Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

57167 miejsce

Urban trenerem, czyli co czeka Legię

Jan Urban po dwóch latach wraca na Łazienkowską. Wraca, by dokonać tego, co nie udało się ani jemu, ani Maciejowi Skorży. - Cel jest jasny: tytuł. Legia jest zespołem, który nie może czekać siedem lat na mistrzostwo - mówił na swojej pierwszej konferencji po powrocie na Łazienkowską.

Katastrofalna końcówka sezonu przelała czarę goryczy. Legia, choć była liderem przez dziewięć kolejek rundy wiosennej, w przedostatniej serii spotkań straciła szansę na tytuł.

Niepowodzenie wywołało falę zmian. Do dymisji podał się przewodniczący rady nadzorczej klubu Mariusz Walter. Z funkcją prezesa pożegnał się Paweł Kosmala, pomysłodawca aneksu do umowy trenera Skorży, wiążący go z klubem na dwa kolejne sezony bezwarunkowo. Kolejnym ogniwem w łańcuchu okazał się już sam Skorża. Nie ocaliły go dwa z rzędu puchary Polski i efektowny występ w europejskich pucharach. - Po ostatnim sezonie kurz długo nie opadnie - przyznał prezes Legii Piotr Zygo.

Przy Łazienkowskiej historia zatoczyła koło - znowu trenerem jest Jan Urban, jego asystentem Hiszpan Jose Antonio Vicuna, a prezesem Zygo, który wcześniej piastował tę funkcję w latach 2004-2007.

- Nie spodziewałem się, że tak szybko wrócę do Legii. Wracam z dużo większym doświadczeniem - mówił stary-nowy trener. Jego pierwsza kadencja miała w tle budowę stadionu i protest kibiców, notorycznie wyszydzających i wyzywających piłkarzy. Holding ITI zwlekał z inwestowaniem w klub do czasu premiery nowego obiektu. Pozbawiona wsparcia własnego terenu Legia dwa razy została wicemistrzem, zdobyła Puchar i Superpuchar. Urban wielokrotnie podkreślał, że w innych okolicznościach postawa jego drużyny wyglądałaby inaczej. - Odchodziłem, czując, że czegoś nie dokończyłem - powiedział.

Po przygodzie z Legią na kilka meczów objął Polonię Bytom, ale wobec niepewnej przyszłości klubu nie zdecydował się pozostać na Śląsku. W ubiegłym roku zasiadł za sterami Zagłębia Lubin, ale "Miedziowi" wlekli się w dolnych rejonach tabeli i w środku rundy jesiennej został zwolniony.

Teraz będzie miał okazję się przekonać, jak to jest grać na jednym z najnowocześniejszych stadionów w Polsce, przy gorącej publiczności, mając do dyspozycji zawodników, których zazdroszczą mu inne zespoły. - Wydaje się, obecna drużyna ma dużo większy potencjał niż ta, którą prowadziłem - powiedział Urban, nie kryjąc zadowolenia z tego, że obecne warunki funkcjonowania klubu są nieporównywalne z tymi, w jakich pracował wcześniej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

mam duże wątpliwości co do tego, aby Urban mógł osiągnąć więcej niż Skorża, czas pokaże jak będzie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.