Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42 miejsce

Upadłość leczenia uzdrowiskowego?

Od dwóch miesięcy w kolejce skierowań NFZ na leczenie uzdrowiskowe, ubywa tylko po ok. 100 miejsc, tj. 10 % normalnej miesięcznej ilości skierowań.

Pusto w sanatoriach Połczyna Zdroju / Fot. Grzegorz SadowskiNFZ w ostatnich latach, dysponuje około 12,5 – 13 tys. miejscami na leczenie uzdrowiskowe (sanatoryjne) w skali kraju. Jak z powyższego wynika miesięcznie powinno ubywać (12500:12=1041,66) średnio 1042 miejsca w kolejce.

Moje skierowanie zostało zarejestrowane w grudniu 2013 r Nie gwarniej w sanatoriach Ciechocinka / Fot. Grzegorz Sadowski(po roku oczekiwania od ostatniego pobytu) i zostałem 12429 osobą oczekującą w kolejce na uzdrowiskowe leczenie sanatoryjne dorosłych. Z góry było więc wiadomo, że nie zmieszczę się w przewidywanym czasie oczekiwania na leczenie uzdrowiskowe ok. 18 miesięcy (od ostatniego pobytu).

Pusto przy ciechocińskich tężniach / Fot. GrzegorzSadowskiZgodnie z miesięczną średnią „ubywania” skierowań,”, skierowanie na kolejne sanatorium powinienem otrzymać w grudniu 2014 r (po 2 latach) i rzeczywiście od początku stycznia do końca sierpnia ubyło 8333 skierowań, tj. 1041,625 miejsc miesięcznie (zgodnie z powyższą średnią miesięczną).

Pusto przy grzybku z wodą solankową w Ciechocinku / Fot. Grzegorz SadowskiJednak w przeciągu dwóch ostatnich miesięcy ubyło tylko 258 skierowań, tj. 155 we wrześniu i 103 w październiku, tj. 12,3 % średniej miesięcznej, z tendencją spadku z miesiąca na miesiąc. Wygląda na to, że NFZ skończyły się już w tym roku fundusze na sanatoria i od września wygasza pobyty sanatoryjne. Czyżby czekała nas upadłość leczenia uzdrowiskowego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Trzeba składać kolejne wnioski do sanatorium lub szpitala uzdrowiskowego (od lekarza pierwszego kontaktu, lub specjalisty) - do skutku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moja matka ma od około 15 - 10 lat najpierw drugą potempierwszą grupę inwalidzką - chore biodra i kręgosłup kwalifikujące się do rehabilitacyjnej sanatoryjnej i oczywiście złożyła w FOZ w Krakowie wniosek 10 lat temu. 8 lat temu byłem po odpowiedż i powiedziano mi że poczeka jeszcze 2 lata. Po czym powiedziano mi że nie ma odpowiedzi ze była reorganizacja i ...nie ma papierów mamy. W tym roku mama miała udar spowodowany naciskiem kręgów chorego kręgosłupa, trafiła na po hospitalizacji wóżek inwalidzki. Siedzę przy niej jako opieka i dumam dlaczego nie jest kierowana nadal przez lekarzy rodzinnych do sanatorium. Czy mam w tej sprawie monitować lekarza rodzinnego czy od razu do ministerbstwa zdrowia złożyć zażalenie? Bo dochodzą mnie słuchy że dwa razy młodsze od mamy i osoby samodzielnie chodzące korzystają z sanatorium co najmniej raz do roku a są b. pracownikami służby medycznej

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dostałem na początku listopada skierowanie do sanatorium jako 13317 osoba oczekująca. Po miesiącu zamiast ubyć około tysiąca osób, przybyło 42 osoby i teraz jestem 13359 osobą oczekującą. Takie cuda są możliwe, chyba tylko u nas!.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jednak trochę przedwczesna diagnoza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W końcu dostałem sanatorium, z 4 miesięcznym opóźnieniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też chętnie wybrałbym się do sanatorium w Ciechocinku na święta, a tu wszystko się oddala!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam nadzieje, że te prognozy się nie sprawdzą. Pobyt w sanatorium to cudowna sprawa dla zdrowia, do teraz wspaniale wspominam swój pobyt przed laty w Uzdrowisku Ciechocinek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

50 artykułów/galerii, 40 tys odsłon, to mój mały jubileusz. Dziękuję czytelnikom za odsłanianie moich tekstów i galerii. Trochę szkoda, że nie pisałem w latach świetności portali i dziennikarstwa obywatelskiego ("tu przeczytają cię miliony"), bo chyba sami przyznacie, że dziennikarstwo obywatelskie strasznie upadło?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ubytek miejsc w miesiącach styczeń - sierpień 8333, średnio 1041,625 :
styczeń - 1141 miejsc
luty - 961 miejsc
marzec - 898 miejsc
kwiecień - 1396 miejsc
maj - 941 miejsc
czerwiec - 1089 miejsc
lipiec - 1193 miejsca
sierpień - 714 miejsc
wrzesień - 155 miejsc
październik 103 miejsca
Od sierpnia 2014 r. widoczne wygaszanie skierowań.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sprawę śledzę w przeglądarce skierowań na leczenie uzdrowiskowe, gdzie widoczna jest data wpływu skierowania do oddziału NFZ: 19 luty 2014 oraz aktualny numer w kolejce: 75022. Ponieważ odnotowuję 'postęp', zatem wyliczenie pokazuje, że każdego miesiąca zwalnia się ok. 1380 miejsc.
Ciekawostką jest jednak, że nie jest to liczba stała, bowiem w okresie letnim zwalnia się ponad 3000 miejsc, a w okresie chłodów (zimowych i jesiennych): zaledwie 350 - 720 miejsc.
Oczywiście, niepoślednie znaczenie ma tu profil leczenia - w przedstawianym przypadku: reumatologia, co niejako wyjaśnia tak niechętne zwalnianie cieplutkich miejsc w okresie chłodów przecież mocno dokuczających reumatykom.
Ale! ale! Leczenie przebiega w konkretnym terminie i czas jest wyraźnie ograniczony.
Rotacja powinna być zatem zachowana. A nie jest.
Dlaczego?

Zagadkę wyjaśnia kwitnący nepotyzm.
Istnieją osoby, które korzystają ze skierowań NFZ każdego roku, a nawet 2 razy w roku i to właśnie w okresie pluch i chłodów. Nie wiem, jak to robią, lecz wiem, że nie płacą z własnej kieszeni tylko korzystają z refundacji. Nie cierpią na żadne zmiany reumatoidalne, nie mają też trudności w poruszaniu się. Raczej powiedziałabym, że wyglądają kwitnąco: weseli, kochający wycieczki i zabawy; za każdym razem ubiegają się o inne, nowe miejsce, by poznawać piękną Polskę naszą.
A prawdziwie chory i ciepiący niech sobie leży w swoich piernatach, skoro z uroków życia nie umie lub nie może korzystać. Howk!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.