Facebook Google+ Twitter

Urodziny Jana Pawła II - papież ciągle w naszych sercach

18 maja 1920 roku urodził się maleńki chłopczyk Karol Józef Wojtyła. Ten, który później "odmienił oblicze tej Ziemi" oraz sprawił, że mury komunizmu upadły. 18 maja minęła 90. rocznica jego urodzin. Co powiedziałby nam nasz najwspanialszy bohater i Polak, papież Jan Paweł II?

Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi. Tak Ojciec Święty, Jan Paweł II mówił 18 lutego 1981 r. w przemówieniu do mieszkańców Tondo, dzielnicy slumsów na Filipinach.

Jan Paweł II dzielił się z ludźmi, ze światem, z dziećmi, młodzieżą, chorymi, opuszczonymi, więźniami wszystkim, co posiadał - swoim sercem. Dawał drugiemu człowiekowi bezgraniczną miłość bez względu na to, kim była ta osoba.

Ks. dr Wiesław Niewęgłowski, duszpasterz środowisk twórczych tak mówi o swoim przyjacielu, Janie Pawle II: "Papież był otwarty na różne grupy społeczne. Każda grupa, która przychodziła, wydawało jej się, że jest najważniejsza w oczach Papieża, bo on potrafił stworzyć taki klimat, taką serdeczność. Z ludźmi kultury czuł się szczególnie związany. Śledził, czytał to, co oni tworzą".

Dla Ojca Świętego każda sprawa była bardzo istotna. "Pamiętam takie z spotkanie z nim w Castel Gandolfo. Papież przechodził od grupy do grupy, od osoby do osoby i zatrzymał się przy mnie, widzieliśmy się parę miesięcy wcześniej. Zaczął trochę rozmawiać na tyle, na ile takie krótkie chwile pozwalają. Potem pożegnaliśmy się serdecznie, Papież odszedł. Minął kilkanaście osób, z którymi się witał. A potem nagle gwałtownie się odwrócił i z powrotem wracał się do kogoś. Szedł zdecydowanym krokiem, zastawiając tych ludzi, którzy tam czekali i zatrzymał się przy mnie: Posłuchaj, ja Ci nie podziękowałem. Chciałem Ci podziękować za książkę, którą mi przysłałeś. - A książkę przysłałem, przeszło 3 miesiące przed tym. Przy tych tysiącach informacji, setkach, tysiącach ludzi, problemów, kwestii. Raptem pamiętał, że dostał książkę od polskiego księdza" - wspomina ks. Niewęgłowski i podkreśla jego niezawodną pamięć.

Na krakowskich Błoniach w 1979 roku Ojciec Święty prosił Polaków: "Zanim stąd odejdę, proszę Was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością".

Ks. Wiesław Niewęgłowski był serdecznym gościem i przyjacielem Jana Pawła II. Wiele razy z nim rozmawiał i jadł wspólnie obiad. Twierdzi, że Jan Paweł II jest mocno zakorzeniony w nas, Polakach: "Myślę, że jak żaden człowiek, przynajmniej to tak odczuwam, nie został tak głęboko w nas ze swoimi myślami, ze swoją świętością, ze swoim świadectwem Pana Boga, a jednocześnie z troską o człowieka. Jest ciągle takim wzorem, który próbujemy naśladować. Okres jego pontyfikatu ukazuje eksplozję różnych działań w Polsce, w Europie i w świecie. To dzieło, które on stworzył, które pomnażał, w tej chwili dalej się rozwija."

Cały czas trwa proces kanonizacyjny i beatyfikacyjny Sługi Bożego Jana Pawła II. Wszyscy ludzie z niecierpliwością czekają na, że wkrótce Polska będzie cieszyła się kolejnym świętym, który wychował się w polskich Wadowicach i w Krakowie.

"Chociaż nie jestem wśród was na co dzień, jak bywało przez tyle lat dawniej - to przecież noszę w sercu wielką troskę. Wielką, ogromną troskę. Jest to, moi drodzy, troska o was. Właśnie dlatego, że od was zależy jutrzejszy dzień".


(JPII, Częstochowa 1983, rozważanie do młodzieży)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.