Facebook Google+ Twitter

Uroki Połańca nie do końca wykorzystane

Nie jest Połaniec „polskim Rzymem” ani pod względem wszechobecnego brudu, ani zabytków. Ba, daleko tej małej miejscowości, położonej w południowo-wschodniej części województwa świętokrzyskiego do Krakowa czy Wrocławia. Nie mamy swojego Wawelu, czy katedry św. Jana Chrzciciela. Nie oznacza to jednak, że należy wykreślić to blisko dziewięciotysięczne miasto z turystycznej mapy Polski.

Połaniec zabytkami... nie stoi



Kościół św Marcina XIX wiek / Fot. ŁukaszHistoria osadnictwa na tym terenie jest bogata (pierwsze ślady pochodzą z okresu mezolitu, a więc sprzed ponad 4 tysięcy lat przed Chrystusem ), mimo tego w Połańcu mało mamy zabytków. Wynika to z pewnego pecha, które to miasto nad Wisła miało. Stałe osadnictwo pojawiło się na tych terenach w VII wieku, umowna data powstania to 1197 rok. Potem jednak miejscowość była albo łupiona i palona (częste najazdy Tatarów), albo jak w XIV wieku dosięgła Połaniec wielka powódź. Ten przydługi historyczny wtręt ma uzmysłowić czytelnikom to, że niewiele przetrwało do naszych czasów. Jednym z miejsc które warto zobaczyć, jest neogotycki kościół parafialny św. Marcina wraz z XVIII-wieczną barokową kaplicą.

Seria zdjęć przedstawiająca kopiec Kościuszki / Fot. ŁukaszPołaniec związany jest z osobą Tadeusza Kościuszki, poprzez różnie oceniany uniwersał połaniecki z 7 maja 1794 roku. Rocznica podpisania tego dokumentu obchodzona jest do dzisiaj. W 1917 roku zapadła decyzja o usypaniu kopca Kościuszki, który jest celem częstych wizyt turystów. W centrum miasteczka stoi pomnik naczelnika Powstania zaprojektowany przez Adama Myjaka. Można powiedzieć, że Kościuszko stał się pewnego rodzaju symbolem dla miasta. Szkoła, elektrownia, ulica i osiedle jego imienia. Kiedyś śmiano się, że co drugi mieszkaniec Połańca to potomek Kościuszki i być może jest w tym ziarno prawdy. Wśród archeologów Połaniec znany jest ze skarbu monet rzymskich, odnalezionych w trakcie budowy elektrowni. Nie zagłębiając się w naukową interpretację tego znaleziska, można powiedzieć, że jest to dość okazały i ważny skarb. Niestety, co boli mnie niezmiernie, żeby go zobaczyć trzeba jechać do Kielc. Tylko raz, na początku lat 80., mieszkańcy Połańca mogli zobaczyć ten skarb w mieście, w którym go znaleziono.

Zielono mi...



Zielono mi, czyli idziemy przez połaniecki las / Fot. JagodaJak widać ubogo u nas pod względem zabytków, jednak turystyczna siła Połańca tkwi (a raczej powinna, bo się nic z tym nie robi), w tym co miasto otacza - terenach zielonych. Lasy które Połaniec otaczają, są doskonałym miejscem do pieszych wędrówek i rowerowych przejażdżek. Do tego Połaniec leży nad trzema rzekami. Właściwie jedną rzeką Wisłą i dwoma rzeczkami. A jak wiadomo nie ma to jak siąść nad wodą z piwem (bądź innym napojem) w ręku, a z tyłu słyszeć skwierczący grill, bądź ognisko. Jak w piosence śpiewanej przez Ryszarda Rynkowskiego „nic nie robić, nie mieć zmartwień, chłodne piwko w cieniu pić”. Idylla. A i widoki miłe, a jak komuś nie wystarczy takie „nicnierobienie”, zawsze może wybrać się promem na drugą stronę Wisły, do województwa podkarpackiego. Jeśli nie lubimy dwa razy wchodzić do tej samej rzeki, po drugiej stronie Połańca jest zalew, na którym można połowić ryby. Jeszcze parę lat temu nad zalewem odbywał się zlot motocyklowy. Można powiedzieć, że Połaniec wodą stoi, bo mamy jeszcze dość nowoczesny basen. A jeśli komuś się znudzi moje miasto, zawsze może pozwiedzać okolice Połańca. Rytwiany (klasztor pokamedulski XVII wiek), Szydłów czy zamek Krzyżtopór, to tylko niektóre z okolicznych atrakcji.

