Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3711 miejsce

Urodzić i oddać dziecko incognito

Noworodek bez tożsamości podłożony w szpitalu. Okienko ostatnią deską ratunku. Anonimowy poród szansą dla dziecka, położnicy, dla rodziców adopcyjnych.

http://www.babyfenster.ch/frame.html / Fot. screenW Szwajcarii
4 sierpnia tego roku w Einsiedeln ktoś podłożył niemowlę do szpitalnego okienka zwanego „Babyfenster“. Po 5 minutach włączył się alarm i noworodkiem zajęły się pielęgniarki. To już czwarty szwajcarski okienkowy niemowlak. Skrzynka "okienko na dzieci“ powstała w 2001 r. Jest jedyną taką placówka w całej Szwajcarii. Niestety, dla położnicy i niemowlęcia droga do szpitalnego „okienka“ jest daleka i trudna.

Internetowa strona www.babyfenster.ch (w wielu językach) instruuje krok po kroku anonimowy sposób podrzucenia niechcianego dziecka. Informuje także, że kobieta ma możliwość wrócić po dziecko przez następne 10 dni. Nie poszukuje się matki, nie wszczyna się śledztwa. Nie ma formalności zrzekania się i pozbawiania praw rodzicielskich, ponieważ nie ma żadnych skutków prawnych. W Szwajcarii brak jest dzieci do adopcji, dlatego małżeństwa zdecydowane na adopcję gotowe są pokryć koszty porodów anonimowych matek. Niestety, praktyka anonimowych porodów jest sprzeczna z konstytucją Konfederacji Helweckiej ponieważ jest pogwałceniem konwencji międzynarodowej o ochronie praw dziecka, wg której dziecko ma absolutne prawo wiedzieć skąd pochodzi.

W Niemczech
W 1999 r. w Hamburgu znaleziono w ciągu 3 miesięcy 3 martwe noworodki, co spowodowało, że w tym samym roku powstały pierwsze „okienka dla niemowląt". W latach następnych w różnych częściach kraju utworzono 80 palcówek, do których zdesperowana kobieta może zgłosić się anonimowo do porodu. Nie sprawdza się jej miejsca zamieszkania, nie pyta o nic, lecz udziela pomocy medycznej i psychologicznej. Aby stworzyć te możliwości Ministerstwo Sprawiedliwości wydało specjalne przepisy, w których postawiono wyżej ochronę życia dziecka i matki niż wynikające z międzynarodowej konwencji prawo dziecka do poznania swego pochodzenia.

W Austrii
Wciągu 10 lat znaleziono 5 martwych noworodków, dlatego, dopasowano system prawny tak, by zalegalizować anonimowy poród, oraz podrzucenie noworodka w szpitalu. Utworzono pięć placówek szpitalnych gdzie kobiety mają możliwość oddania niechcianego dziecka bez jakichkolwiek formalności jak również bez konsekwencji prawnych.

We Włoszech
Rozwiązano kompleksowo sytuację prawną „trovatello“ – znajdka – podrzutka, oraz kobiet w niechcianej ciąży. Tam kobieta nie tylko może urodzić bez ujawniana swojej tożsamości, ale ma też prawo nie uznać dziecko i wyjść ze szpitala bez jakiejkolwiek urzędowej procedury. Koszty porodu pokrywa ubezpieczenie społeczne. Jeszcze istnieją okienka zwane „la ruota“ czyli „kółko“, gdzie kładzie się dziecko na obrotowy talerz przekręcany na drugą stronę do odbioru. Taka „la routa“ znajduje się w szpitalu Maggiore w Bolonii i w Rzymie.

W Polsce
http://idacdonikad2.blox.pl/2008/07/Okno-zycia.html / Fot. screenSporo informacji o znalezionych noworodkach. - W statystyce policyjnej przestępstwa porzucenia noworodka nie funkcjonują jako oddzielna kategoria – mówi policja.
W sprawozdaniu z posiedzenia Komisji Sejmowej czytamy, że Warszawie są szpitale, które zgłaszają noworodki bez tożsamości, a zatem bądź podrzucone, bądź urodzone anonimowo. Sprawa anonimowego rodzenia w szpitalu nie wygląda tak prosto.

Szpital udzieli położnicy pomocy, zatrzyma dziecko, ale kobieta musi (niejako uciec) opuścić szpital, bez dziecka w ciągu 24 godzin. Szpital nie może jej dłużej anonimowo zatrzymać, o ile jej życiu nic nie zagraża. Problem polega na tym, że jeśli kobieta nie podaje swoich danych personalnych w szpitalu, to nie można dziecku sporządzić metryki urodzenia, bez której nie możne mieć PESEL - u, bez którego niemowlę nie istnieje, ani dla służb medycznych, ani dla służb społecznych, czyli dla nikogo. Dopiero sąd musi te braki uzupełnić, a „ktoś“ musi złożyć wniosek do sądu. To trwa kilka miesięcy. Kwestia finansowania takich anonimowych porodów jest obecnie dla szpitala obciążeniem.

