Facebook Google+ Twitter

Urząd pracy zamieścił ofertę dla... tancerki w nocnym klubie

Powiatowy Urząd Pracy w Warszawie zamieścił na swojej stronie internetowej ofertę pracy dla... tancerki w klubie nocnym. "Taka oferta nie powinna znaleźć się na stronie urzędu" - mówi Jerzy Kędziora, szef Konwentu Dyrektorów PUP.

 / Fot. Pod talkOgłoszenie dla tancerki w klubie nocnym, na stronie urzędu pracy zamieścił działający legalnie przedsiębiorca. Od kandydatek wymaga trzyletniego doświadczenia i zaawansowanej znajomości gimnastyki oraz języka angielskiego. Wśród obowiązków przyszłych pracownic znalazła się m.in. konwersacja z klientami klubu, promowanie usług pracodawcy oraz towarzyszenie gościom podczas wieczoru. Przedsiębiorca oferuje kandydatkom etat i wynagrodzenie w wysokości 1,5 tys. zł.

"Taka oferta nie powinna znaleźć się na stronie urzędu. Chyba nikt nie ma wątpliwości, o co tu naprawdę chodzi" - mówi Rzeczpospolitej Jerzy Kędziora, szef Konwentu Dyrektorów Powiatowych Urzędów Pracy.

Przedstawiciele Powiatowego Urzędu Pracy tłumaczą, że nie mogli odmówić zamieszczenia ogłoszenia, ponieważ przedsiębiorca działa legalnie. Ponadto dostarczyciel oferty zaznaczył, że na stanowisko tancerki w klubie nocnym chce zatrudnić obcokrajowca, a jest to możliwe tylko wtedy, gdy na daną posadę nie ma chętnych Polaków. Wicedyrektor pośredniaka zaznaczył również, że nie zaoferuje tej pracy żadnej z zarejestrowanych w urzędzie pracy kobiet.

"Należy usuwać biurokratyczne bariery, ale pewne granice muszą zostać zachowane. Mam nadzieję, że kiedy wejdzie w życie nowa ustawa o promocji zatrudnienia rozliczająca efekty pracy, mniej będzie przypadków bezmyślności" - komentuje sprawę wiceminister pracy Jacek Męcina.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Czego spodziewać się po firmie, która traktuje ludzi jak dzieci?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Urząd Pracy, znaczy ludzie tam pracują..........

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan dyrektor, J.Kędziora, jako szef, powinien wiedzieć, że usługi UP nie opierają się na światopoglądzie moralnym jej urzędników, lecz na ściśle ustalonych i obowiązujących przepisach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Praca jak to praca, podejmować jej nie trzeba. Czy takie traktowanie przedsiębiorcy nie jest aby represyjne? Dyrektor Kędziora trochę się zagalopował ze swoją otwartą opinią pełną pruderii. Można odnieść wrażenie, że wolałby tego typu pracę utrzymywać w szarej strefie. Bardzo ciekawe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.