Facebook Google+ Twitter

Urban: Piłkarze Legii nie mają "chcicy" na strzelanie goli

Legia Warszawa przegrała po raz pierwszy w tym sezonie, w meczu wyjazdowym z Odrą Wodzisław. Piłkarze stworzyli dużo okazji, zabrakło jednak skuteczności i determinacji do zwycięstwa.

Jan Urban / Fot. PAP/ Bartłomiej ZborowskiPiłkarze Jana Urbana mieli przewagę, jednak nie potrafili zamienić na gola swoich szans. Według trenera, klasowa drużyna jaką jest Legia, nie może pozwolić sobie na marnowanie takich okazji. Urban ma pretensje do swoich piłkarzy o nonszalancję. "Nie ma w nich "chcicy" na strzelanie goli. Po każdej zmarnowanej okazji powinni dostawać piany. Zawodnik musi być wkurzony na siebie, że coś mu nie wychodzi" - mówi szkoleniowiec w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".

Według trenera to nie brak szczęścia zadecydował o niestrzeleniu bramki, tylko brak umiejętności. Urban, który kiedyś był bramkostrzelnym zawodnikiem, tłumaczy swoim piłkarzom, że powinni być bardziej zdeterminowani i nie strzelać na oślep. "Mówiłem piłkarzom, że w sytuacjach sam na sam, strzelając na bramkę, trzeba zrobić jakiś ruch nogą. Spróbować zmylić, przestraszyć przeciwnika".

Trener Legii nie ukrywa rozczarowania, że po stracie gola, jego podopieczni nie zaatakowali bardziej przeciwnika, nie rzucili się do ataku. Urban zaprzecza również słowom Rogera, który skarżył się w mediach na to, że jest skazany na ławkę, ponieważ odchodzi. "Podczas przygotowań powiedziałem mu, że jeśli zostanie u nas do grudnia, może dojść do sytuacji, że nie będę na niego stawiał. Ale nie zapowiedziałem, że nie będzie grał. Może źle mnie zrozumiał? Mając do dyspozycji tych, o których wiem, że zostaną w klubie, im będę dawał więcej szans. Ale wyobraża pan sobie, że lepszego zawodnika posadziłbym na ławce rezerwowych? To mogłoby kosztować Legię kilka punktów. Gdyby Roger był w dobrej formie, na pewno bym z niego korzystał" - tłumaczy.

W piątek Legia zmierzy się na Łazienkowskiej z bytomską Polonią. W tym meczu prawdopodobnie do składu wróci Dickson Choto, który ma się do piątku wyleczyć. Na ławce usiądzie Takesure Chinyama, który wystąpi w roli "straszaka". Do optymalnej formy zawodnik Zimbabwe wróci po przerwie na mecze reprezentacji. Maciej Iwański naciągnął pachwinę, trener nie wie czy będzie mógł skorzystać z tego gracza.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wszystko i na temat.+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.