Na kanwie głośnej sprawy dotyczącej ciężarnej, czternastoletniej Agatki, chciałabym podzielić się kilkoma refleksjami na temat upiornych mamusiek - niewrażliwych, cynicznych, obojętnych, nie znających uczuć takich jak rodzicielska miłość.
Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.00)
Wiek: 59 | Miejscowość: Sieradz | Kraj: Polska
O mnie: kiedy uznam za potrzebne, sięgam po pióro, aby wyrazić opinię czy o czymś poinformować
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Elżbieta Adamowicz 30.06.2008 20:14
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5324839,KAI__14_letnia_Agata_z_L blina_usunela_ciaze.html
Czy w tej informacji jest mowa o gwałcie? Gwałt zmyślają lewicowe feministki, aby nadać sprawie posmak dramatyzmu.
Dwoje młodych nie dopilnowało granic. Prawdopodobnie kierowało nimi pierwsze gorące uczucie. Tak, najprawdopodobniej dziecko było "owocem miłości". Zbrukano tę miłość w odrażający sposób. Nie wyobrażam sobie, że mogłaby zmartwychwstać po takiej egzekucji.
Marta Wieszczycka 26.06.2008 22:33
Gala: Ta gazeta nie jest papierowa i artykuły zmieniają w niej miejsce. Napisanie "sąsiedni artykuł" niewiele znaczy. A wymienienie autora to wymienienie autora, przepis nie jest nowy.
Niepoważnie brzmi stwierdzenie, że coś nietrudno znaleźć powiązane z tłumaczeniem niewskazania autora przez "musiałam zamknąć stronę". Szczególnie jeśli pisze to ktoś, kto sam nie potrafi znaleźć artykułu nawet mając wskazanego autora. Dziwi takie stosowanie różnej miary.
I będę szczera - nie podoba mi się wyciągnięcie z artykułu Anny cytatu pozbawionego kontekstu i podanie go jako argumentu w sprawie. Właśnie dlatego, że artykuł Anny jest mądry, przemyślany i Anna uczciwie pokazuje różne aspekty sprawy. A akurat ten aspekt był wyjątkowo oddalony od sytuacji Agatki.
Jeśli coś takiego robi człowiek używający możliwie górnolotnych słów przy ocenianiu zachowań innych, to to po prostu razi i kojarzy się jednoznacznie z hipokryzją.
A wredne to jest napisanie w artykule "owoc miłości", wiedząc doskonale, że chodziło o gwałt.
Livia Kolan 26.06.2008 20:13
20 lat i kilka miesięcy temu moi rodzice zdecydowali, że w wieku 18 lat zostaną rodzicami. Jestem im za to bardzo wdzięczna. Jednak mój tata cały czas powtarza, że wtedy były inne czasy. Dziś pracując tak jak wtedy na pewno nie utrzymał by rodziny. Czasy się zmieniły. Uważam, że możliwość aborcji każdy powinien rozważać we własnym sumieniu. Gdyby w Polsce były takie warunki jak w Danii sama już teraz zdecydowałabym się na dziecko. To, że w szpitalach musi być prowadzona akcja "rodzić po ludzku" mówi samo za siebie. O pomocy społecznej nie wspomnę. Pieniądze często trafiają do osób, które wydają je na alkohol zamiast jedzenie. Kiedy urodziła się moja siostra z zespołem Downa i mama przestała pracować nie przysługiwał nam zasiłek bo brali pod uwagę zarobki z poprzedniego roku (!!!!).
Agnieszka Wojewoda 26.06.2008 14:25
klikasz w Barbarę i masz wszystko, co napisała, w rzeczy samej
Elżbieta Adamowicz 26.06.2008 13:10
"Habemus Bajbus, no to mamy dziecko " - nie mogę znaleźć tego tekstu. Proszę o pomoc
Elżbieta Adamowicz 26.06.2008 13:07
"znakomite porównanie Polski i Danii" - nietrudnio znaleźć, skoro mówię, że sąsiedni artykuł. Autora nie podałam, bo - aby wkleić cytat - musiałam zamknąc tamtą stronę. Może włożyłabym więcej starań w poszukanie autora, gdybym znała ten nowy przepis. Jeśli nie sprawi trudności, proszę o cytat z autorem i adresem.
Swoją drogą, przypuszczenie Twoje jest dość wredne.
Marta Wieszczycka 26.06.2008 01:27
Obecne prawo wymaga, żeby podając cytat wskazać autora.
Pisanie "sąsiedni artykuł" wygląda mi tu na hasło-wytrych, mające zniechęcić czytelników do przeczytania DOBREGO artykułu Anny Motreanu "Aborcja. Duński happy end i rumuński dramat"
link ki_dramat_69224.html
Po co łamać prawo?
Żeby ktoś przypadkiem nie doczytał tam do znakomitego porównania Polski i Danii?
A może do szokującej historii 10-letniej dziewczynki, która również... nie urodziła się w Danii.
Marta Wieszczycka 26.06.2008 01:06
"nienarodzony owoc miłości" - jeżeli Agatka, to ta zgwałcona dziewczynka, to ten tekst, to już czysta bezczelność.
Elżbieta Adamowicz 25.06.2008 20:13
Na świecie bywa tak (wyjątek z sąsiedniego artykułu):
"Wielu próbowało dowodzić, że ciąża w tym wieku to koniec życia dla dziewczyny i prawdopodobnie ciężkie losy dla nowo narodzonego dziecka. Duńska wersja „Dobrych Rad” czy też innej „Pani” właśnie nosi się z zamiarem udowodnienia, że tak być nie musi. Stinne zaszła w ciążę po raz pierwszy będąc niespełna czternastoletnią dziewczynką. Zdecydowała się na urodzenie dziecka, otrzymując wszelkie możliwe wsparcie ze strony rodziny i swojego, wtedy 20-letniego chłopaka. Niedługo po urodzeniu synka, ponownie znalazła się „w stanie błogosławionym”. Dziś ma siedemnaście lat i dwójkę dzieci. Jest szczęśliwa, pełna życia, mieszka w pięknym, dużym domu i pracuje 30 godzin tygodniowo w żłobku, do którego uczęszczają także jej pociechy."
Prawo tworzą ludzie. Dziś jest takie, jutro może być inne. Bywa, że prawo dopuszcza bezprawie. Raczej o prawie i pomocy można mówić w przypadku owej nastoletniej spoza Polski.
BARBARA Romer Kukulska 25.06.2008 14:45
Aha. i jeszcze jedno, Prawo jest dla ludzi, tych wierzących i nie wierzących.
Jeśli prawo zezwalaąo na aborcję ciąży z przestęstwa ( już nie dyskutujmy jakiego) to można jej dokonać, aczkolwiek obowiązku nie ma. Nazywanie Misnistrem śmierci urzędnika pełniącego slużbę cywilną administracyjną , władzę wykonwawczą ustaw sejmowych, uważam za wysoce nie na miejscu , by nie powiedzieć obraźliwe.
Proszę, ma Pani prawo walczyć o wykluczenie z kościoła tej katoliczki, ale proszę nie obrażać Ministra.
Pozdrawiam, brk
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +2462)