Zbrzydzona doszczętnie popisami retorycznymi naszych polityków, przestałam ich słuchać, co zawęziło znacznie moje możliwości poznawcze, przyswajane z ekranu telewizora.
Zobacz także:
Artykuły
(673)
Galerie
(82)
Średnia ocen
(4.20)
Miejscowość: Busko Zdrój | Kraj: Polska
O mnie: Emerytka. Stosunek do rzeczywistości ironiczno-cyniczno-pobłażliwy. Nie lubi rzepów na psim ogonie, dredów i wszelkich innych koltunów.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Aleksander Kast 07.03.2010 22:49
1.Serdeczne podziękowania za skuteczne zniechęcenie od oglądania seriali (w tym różnorakich komisji, sprawozdań sejmowych itp.) Jeżeli jeszcze miałem jakieś wątpliwości to ostatecznie się ich pozbyłem. I już wiem dlaczego bolały mnie zęby.
2. Pojęcie "sztuka" nie jest równoznaczne z pojęciem "piękno". I tyle, bo wywód musiałby być bardzo długi .
Henryk Kokot 07.03.2010 19:26
Panie Tadeuszu, zatracił pan dystans to przedmiotu artykułu "sztuki", to co jednych bulwersuje, drugich skłoni do refleksji, innych zaś zachwyci. Widzenie sztuki, jej interpretowanie jest równie nieprzewidywalne, jak menu w mlecznym barze. Niezrozumiały jest więc dla mnie Pański kostyczny stosunek do autorki artykułu, zwłaszcza, że sama jego treść wskazuje na konieczność jej obserwacji "z przymrużeniem oka".
Pani Jadwigo, niestety to prawda, że genitalia - jednych są powodem dumy, inni mają w d...
Jadwiga Kowalczyk 07.03.2010 15:25
Panie Tadeuszu -
poniewaz siega Pan w swoich wypowiedziach do zwrotów z dolnej półki ( sięganie po Matkę), a ja - z "przemiłej i wielce sympatycznej Pani Jadzi" awansowałam do brzmacego pejoratywnie zwrotu "takich ludzi jak Pani..."- jakich mianowicie? - odpowiadam w tym samym języku:
- chodzi o to, aby ludzie tacy, jak Pan nie ośmieszali kraju, prześladując przez osiem(!) lat artystkę, która może podlegac naszemu prywatnemu osądowi estetycznemu, ale nie powinna być ciagana po sądach jak pospolity przestepca.
Tadeusz Śledziewski 07.03.2010 10:23
To nie jest retoryka rydzykowa. To jest próba uruchomienia takim ludziom , jak Pani, ludzkiej wyobraźni. Żeby wyobrazili sobie, że inni też odczuwają ból i mogą cierpieć z powodów odbioru wizualnego bezczeszczenia czczonego przez nich obiektu.
Genitalia Chrystus ukrzyżowany miał zakryte, jako "wstydliwe" części ciała ludzkiego. Mężczyźni i nie tylko, nawet w upalne dni też "wstydliwe" części ciała zakrywają ubiorem.
Jeszcze raz pytam, czemu to ateiści i innowiercy nie mogą współżyć?
Zarzuca mi Pani Mentalność rydzykową. A może by Pani przytoczyła parę przykładów z moich materiałów i komentarzy w których bym komuś wbijał szpilę.
Jadwiga Kowalczyk 07.03.2010 06:43
"Niech Pani udostępni im fotografię swojej Matki. A ja im podpowiem, aby namalowali jej ogromny portret i na lewej piersi, w miejscu gdzie zazwyczaj znajduje się serce, niech umieszczą męskie genitalia i wywieszą na słupie np: w mieście gdzie Pani mieszka. Ciekawe? Jak by się Pani czuła, widząc takie dzieło? "
To jest retoryka rydzykowa i dyskwalifikuje Pana całkowicie jako dyskutanta.
Ale odpowiem - moja Matka nosiła w sercu swojego męża nie z racji urody, ale dlatego, że mu Pan Bóg dał genitalia. Stąd moje (i nie tylko) przyjście na świat.
Chrystusa nikt przed ukzyżowaniem ich nie pozbawił - dlatego na krzyżu wisiało wszystko - również genitalia; symbolizują cierpienie człowieka-mężczyzny.
MY tak to rozumiemy. WY - wstydzicie się swej cielesności, chociaż WY chrzcicie NAS w niemowlęctwie, nie dając możliwosci wyboru.
