeba też zacząć grać ostrą kartą. Kiedy mowa o miliardach nie ma miejsca na sentymenty, kiedy mowa o przyszłości narodu trzeba być twardym i mocno wierzyć w siebie, tej wiary nam wciąż brakuje. Wierzymy w to, co obce, słowa klucze „europejski” i” zachodni” znaczą tyle, co „lepszy” i „właściwszy”, a to nieprawda. Sześć lat życia w Irlandii nauczyły mnie, że tzw. Zachód, to też głupota polityków, korupcja, populizm i wszelkie grzechy, za które potępiamy naszych parlamentarzystów. Unia to nie Raj, to miejsce gdzie ścierają się Europy o różnych prędkościach.

Nie wierzę w Stany Zjednoczone Europy, może za wiek lub dwa, dziś zbyt wiele nas dzieli, a budowanie Unii w oparciu o wspomaganie finansowe w celu tworzenia konsumentów, przypomina mi dodrukowywanie pieniędzy w Perlu. Choć ja tego nie rozumiem ( z niedouczenia a nie z wiary w Peerel) powodowało to wzrost inflacji.
Znamiennym jest fakt, że najbardziej ucierpiały kraje, które do czasu wstąpienia do Unii były po prostu biedne. Czyżby europejskiego cudu nie było stać na trwanie dłużej niż ZSRR? Wszystko zdaje się na to wskazywać.
Socjalizm realizowany przez rozdawnictwo nigdy nikomu na dobre nie wyszedł. Na wszystko trzeba w życiu zapracować. Unia bardzo ciężko pracowała na obecny stan. Konsumpcjonizm, jako ideologia, laicyzacja, odcięcie od korzeni, polityczna poprawność i nie wyciąganie wniosków z historii, mści się dzisiaj. To nie tylko kryzys bankowy powalił Europę na kolana. Największe drzewo, najbardziej gęstym lasem wsparte, odcięte od korzeni skazane jest na niebyt. Przestańmy być europejscy, zachodni i cool – bądźmy zaś myślący.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Autor podjął się przedstawienia "odcięcia od korzeni", bowiem tradycje i wartości już dawno w większości krajów UE zastąpiła kosmopolityczna konsumpcja,a kultura narodowa stała się tyglem kultur, w którym coraz mniej osób potrafi się odnaleźć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.