Pozycja materiału w rankingach:
– Kobiety często myślą, że intensywne treningi oznaczają w konsekwencji duże mięśnia. To podstawowy błąd. Kobieta nigdy nie zbuduje dużej masy mięśniowej. Z wielokrotną mistrzynią Polski fitness sylwetkowym Katarzyną Kozakiewicz rozmawia Kamil Jakubczak.
Odniosłaś już wiele sukcesów w kulturystyce i fitness, jak zaczęła się Twoja przygoda z tym sportem?
Sport był zawsze najważniejszym elementem mojego życia. Przez 13 lat uprawiałam jazdę konną. Ważyłam zaledwie 46 kilogramów i wówczas trener, sędzia zawodów kulturystycznych, dostrzegł u mnie predyspozycje genetyczne do uprawiania kulturystyki. Po pewnym czasie porzuciłam kulturystykę dla fitness sylwetkowego, ponieważ nie chciałam dalszego rozwoju masy mięśniowej.
Jak zareagowałaś na propozycję uprawiania kulturystyki?
Początki były bardzo trudne. Myślałam, że się nie nadaję do tego sportu, że nie pasuję. Chciałam ćwiczyć tylko dla pięknego ciała. Wybrałam się na Mistrzostwa Polski i kiedy zobaczyłam uczestniczki eliminacji runęło moje wyobrażenie kobiety - kulturystki. Zafascynowałam się tym sportem i pięknym ciałem bez grama tłuszczu. Później były "Debiuty Kulturystyczne" w Bydgoszczy, w których wzięłam udział. Bardzo się zdziwiłam, bo zajęłam drugie miejsce. Kiedy w Polsce pojawiła się dyscyplina "fitness sylwetkowy", będący alternatywą dla dziewcząt bez przygotowania akrobatycznego, zdecydowałam się na zmianę specjalizacji treningów.
Jak wypracować swoją sylwetkę?
Mój dzień jest pełen treningów. Pracuje jako instruktorka w klubie "Proactiv" w Warszawie. Do takich wyników nie doszłabym bez odpowiedniej diety. To pięć posiłków dziennie, ale w małych porcjach, idealne dla diabetyków, ponieważ w diecie są wszystkie niezbędne składniki.
Masz rygorystyczny plan treningowy i dietę. Jak wygląda Twój dzień?
Wstaję około godz. 5:30. Godzinę spędzam na rowerku stacjonarnym. Później, pożywne śniadanie składające się z 50 g płatków owsianych, 10 g orzechów, 10 g rodzynek oraz 10 białek z jajka. Potem przygotowuje jedzenie na cały dzień i pakuje je w pojemniki. Kolejne posiłki spożywam po kolejnych trzech godzinach niezależnie od miejsca w jakim przebywam. Zjadam drugie śniadanie, czyli placek składający się z: płatków owsianych, mąki razowej, 6 białek z jaj, orzechów, rodzynek, słodzika na sacharynie oraz odpowiednich aromatów. Wszystko smażę.
Trzeci posiłek składa się z 50 g ryżu, kurczaka lub tuńczyka w sosie własnym, 100 g gotowanych jarzyn oraz łyżki oleju lnianego. Następnie idę na trening, 40 minut siłowni i 40 minut treningu aerobowego. Regeneruje siły kolejnym posiłkiem, czyli 50 g ryżu lub kaszy gryczanej, 150 g piersi z kurczaka oraz warzyw. Ostatni posiłek to najczęściej 180 g ryby gotowanej np. dorsza oraz warzywa.
Jakie masz rady dla tych co chcą wyglądać jak Ty?
Grunt to dyscyplina treningowa i odpowiednia dieta. Bez silnej woli nie da się niczego osiągnąć. Kobiety uważają, że dieta z jogurtów jest odpowiednia, nic bardziej mylnego. Kobiety nie powinny spożywać dużych ilości nabiału. Mówię także stanowcze - nie- dla "wynalazków", które zachwalają producenci. Nie pomogą one w uzyskaniu nienagannej sylwetki. Jestem najlepszym dowodem na to, że tylko dzięki ciężkiej pracy można uzyskac zadowalające odpowiedni efekt.
Z czego wynika niechęć kobiet do treningów?
Kobiety często myślą, że intensywne treningi oznaczają w konsekwencji duże mięśnia. To podstawowy błąd. Kobieta nigdy nie zbuduje dużej masy mięśniowej, ponieważ nie ma w sobie, tak dużo testosteronu jak mężczyźni. Pierwsze efekty moich treninów widoczne były po czterech latach ciężkich ćwiczeń. Obecnie moje treningi służa podtrzymaniu już uzyskanej sylwetki.
Jak oceniasz możliwości uprawiania sportu jakie proponuje nam Warszawa?
W Warszawie każdy kto chce, może spokojnie uprawiać sport. Profesjonalne kluby oferują różne zajęcia ogólnorozwojowe. Bardzo ważna jest postawa trenera. Najlepszy to taki, który oddaje się z pasją swojej pracy. Uroda przemija, ale można zatrzymać czas. Musimy pamiętać, iż ćwiczymy dla zdrowia. Wszyscy żyją w biegu, nie mają czasu na zdrowy tryb życia, a wystarcza przecież ćwiczyć przez kilkadziesiąt minut dziennie, by poczuć się lepiej.
Zobacz także:
Artykuły
(96)
Galerie
(6)
Średnia ocen
(4.26)
Wiek: 62 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Były redaktor Wiadomości24.pl, obecnie redaktor Wirtualnej Polski, redakcja serwisów ekonomicznych. red. naczelny www.warszawianin.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Łuczuk 26.02.2007 15:24
Fajny materiał ukazujący życie "fitnesski" od kuchni :] Bardzo przyjemnie się czyta. Plus:]
Mir Nalezińskí 25.02.2007 18:56
Dzięki za poradę z tym mlekiem sojowym, ale dawniej, kiedy nie było takiego mleka... Cóż wówczas kobiety mogły pijać?
*intensywne treningi oznaczają w konsekwencji duże mięśnia* - duże mięśnie?
katarzyna kozakiewicz 24.02.2007 14:49
Chcialabym sprostowac informacje odnosnie miejsca mojej pracy . Obecnie prowadze sklep z odzywkami w Warszawie, a w klubie Proactiv juz nie pracuje Nawiazujac do pytania ,dlaczego kobiety powinny unikac nabialu,musze stwierdzic z przykroscia,iz produkty mleczne(mleko,jogurty,twarogi)odkladaja sie u kobiet w cellulit.Dzieje sie tak powodu zawartosci w tych produktach laktozy,tj.cukru mlecznego.Polecam zdecydowanie jako alternatywe picie mleka sojowego.Nie zawiera laktozy,a jest bogata w wapn.Jesli ktos chcialby sie poradzic w sprawach odzywiania,kontakt do mnie ma KAMIL JAKUBCZAK.
Anna Ciesielska 23.02.2007 21:24
Bardzo ciekawy materiał, tylko chciałabym wiedzieć coś więcej na temat tego dlaczego kobiety nie powinny jeść zbyt dużo nabiału :)...
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +4355)