Facebook Google+ Twitter

Ursynaliów dzień pierwszy. Limp Bizkit i Slayer - piątkowy headliner

Trwa Warsaw Student Festival, na którym pojawiają się gwiazdy polskie i międzynarodowego formatu. Pierwszy dzień upłynął pod znakiem mocnych dźwięków, jakie zaserwowali publiczności m.in. Lipali, Luxtorpeda, Slayer czy Limp Bizkit.

Zespół Noko / Fot. Elżbieta RubiecMimo, że pogoda podczas jednego z największych festiwali muzycznych płatała figle - co chwilę bawiące się pod sceną rzesze fanów okraszał opad z nieba, po którym pojawiała się tęcza i słońce - tegoroczne Ursynalia zgromadziły dużą liczbę melomanów. Początkowo tereny zielone kampusu SGGW świeciły pustkami, jednak wraz z upływającymi godzinami zapełniały się bliższe miejsca pod sceną.

Organizatorzy tegorocznej edycji zadbali o różnorodność muzyczną festiwalu, przy czym zwolennicy bardziej "lajtowych" rytmów mogli bawić się na Open Stage, zaś miłośnicy mocnego, rockowo-metalowego rżnięcia napawali swoje uszy mrocznymi dźwiękami wybrzmiewającymi z Main Stage.

Zespół Noko / Fot. Elżbieta RubiecPierwszy dzień festiwalu rozpoczęli mniej znani przedstawiciele ciężkiej muzyki, m.in. Noko, który dał popis swoich możliwości grając muzykę z pogranicza grunge'u, heavy i nu metalu. Panowie rozkołysali publiczność, a po nich przyszedł czas na metalową Ametrię oraz Tomka Lipnickiego i jego ekipę pod szyldem Lipali.

Fani bezkompromisowego, mocnego przekazu Lipy i współtowarzyszy rockowej "doli" mogli usłyszeć m.in. "Barykady", którym panowie rozpoczęli swój występ, oprócz tego do uszu zgromadzonych dotarły kawałki takie, jak "Upadam", "Do dna" czy "TKM". Warto dodać, że drugiego dnia festiwalu na ursynaliowej scenie ponownie pojawi się Lipa - tym razem z Illusion.

Gorąco zrobiło się, kiedy za instrumenty złapali wymiatacze z rodzimej Luxtorpedy. Energetyczny występ Roberta "Litzy" Friedricha i spółki otworzył szalejący na listach przebojów "Autystyczny". Ostre wejście Luxów wywołało dzikie pląsy pod sceną, zaś najbardziej zagorzałych fanów nie zniechęcił nawet deszcz, który lunął z nieba.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Relacja była pisana na podstawie ogólnych tendencji, jakie dało się zaobserwować na festiwalu, zaś komentarz widać był pisany przez ultrasa Limp Bizkit - bywa. Nie da się uniknąć subiektywnych elementów, gdyż ma to być relacja o tym, co się działo, nie zaś suchy tekst informacyjny - jak w przypadku zapowiedzi wydarzenia. Organizatorzy często źle dobierają występujące obok siebie gwiazdy, ale to już inna para kaloszy. Ponadto skoro przez cały dzień, gdzie się człowiek nie ruszył, było słychać "Slayer!Slayer!", nawet po zakończeniu ich koncertu - to raczej świadczy o popularności tej kapeli. Generalnie festiwal w pytę, ale nigdy nie jest kolorowo pod każdym względem bo tak się nie da i podobnie relacja nie zawsze zadowoli każdego - życie. Hejters zawsze się znajdzie, ale co Pan zrobisz - boku nie wyrwiesz. To tyle ode mnie, pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
aga
  • aga
  • 04.06.2012 16:36

Od razu widać, że relacja, a właściwie opinia, była pisana przez zwolennika Slayera, na którego temat rozpisał się co do najdrobniejszych szczegółów, a o Limp Bizkit parę i to niezbyt pochlebnych zdań. Do tego krytyka co do kolejności występów i nacisk, że niekwestionowanym headlinerem był Slayer. Zdaje się, że skoro organizatorzy postanowili, że główną gwiazdą jest Limb Bizkit, to nie ma czego tu poddawać dyskusji, z resztą z mojej obserwacji śmiem stwierdzić, że jednak publiczność lepiej dopisała i się bawiła właśnie na LB. Dodatkowo wybór organizatorów mnie nie dziwi, choćby ze względu na to, że Slayer owszem niezaprzeczalnie jest prawdziwą legendą jednak raczej przyciąga tylko fanów takiej muzyki, a LB jest gwiazdą również dla fanów innych gatunków. Plus dla LB za nawiązanie niesamowitego kontaktu z publicznością, co było zdecydowanym przeciwieństwem występu Slayera, którym zapłacono więc przyjechali, wyszli, zagrali i poszli mając wszystkich w głębokim poważaniu. Dodatkowy minus dla wielkich fanów Slayera, którzy na koncercie LB i na innych krzyczeli Slayer k****. Jeszcze uwaga odnoście stwierdzenia, że dla bardziej obeznanych słuchaczy LB budzi kontrowersje. Niby kim są ci obeznani słuchacze? Fanami Slayera? Każdy słucha czego lubi i nie ma co wtrącać takich tekstów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wojtek
  • Wojtek
  • 02.06.2012 23:28

Ja też mocno zdziwiłem się gdy usłyszałem ze Limp Bizkit i Slayer jednego dnia i to LB na końcu. Zgadzam się w 100% Slayer to żywa legenda i pozamiatali, ale Limp Bizkit również położyli na łopatki tego wieczoru. Ja czekałem zarówno na Slayer'a jak i na LB - bawiłem się wyśmienicie na obu, a czytając tą [relację, prywatną opinię?] (Proszę skreślić niepotrzebne) miałem dziwne wrażenie że nie jestem na wortalu z wiadomościami tylko na jakimś blogu muzycznym.
Nie znam się na tym, ale czy dziennikarstwo muzyczne nie polega na zrelacjonowaniu wydarzenia rzetelnie, czy na czysto subiektywnym przedstawieniu festiwalu? Może i na tym i na tym, ale czy to są link czy prywatne-recenzje24.pl . Gdybym nie był obecny na opisywanym wydarzeniu to więcej dowiedziałem się o występie LB z komentarza Pana powyżej niż z tej "relacji".

Tak czy siak pierwszy dzień to była jedna wielka miazga i pozytywna energia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mike
  • Mike
  • 02.06.2012 17:07

Z opisu pierwszego dnia wyszła recenzja z koncertu Slayera. Też uważam że są większą gwiazdą i zdziwiłem się że grają przed Limp ale bez przesady, można było poświęcić koncertowi Limp Bizkit więcej niż jedno zdanie "publiczności się podobało".
IMO koncert miał mega powera, zagrali wszystkie znane kawałki idealnie pasujące na festiwal + Golden CObra z nowej płyty. Dodatkowo na uwagę zasługiwał świetny kontakt Freda z publiką.
Ogólnie 10/10 - koncert był zdecydowanie lepszy niż spodziewałem się po "wzbudzającym kontrowersje wśród bardziej obeznanych muzycznie słuchaczy" Limp Bizkit.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.