Adam Podgórski 06.03.2010 23:08
Sztuka nie jedno ma imię! (wiem, że w oryginale jest
"miłość", ale sztuka też pasuje)
Maciej Michalski 06.03.2010 17:27
Pani Jadziu miałem wspomnieć o nazwisku autorki, jednak uznałem to za zamierzone.
Tadeusz Śledziewski 06.03.2010 17:05
Cieszę się, że mam przyjemność obcować z jasnogrodzianami! No a Ci Wielcy Sztukmistrze, dzięki którym Sława o Polsce rozniesie się na wszystkie strony świata, niech tworzą. Poddam im nawet, nośny temat. Ale musi mi Pani w tym pomóc. Niech Pani udostępni im fotografię swojej Matki. A ja im podpowiem, aby namalowali jej ogromny portret i na lewej piersi, w miejscu gdzie zazwyczaj znajduje się serce, niech umieszczą męskie genitalia i wywieszą na słupie np: w mieście gdzie Pani mieszka. Ciekawe? Jak by się Pani czuła, widząc takie dzieło?
A przecież krzyż to symbol wiary, za którą, na przestrzeni dziejów, wielu oddało życie. Można więc powiedzieć, że dla wielu, jest równie drogi, jak Ojciec, czy Natka. I niechby w Polsce był jeden "Moher", któremu krzyż jest równie drogi jak Bliscy,to właśnie dlatego, ekspozycje typu "Pasja" Nieznalskiej, nie powinny powstać. Nie na skutek wymuszenia, lecz na skutek szacunku dla innych współobywateli. Bo jak mniemam, tak Pani, jak i Ona nie chciałybyście oglądać swojej Matki z genitaliami zamiast serca. Tak i Ci w moherowych beretach, też nie chcą, aby symbol ich wiary, był przez kogoś poniewierany.
Czy to ateiści i innowiercy muszą bezcześcić symbole wiary katolickiej? Skąd wywodzi się takowa potrzeba wewnętrzna u nich? Czemu nie możemy korzystać z dóbr doczesnych świata bezkolizyjnie?
Jeśli zechce się Pani ustosunkować do wpisu ciemnogrodzianina, to niech Pani nie przywołuje na usprawiedliwienie Dorotki N. niewłaściwego postępowania płynącego ze strony "moherowych beretów". Jeśli ktoś uważa się za lepszego, niech nie podpiera się gorszym. Bo Wy Katolików uważacie za zakały świata. Więc przykładu z nich nie traktujcie jako swoje usprawiedliwienie.
Krystyna Wierzbicka 06.03.2010 09:09
Podobno pierwszą sztuką była sztuka mięsa ...i rosół.
Jadwiga Kowalczyk 06.03.2010 06:14
A teraz w kwestii formalnej: Nikt z Panstwa nie zauważył, że autorka dzieła, które - wg.pana Tadeusza "pluje" ludziom w oczy jest p. Dorota Nieznalska http://wiadomosci.wp.pl/gid,11123949,title,Kultura---ostatnie-20-lat,gpage,6,img,11124163,galeria.html
a nie Kozyra.
W prywatnym liscie otrzymanym na ten temat od osoby interesujacej się zawodowo sztuką czytam:
- "Pasja" to praca Doroty Nieznalskiej, studentki prof. gdańskiej ASP Grzegorza Klamana,... Podczas calego czasu procesu... a ciągnęło się to kilka lat.... wspierał jak mogł, a wystawienie tej pracy w swojej galerii (Galeria Wyspa) kosztowało go utratę siedziby tej galerii i szereg przykrości ze strony różnych ludzi.
Rok temu proces zakończył się wyrokiem uniewinniającym, ale ostatnio został wznowiony (miejmy nadzieję, że nieskutecznie).
Praca nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek religią, za to sporo wartości humanitarnych -
Nieznalska zajmuje się represyjnymi wzorcami w kulturze, a tu poruszyła granice cierpienia zadawanego sobie przez mężczyznę w chęci sprostania standardom tzw. "męskości" w naszym ukochanym patriarchacie."
Jak z tego wynika - Panie Tadeuszu - sąd wykazał niezasadność oskarżen, ale lobby "moherowych beretów" nie szczędzi sił i wpływów, aby ukazać ludziom swoje ciasne, ciemnogrodzkie widzenie świata.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3121)