Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2797 miejsce

Urzędy ds. rejestracji bezrobotnych. Ile zarabiają dyrektorzy PUP?

6, 7, 10, 11. Co łączy ze sobą te liczby? Wszystkie odnoszą się do średnich miesięcznych zarobków dyrektorów Powiatowych Urzędów Pracy. Oczywiście w tysiącach. Jest coś jeszcze: co najmniej 30-procentowe bezrobocie w każdym z tych powiatów

Udostępniane na licencji Creative Commons 2.5. / Fot. HuBarBezrobocie w Polsce rośnie. I mimo okresu wakacyjnego stopa tego zjawiska jest bardzo wysoka. W maju wyniosła aż 12,6 proc. Również w powiatach bezrobocie jest wysokie. Jak jednak wyniki w tej statystyce przekładają się na zarobki osób na wysokich stanowiskach urzędniczych?

Obecnie są 4 powiaty, w których bezrobocie przekracza 30 proc. Największe jest w powiecie szydłowieckim (województwo mazowieckie), gdzie osiągnęło w kwietniu br. aż 36,7 proc. Zaraz za nim plasują się powiat piski (woj. warmińsko-mazurskie - 31 proc.), braniewski (warmińsko-mazurskie - 30,8 proc.) oraz radomski (mazowieckie - 30,2 proc.). Z kolei najmniejszym bezrobociem może się pochwalić powiat poznański, gdzie osiągnęło ono zaledwie 4,3 proc. Porównajmy zatem zarobki dyrektorów Powiatowych Urzędów Pracy w wymienionych powiatach.

Dyrektor PUP w Szydłowcu z tytułu zatrudnienia zarobił w 2011 roku 87 217,62 zł, co daje miesięcznie niecałe 7 270 zł. Co ciekawe w grudniu 2011 bezrobocie było wyższe w porównaniu z poprzednim rokiem. O ile w grudniu 2010 stopa bezrobocia wyniosła 36 proc., to rok później było to już 37,2 proc. Ale gorsze wyniki nie przeszkodziły w tym, aby wynagrodzenie roczne dyrektora PUP wzrosło o prawie 8 tys. złotych.

Dużo więcej zarobiła dyrektor PUP w Piszu, która łącznie za pracę na tym stanowisku otrzymała w 2010 roku ponad 133 tys. zł. Zatem miesięcznie jest to ponad 11 tys. złotych. Na to wynagrodzenie złożyły się: wynagrodzenie wynikające ze stosunku pracy (ponad 68 tys. zł), wynagrodzenie finansowane ze środków MPiPS w ramach rezerwy 7 proc. Funduszu Pracy (prawie 35 tys. zł) oraz dodatek specjalny za zarządzanie projektem "Przedsiębiorczość - kluczem do sukcesu" (niecałe 30 tys. zł). Biorąc pod uwagę bezrobocie w powiecie piskim, które na koniec 2010 roku wyniosło 31,5 proc. można stwierdzić, że uzyskana kwota za ten rok była naprawdę wysoka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (32):

Sortuj komentarze:

Ależ w komentarzu napisałem, że różnica wynika z czasu sprawowania tej funkcji. Jednak ująłem tę kwotę i różnicę, ponieważ również wlicza się do wynagrodzenia, które idzie z naszych podatków :) I nie miałem na celu żadnej manipulacji. Chciałem się skupić wyłącznie na uzyskanych dochodach/przychodach za sprawowanie funkcji publicznych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Damianie.
"A jednak" wybory samorząowe w 2010 r, odbywały się w listopadzie i zakończyły się na początku grudnia.
Porównanie diety jednomiesięcznej do sumy diet za dwanaście miesięcy jest manipulacją...:)
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arkadiuszu, na pewno ta kwota różni się z powodu czasu sprawowania funkcji radnego, ale jednak...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odnośnie dyrektora PUP w Braniewie - "Do tego dochodzi dieta radnego. W 2010 wyniosła niespełna 840 zł, a w 2011 już prawie 9,5 tys".
Myślę, że to nie podwyżka, lecz kadencja radnego.

