Facebook Google+ Twitter

Ursus: uroczyste obchody 30-lecia robotniczych protestów

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2006-06-18 20:59

Odbyła się msza, były podniosłe przemówienia i składanie kwiatów pod pomnikiem. Uroczysty klimat zmąciło antysemickie wystąpienie jednego w uczestników świętowanych wydarzeń.

W podwarszawskim Ursusie, w okolicach sławnego zakładu produkującego ciągniki rolnicze, odbyły się uroczyste obchody 30-lecia robotniczych protestów. Pacyfikacja strajków połączyła wówczas środowiska opozycyjne, które kilka lat później stworzyły „Solidarność”. Podczas wczorajszych obchodów nie wszyscy jednak pamiętali o idei solidarności. Uroczystość zakłóciło antysemickie wystąpienie jednego w uczestników wydarzeń z czerwca 1976 roku.

- Robotnicy z Ursusa! Chleba wam już nie braknie, ale brońcie wolności, bo ta nie jest wam dana, lecz zadana - mówił do zebranych biskup Józef Zawitkowski, który w kościele św. Józefa odprawił mszę z okazji rocznicy strajków. W kościele odsłonięto tablicę upamiętniającą tamte wydarzenia.

- Trzydzieści lat temu coś pękło... Państwo stłumiło protesty, a inteligencja stanęła po stronie robotników. Znów Polacy byli jednym narodem i razem walczyli o wolność - mówili przed mszą mieszkańcy Ursusa, wspominając wydarzenia z 1976 roku. - W tym zakładzie pracowało dwóch moich synów. Gdy niosłam im chleb z kwaśnym mlekiem, minęły mnie samochody ZOMO. Serce mi zamarło, bo bałam się aresztowań... Tego, że będą mi dzieci pałkami bić, to się po własnym kraju nie spodziewałam - opowiada APP rozedrganym głosem pani Krystyna. Dodaje jednak, że było warto, bo teraz młodzi ludzie mogą wybierać, w jakim zawodzie i kraju chcą pracować.

Nie wszyscy jednak byli podobnego zdania. Część osób twierdziła, że nie o taką Polskę walczyło. Weteranów walki o niepodległość podzieliło wystąpienie Cezarego Tarkowskiego, który wygłosił przemówienie pod Pomnikiem Czerwca 1976 roku. - Czujemy się współodpowiedzialni za to, co się potem w Polsce działo. Jest nam wstyd, że do władzy doszła grupa syjonistów, która wykorzystała robotników. Garbatonose szczury wpełzły na styropiany i mówią, że to oni stworzyli „Solidarność” - mówił rozgoryczony Tarkowski.

- To podła prowokacja! - krzyczał tłum zebranych. - Ten człowiek nas nie reprezentuje. To wariat - tłumaczyli dziennikarzom zebrani. Część osób nie złożyła kwiatów pod pomnikiem, by nie firmować słów Tarkowskiego.

Protesty w czerwcu 1976 r. wywołała zapowiedź rządu, że mięso i jego przetwory zdrożeją aż o 69 procent, a cukier nawet o 100 procent. 25 czerwca strajki wybuchły w niemal setce zakładów pracy. W Radomiu, Ursusie i Płocku na ulice wyszli robotnicy. W Zakładach Mechanicznych „Ursus” robotnicy zablokowali pobliską trasę kolejową Warszawa-Kraków oraz Warszawa-Poznań. Siedząc przez cały dzień na torach, tworzyli żywą zaporę. Po południu próbowali przeciąć szyny palnikiem, a gdy to się nie udało, rozmontowali je. Wieczorem oddziały ZOMO obrzuciły pozostałych na torach manifestantów petardami i pojemnikami z gazem łzawiącym, a funkcjonariusze użyli pałek. Wielu uczestników strajku w Ursusie zwolniono potem z pracy, a siedem osób skazano na kary od 5 do 3 lat więzienia.

- Z podwyżek się wycofano, bo rząd bał się powtórki grudnia 1970 roku, gdy w starciach na Wybrzeżu zginęło ponad 40 osób - powiedział APP Paweł Sasanka, historyk IPN. - Aby przypomnieć tamte dni, zorganizowaliśmy wystawę zdjęć wykonanych przez Służbę Bezpieczeństwa, materiałów operacyjnych i innych dokumentów z czasu strajku - dodaje Sasanka.

Były premier Jan Olszewski (L) składa wieniec przed pomnikiem w Ursusie. (kp) PAP/Bartłomiej Zborowski

Uroczyste obchody 30. rocznicy robotniczych strajków w Zakładach Mechanicznych "Ursus".
(kp) PAP/Bartłomiej Zborowski


D.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.