Promocja



Problem z turystycznym aspektem Połańca polega na tym, że nic nie jest robione w kierunku wykorzystania walorów tego miasta. Jest to poniekąd grzechem każdej władzy. Należy chyba zrozumieć, czego najlepszym przykładem Kraków, że można na tym zarobić. A to argument, który powinien przemówić do ludzi. Postaram się już niedługo zająć się tą sprawą, porozmawiać z ludźmi odpowiedzialnymi za promocję miasta.Napisać artykuł na ten temat. Bo mimo, że już w Połańcu nie mieszkam, to dalej leży mi na sercu dobro tego małego miasteczka.

P.S. Chciałbym podziękować Łukaszowi, Jagodzie i Ts, bo to dzięki nim ten artykuł powstał. Ich pomoc okazała się nieodzowna.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Nieważne bo was nie obchodz
  • Nieważne bo was nie obchodz
  • 25.10.2010 18:58

Ja jestem z połańca i chale to miasto jak się da nie jest to wielkie miasto ale kocham je i zanic niewyprowadziła bym się do np. Krakowa i pisz o moim mieście tak dalej z tą stroną. Jeszcze pojawią się na niej tłumy. A napisz też o zabytkach kościoła św. Mateusza polecam sie na przyszłość ***** papa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Połaniec Połaniec. Lubię to miasto. Ale na pytanie : SKĄD JESTEŚ?, odpowiadam formułką : Z POŁAŃCA, W WOJEWÓDZTWIE ŚWIĘTOKRZYSKIM, W POŁOWIE DROGI MIĘDZY LUBLINEM A KRAKOWEM. Na co osoba pytająca mówi : I TAK NIE WIEM GDZIE TO JEST ;] A szkoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No, Wrocław był 3 razty lokowany na nowych prawach miejskich i to w ciągu niecałych 50 lat.
Co do legionistów, trudno się nie zgodzić. Zlekceważenie półnagich barbarzyńców okazało się śmiertelnym błędem!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo, to jest tak że ja średnio teraz przebywam w moim rejonie;] Bardziej na podkarpaciu, też na szczęście jeszcze tylko pół roku. A spóźnienie? Na swoje usprawiedliwienie mam, że to nie tylko moja wina;]

Adam "Skarb monet interpretuje się rzeczywiście różnie, np. że jest to łup jednego z Germanów na jednym z legionistów Warrusa, którzy dostali potwornego łupnia w 9 r..." po raz pierwszy się zgadzamy;] a co do daty, masz rację to pierwsze pojawienie się w źródłach pisanych, dlatego napisałem umowna. Za datę powstania miasta można uznać też np 1264- rok nadania powtórnego (!?) praw miejskich przez Bolesława Wstydliwego

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pawle, wysłuchaj wspólnego głosu rodzimych dziennikarzy obywatelskich (ossad, Emenefix, Jola, Ewa) - pisz o regionie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Prawda! Teraz sobie przypomniałam. Kiedyś, realizując projekt o patronie naszej szkoły – Tadeuszu Kościuszce – pisałam do Połańca, nie znając tam nikogo. Dzisiaj zwróciłabym się, Pawle, do Ciebie z prośbą o pomoc.;-)
Brawo!! Małe miasteczka też zasługują na uwagę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł tak trzymać. I więcej o regionie, polecam, jest o czym!

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Pawle, świetny tekst, świetny :)
"Problem z turystycznym aspektem Połańca polega na tym, że nic nie jest robione w kierunku wykorzystania walorów tego miasta. Jest to poniekąd grzechem każdej władzy". W moim pojęciu, jest to również grzech ludzi, o czym zresztą napisałam Ci swego czasu w emailu, którzy w żaden sposób nie promują miejsca, z którym są związani. I nieprawdą jest, że tylko mieszkańcy dużych miast mają o czym pisać, czego dowodem jest Twój tekst. Przyznam, że dość długo kazałeś mi na niego czekać, czekać :), ale jest i chwała Ci za to. Następnym razem, kiedy będę przejeżdżała koło Połańca, będę wiedziała, że warto do niego zajrzeć. Dzięki Tobie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.