Facebook Google+ Twitter

Uratuj Wigilię w Radomiu - Zbijaj łapy chytrej baby!

Na telefony komórkowe i tablety powstała gra mobilna inspirowana wydarzeniami świątecznymi w Radomiu. Jeśli jesteś posiadaczem systemu Android i lubisz tego typu gry, to stworzono je z myślą o Tobie.

Screen gry "Wigilia w Radomiu". / Fot. Autor: play.google.comStworzoną przez warszawskie studio Avantis, dostawce usług mobilnych grę, można pobrać ze strony Google Play. Aplikację"Wigilia w Radomiu"zainstalowało ponad 50 tysięcy użytkowników.

W opisie czytamy, że naszym zadaniem jest zbicie łapy chytrej baby. Nie dać jej wziąć napojów i uratować Wigilię w Radomiu. Gra jest bardzo prosta, do jej obsługi wystarczy wprawny kciuk i refleks. Przed graczem wyświetla się stół, a na nim stoi dwanaście butelek napoju. Zadanie polega na obronie przed ręką, która próbuje te napoje ze stołu ściągnąć.

Ręka symbolizuje oczywiście znaną a internetu "chytrą babę". I ją właśnie musimy pacnąć. Od naszej sprawności manualnej i szybkości działania zależy, jak długo stół zostanie nienaruszony. Gdy na stole pozostanie mniej niż cztery butelki, wtedy przegrywamy.

W grę możemy zagrać na stronie www.tecbug.pl/wigilia

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Panie Marku - gra to zabawa. Osobiście wprawdzie nie gram, ale po przestudiowaniu dzisiajszych doniesień nie mogę oprzeć sie pokusie zestawienia gry, jaka powstała w odpowiedzi na "chytrą łapę" z opisem pracy w sortowni odpadów; wklejam fragment:

"Co mnie najbardziej oburza? Przede wszystkim wyrzucanie pieczywa! Leci chleb, nie zielony, nie spleśniały. I niestety wędlina. Skrawki? Nie, nieprawda. Całe kawałki. Szynki, kiełbasy wysokiego gatunku, nie to, że mielonka. I krakowska, i polędwica. Zapakowane. Do tego się nie mogę przyzwyczaić, bo ja tak zostałam przez rodziców wychowana, że jedzenia się nie wyrzucało, a i resztę dawało się świniom, nic się nie mogło zmarnować. Ludzie w Polsce twierdzą, że jest bieda, a w rzeczywistości, gdy patrzę, jak lecą te śmieci, to na zmianie uzbierałabym co najmniej kilkanaście kilo chleba, wędlin i klusek"

Cały tekst: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35055,13178751,__Pierwszego_dnia_w_pracy_bylam_przerazona__Jak_widze_.html?bo=1#ixzz2HrFQldCR

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.