Od 2006 roku znajduje się Okno Życia w Domu Samotnej Matki prowadzonym przez Siostry Nazaretanki w Krakowie przy ulicy Przybyszewskiego 39,. Powstało z inicjatywy kardynała Stanisława Dziwisza i Caritasu. Od strony ulicy można, anonimowo podłożyć niemowlę do kołyski. Czy to jedyne Okienko Życia w Polsce?
http://idacdonikad2.blox.pl/2008/07/Okno-zycia.html
http://www.caritas.pl/news.php?id=4392&d=6


Zdarza się, że kobieta jest w ciężkiej sytuacji, ukrywa swój odmienny stan przed obcymi, rodziną, a nawet mężem. Dlatego stworzenie anonimowych porodówek, a także prawa do nie uznania dziecka, jest szansą dla kobiet i niemowląt, tymczasem Okienko Życia jest tylko ostatnią deską ratunku, albowiem nadal zrezygnowana kobieta zdana jest na poród w tajemnicy. Czy można coś zrobić dla dobra niechcianych dzieci, ich matek, oraz rodziców adopcyjnych? Chyba tak, ale trzeba chcieć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (37):

Sortuj komentarze:

Duży (+). Dobrze byłoby, gdyby ten świetny tekst przeczytali nasi parlamentarzyści. Zamiast pustej gadki i ciągłych kłótni, może przygotowaliby akty prawne realnie rozwiązujące ten trudny i ważny problem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry artykuł!

Komentarz został ukrytyrozwiń

-@-> kwestia nazwania Okienka jest rzeczywiście zależna od kulturowego rozumienia i emocjonalnego zabarwienia słów. Znajdka- podrzutek ma w polskiej kulturze cień ujemny. negatywny. wstydliwy. po śląsku "podciep" to nawet słowo obraźliwe "ty podciepie"
W innych krajach nie. Niekoniecznie.
-@-> faktem jest , że temat przeżyłam emocjonalnie. Wrażliwa jestem gdy chodzi o krzywdę dzieci.
-@-> Malenstwomoje, dziŁki za tę informację historyczną. Ciekawa nić. Może uda się dotrzeć do źródeł. Byłoby niezłe opowiadanie , albowiem o sierocińcach i ochronkach, do których można było przynieść niemowlę, prowadzonych przez zakonnice chyba zapomniano . Ochronki były w rękach Zakonnic do czasu gdy Polska Ludowa zabrała dzieci do Panstwowych Domów Dziecka.

-@-> Rokets-w , masz niestety rację. Spółeczeństwo powinno być aktywne. Niestety przyzwyczaiło się, że Partia myśli za społeczeństwo i wszystko robi za społeczeństwo. "ONI" zajmują się społeczeństwem. Tymczasem , to społeczeństwo ma teraz okazję zająć się same sobą i z tej okazji nie korzysta.
W Szwajcarii jest inaczej. Partie mają sporo do powiedzenia ale inicjatywa społeczna ma najwięcej. Stowarzyszenia. Kobiety Protestantów Katolików, Matki, Wdowy, Emerytki, mają swoje stowarzyszenia i spotkania. One wystosowuję petycję do administracji państwowej, Do Parlamentu.
Można krytykować Kościół Katolicki za to czy tamto, ale gdy przychodzi co do czego, to tylko od Organizacji Kościelnej pomoce są skuteczne i wychodzące do ludzi potrzebujących.
Osobiście też uważam, że to "dziwne" , że żadna świecka - rządowa instytucja, nie zajmuje się rozwiązaniem problemu. Fundacje nie zauważają sprawy w ogóle, a mogłyby wziąć te niemowlaki pod swoje skrzydła. tak samo jak walczą o "rodzenie po ludzku", albo o "dobrze urodzonych"

Szwajcarzy uważają Okienko za b, potrzebne i "mądre" bo w 7 lat podłożno "AŻ" 4 dzieci , tymczasem w Polsce, w krakowskim okienku w ciągu 2 lat podłożono 6 dzieci.

MNie się wydaje, że w szybkim terminie w każdej diecezji mogłoby się znajdować takie Okienko Życia . Napewno szybciej niż rządową drogą panowie ministrowie wydadza zaledwie dwa akty prawne.

Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję za dyskusję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż ryba psuje się od głowy tak i nasze państwo funkcjonuje. Zanim premier i jego rząd nie zrozumie,że wybrało ich społeczeństwo i oni powinni pracować na rzecz społeczeństwa a nie dla własnych korzyści i i własnej tylko rodziny.
A prawo rząd tworzy takie które jest wygodne dla rządzących a nie dla społeczeństwa i państwa.
Myślę, że społeczeństwo powinno być bardziej aktywne. Jeśli rząd nie wykonuje swych powinności społeczeństwo powinno się zmobilizować i doprowadzić do odwołania lub obalenia rządu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy ktos wie, że takie okienka życia istniały juz w Polsce za panowania Augusta III ?
Takie okienko życia utworzył francuski misjonarz zwany Boduę. Stworzył fundusz pobożny, pod tytułem Dzieciątko Jezus / taką nazwę nosił póżniej szpital/.Ten ksiądz wzruszony miłosierdziem nad dziećmi podrzuconymi, z rozpusty nabytymi, które matki tając wstyd na ulicę wyrzucały, a czasem w Wiśle albo lada gdzie w błocie topiły.. odkupił wielki plac w tyle kościoła misjonarskiego, wymurował na nim obszerny i porządny szpital..Jest koło wydane na ulicę, blisko niego dzwonek z sznurkiem, w to koło należy dziecko włożyć i zadzwonić; na głos dzwonka wychodziła siostra miłosierna i dziecię brała.."

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja chciałaby zwrócić uwagę na detal, który rzucił mi się w oczy . Uważam, że w POlsce mamy najbardziej humanitarną nazwę i warunki okienka . Będąc takim dzieckiem , szukającym swoich początków, wolałabym odnaleźć Okno Życia i kołyskę , niż Okno Znajdy czy talerz . Ale to drobiazg .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basiu, napracowałaś się trochę. Plus wielki dla Ciebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawe czy będzie odzew;)

Prawdę mówiąc nie za bardzo wierzę, że coś się zmieni na lepsze

Komentarz został ukrytyrozwiń

-@-> Mimblasta

jak znajduje w linku Caritasu przez 2 lata istnienia krakowskiego Okienka : " zostawiono w nim sześcioro dzieci - dwie dziewczynki i czterech chłopców; ostatnie dziecko - w połowie kwietnia. Większość maluchów, które znalazły się w “Oknie życia“, ma już nowe domy."

a zatem istnieje potrzeba takiej deski ratunku, Osobnym tematem jest adopcja. Można by sie skusić i powiedzieć , że szczęściarzami tacy adopcyjni rodzice. Nogdy nie będą mieli zgrzytu o biologicznych rodziców. Wielki szacunek dla małżeństw , adoptujących dzieci. Moi sąsiedzi mają 4 adoptowanych.

-@-> Bonar niestety nie ma żadnej statystyki, , to sobie pozwolę na delikatną peryfrazę : wielu mężczyzn nawet nie wie i świadomi nie są i nie chcą być, ile posiali, ile ich dzieci po ziemi chodzi. ;)) tak natura stworzyła by jak najwięcej zapłodnić dla zachowania gatunku. ;)) Ale masz rację. Wystarczy przypomnieć czasy hippisów i "Hair" "wszystkie dzieci są nasze" " nie ważne kto z kim śpi byle dzieci były zdrowe". Fajne czasy były ;)))

I wreszcze to co już tu poruszano, zapobieganiu sytuacjom, kiedy kobieta nie widzi żadnego innego rozwiązania jak tylko "pozbycie się dziecka" -
Kobieta musi mieć prawo i możliwość urodzić w szpitalu.
Musi być odformalizowanie zrzeczenia się praw rodzicielskich matki- nie uznanie dziecka.
Musi mieć też szanse przez 6 tygodni, czyli okres połogowy, na powrót po dziecko.
Nie powinno się ścigać, szukać kobiety , która dziecko podłożyła, czy uroodziła anonimowo.
Co zrobić, by sptawa wróciła do debat Komisji sejmowych ?
Co zrobić by w innych diecezjach, lub szpitalach powstały Okienka i porodówki anonimowe ?
Wysłałam link tego artykułu do Fundacji Rodzić po ludzku, oraz do
Centrum Praw Kobiety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Drogie Panie, prawdą jest, że zdarzają się mężczyźni którzy kompletnie się poczętą przez siebie ciążą nie interesują. Pozostaje nad tym tylko ubolewać. Jest to moim zdaniem wina braku wychowania seksualnego od najmłodszych lat i braku odpowiedzialności u rodziców dzieci już poczętych. Czasem jednak niechciane ciąże zdarzają się z przygodnego seksu i nawet matka nie wie kto jest ojcem. Bądź też partnerzy utrzymują kontakty seksualne z kilkoma ludźmi w tym samym czasie. Lub też kobiety nie informują ewentualnych tatusiów o poczęciu. Nie podejmuję się stawiać statystyki w jakiej ilości przypadków dzieje się tak, a w jakiej inaczej. Chcę jedynie zwrócić Waszą uwagę na fakt, że sytuacja mężczyzny zawiera o wiele większą gamę niewiadomych niż w przypadku kobiety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.