Pozycja materiału w rankingach:
Niedaleko Opola znajduje się Jezioro Turawskie, czyli zbiornik retencyjny na Małej Panwi. Wody jego są skażone, ale jest nadzieja, że za kilka lat znowu będzie można się w nim kąpać.

Zobacz także:
Artykuły
(113)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.31)
Wiek: 54 | Miejscowość: Kluczbork | Kraj: Polska
O mnie: podobno niegłupi facet ciekawy świata, unikat urodzony w Sopocie (gdzie od 53 lat nie ma już porodówki)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert Grzeszczyk 08.05.2011 21:31
Niektórzy uważają, że budowa zbiorników powoduje gromadzenie w ich zanieczyszczeń. Wskazują więc na konieczność likwidacji zapory we Włocławku i ... spuszczenia smrodów do Bałtyku. To jeden z argumentów przeciw budowie zbiorników podnoszonych przez tzw. ekologów.
Siły rządowe wraz z całym kontrolnym i prawnym aparatem nie są w stanie ograniczyć zanieczyszczenia środowiska. Łatwo za to wyasygnują znaczne kwoty na akcje ekologiczne propagujące jego ochronę. W przypadku Jezior Turawskich - całość finansuje Unia. A co robił i robi Sanepid, RDOŚ, starostowie i wójtowie.
20 lat powstawała Ustawa śmieciowa. Powstałam gdy państwo zaczęło płacić kary do Uni za zatruwanie środowiska. Żaden rząd i żaden minister środowiska nie czuje się winny.
Takich jezior jest więcej.
Mam nadzieję, że Jeziora Turawskie odetchną.
Nie stanie się to szybko.
Bufor, jakim jest gleba i jej pojemność absorpcyjna musi się zneutralizować. To potrwa.
Pierwszy film zarejestrowany okularami Google już w sieci! [YouTube]
(odsłon: +376)