Facebook Google+ Twitter

Upadłość konsumenta, czyli plajta

Pod koniec marca w chodzą w życie przepisy prawa dopuszczające upadłość nie tylko firm ale i przeciętnego Polaka. Gdy pętla długów zaciśnie się na naszej szyi... po prostu ogłosimy plajtę.

Żebrak. / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Bettlerelisabeth.jpgW myśl Ustawy zbankrutować będą mogły tylko te osoby, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Ponadto ich niewypłacalność musi nastąpić „wskutek wyjątkowych i niezależnych od nich okoliczności”. Ustawa nie precyzuje katalogu takich przyczyn. Każda sytuacja będzie indywidualnie oceniana przez sąd.

Z całą pewnością przyczyną bankructwa może być długotrwała choroba, niezawiniony wypadek pozbawiający możliwości zarobkowania, utrata pracy nie z własnej winy itp. Natomiast nie będzie mogła ogłosić bankructwa osoba biorąca kredyty ponad możliwości finansowe lub na drodze mijania się z prawdą. Ktoś kto straci pracę z własnej winy lub w warunkach kolizji z prawem i przepisami bezpieczeństwa utraci zdolność do pracy.

Wniosek o ogłoszenie upadłości będzie można złożyć do właściwego sądu raz na 10 lat. Złożenie podania będzie kosztować 200 zł plus ewentualne koszty postępowania sądowego. Sąd orzeka o bankructwie konsumenta podczas posiedzenia, w którym bierze udział zarówno dłużnik, jak i jego wierzyciele.

Na zaspokojenie wierzytelności w pierwszym rzędzie zostaną przeznaczone środki uzyskane ze sprzedaży nieruchomości będących w posiadaniu dłużnika. Domu jednorodzinnego lub mieszkania. Ponieważ nawet bankrut musi gdzieś mieszkać część tych pieniędzy zostanie przeznaczona na pokrycie rocznego kosztu wynajmu mieszkania dla dłużnika i rodziny, z którą dotychczas zamieszkiwał.

Jeżeli pieniędzy ze sprzedaży nieruchomości nie wystarczy na pokrycie długów lub dłużnik nie posiada takiego majątku to wtedy sąd ustala plan spłaty długów. Plan spłaty ustala się na pięć lat. Wysokość miesięcznej raty zostaje ustalona z uwzględnieniem realnych możliwość finansowych bankruta z pozostawieniem mu minimalnej kwoty na utrzymanie siebie i rodziny. Gdyby w okresie pięcioletnim dłużnik nie zdołał spłacić wierzycieli to reszta długu będzie umorzona.

Jeżeli w czasie okresu trwania spłaty długu bankrut otrzyma podwyżkę lub zmieni pracę na lepiej płatną sąd nie może podwyższyć wysokości miesięcznych spłat. Wysokość spłaty może ulec zmianie jedynie na wniosek wierzycieli gdy dłużnik uzyska dodatkowe dochody. Na przykład z tytułu spadku lub darowizny.

Bankrut musi co roku składać w sądzie sprawozdanie z osiągniętych dochodów, zwieszenia wartości posiadanego majątku oraz realizacji planu spłaty zasądzonego zadłużenia. Jeśli sprawozdania będą nierzetelne lub wprowadzą w błąd sąd lub wierzycieli decyzja o upadłości zostanie cofnięta. Oznaczać to będzie konieczność ponownego indywidualnego układania się z wierzycielami, komornikiem lub firmami windykacyjnymi.

Bankructwo to jednak nie panaceum dla cwaniaków na pozostawienie długów za sobą i rozpoczęcie nowego życia. Bankructwo to nie bezkarna ucieczka przed wierzycielami. Bezradne rozłożenie rąk i wywrócenie pustych kieszeni. Bankructwo to szansa dla uczciwych pechowców.


Źródło
Dz.U. 2008 nr 234 poz. 1572 Ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zmianie ustawy - Prawo upadłościowe i naprawcze oraz ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.

***

Podobne materiały:
Państwo pomoże spłacać kredyty mieszkaniowe
Ściąga z ekonomii cz. 2

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.