Facebook Google+ Twitter

Urban trenerem, czyli co czeka Legię

Jan Urban po dwóch latach wraca na Łazienkowską. Wraca, by dokonać tego, co nie udało się ani jemu, ani Maciejowi Skorży. - Cel jest jasny: tytuł. Legia jest zespołem, który nie może czekać siedem lat na mistrzostwo - mówił na swojej pierwszej konferencji po powrocie na Łazienkowską.

Katastrofalna końcówka sezonu przelała czarę goryczy. Legia, choć była liderem przez dziewięć kolejek rundy wiosennej, w przedostatniej serii spotkań straciła szansę na tytuł.

Niepowodzenie wywołało falę zmian. Do dymisji podał się przewodniczący rady nadzorczej klubu Mariusz Walter. Z funkcją prezesa pożegnał się Paweł Kosmala, pomysłodawca aneksu do umowy trenera Skorży, wiążący go z klubem na dwa kolejne sezony bezwarunkowo. Kolejnym ogniwem w łańcuchu okazał się już sam Skorża. Nie ocaliły go dwa z rzędu puchary Polski i efektowny występ w europejskich pucharach. - Po ostatnim sezonie kurz długo nie opadnie - przyznał prezes Legii Piotr Zygo.

Przy Łazienkowskiej historia zatoczyła koło - znowu trenerem jest Jan Urban, jego asystentem Hiszpan Jose Antonio Vicuna, a prezesem Zygo, który wcześniej piastował tę funkcję w latach 2004-2007.

- Nie spodziewałem się, że tak szybko wrócę do Legii. Wracam z dużo większym doświadczeniem - mówił stary-nowy trener. Jego pierwsza kadencja miała w tle budowę stadionu i protest kibiców, notorycznie wyszydzających i wyzywających piłkarzy. Holding ITI zwlekał z inwestowaniem w klub do czasu premiery nowego obiektu. Pozbawiona wsparcia własnego terenu Legia dwa razy została wicemistrzem, zdobyła Puchar i Superpuchar. Urban wielokrotnie podkreślał, że w innych okolicznościach postawa jego drużyny wyglądałaby inaczej. - Odchodziłem, czując, że czegoś nie dokończyłem - powiedział.

Po przygodzie z Legią na kilka meczów objął Polonię Bytom, ale wobec niepewnej przyszłości klubu nie zdecydował się pozostać na Śląsku. W ubiegłym roku zasiadł za sterami Zagłębia Lubin, ale "Miedziowi" wlekli się w dolnych rejonach tabeli i w środku rundy jesiennej został zwolniony.

Teraz będzie miał okazję się przekonać, jak to jest grać na jednym z najnowocześniejszych stadionów w Polsce, przy gorącej publiczności, mając do dyspozycji zawodników, których zazdroszczą mu inne zespoły. - Wydaje się, obecna drużyna ma dużo większy potencjał niż ta, którą prowadziłem - powiedział Urban, nie kryjąc zadowolenia z tego, że obecne warunki funkcjonowania klubu są nieporównywalne z tymi, w jakich pracował wcześniej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

mam duże wątpliwości co do tego, aby Urban mógł osiągnąć więcej niż Skorża, czas pokaże jak będzie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.