Poza tym bardzo dobry i ważny materiał.

Scyzoryk otwierający się w damskiej torebce rozczulił mnie...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Magdo - bardzo dziękuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
mirek
  • mirek
  • 28.07.2012 16:22

Urzędy Pracy to po prostu żenada, pseudo giełdy i bazary, pseudo wizyty u pracodawców które m.in. wpisuje się że wykonano, zajęcia w klubie pracy polegające na włączeniu filmu jak rozmawiać z pracodawcą, po co i w jakim celu? Kierowanie na szkolenia które nie dają szans na zatrudnienie, ech byłoby wyliczać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Damianie, świetne ujęcie tematu i precyzja wyrażania myśli, podoba mi się ten tekst.Bezrobocie i działanie PUP w tym temacie to wielki problem.Nie jest żadną tajemnicą, że wielu pracownikom tej instytucji brakuje profesjonalizmu, można to powiedzieć również o osobach kierujących tymi placówkami.Wszyscy wiemy, że bezrobocie wzrasta, co trzeci bezrobotny to człowiek do 25 roku życia, najczęściej z dyplomem wyższej uczelni.Jestem za tym żeby wynagrodzenie było wypadkową sukcesów zawodowych pracownika.
"Trzeba się także dokładnie przyjrzeć czy pieniądze, które są przeznaczone na walkę z bezrobociem, rzeczywiście wpływają na jego zwalczanie"- to jest najistotniejszy problem w tej materii. Ja mam wątpliwości.
Panie Grzegorzu- Teraz na ogół dyrektorzy to kretyni którzy znają tylko metody pięcia się w hierarchii, a na temat zawodowy nie mają nawet zielonego pojęcia.- nie wiem skąd powziął pan taką wiedzę? W prywatnej firmie jest właściciel,dyrektor, kierownicy, liderzy itp. Uważa pan, że przedsiębiorca angażując swój kapitał zatrudni"kretynów", używając pana słownictwa? A jeżeli chodzi o właścicieli nie muszą się znać na wszystkim bo od tego mają ludzi, których zatrudniają i którym płacą.

Komentarz został ukrytyrozwiń
antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 28.07.2012 14:55

zachciało się kapitalizmu? to macie w nagrodę feudalizm ,POlska jest 100 lat świetlnych za zachodem, widzę tą różnicę ,tutaj Niemca trzeba gdyż polaczki wszystko zniszczą jak murzyni w RPA i Zimbabwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz rację Dariuszy: to nie jest kwestia "ile" ten dyrektor PUP zarabia, ale sprawa że daje mu się prawie że nieograniczoną władzę nad "bezrobotnym", drugim człowiekiem!! Zanim się ten bliźni twój uwolni od tej władzy, upłynie wiele lat, a nierzadko i całe życie!... Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dyrektorzy nie zarabiają zbyt wiele. Gdyby otrzymywali większe wynagrodzenia to zapewne i podlegli pracownicy pobieraliby proporcjonalnie wyższe uposażenie. Póki co, odbija się to na bezrobotnych. Nadal zdarza się, że niezbyt hojnie opłacany pracownik na odpowiedzialnym stanowisku wysyła na kilkudziesięciodniową "przerwę" bezrobotnego w imię zmiany przepisów albo informuje, że nie należy mu się zwrot kosztów związanych z przejazdem do wskazanego pracodawcy celem dopełnienia pierwszych formalności. Bezrobotny wierzy urzędnikowi w jego znajomość prawa jako osobie reprezentującej nie tylko PUP bez względu na to czy jest podejmowany przez panią X czy przez Dyrektora PUP albo pana z Białorusi. Bezrobotny nie wie, że podpisuje z urzędem pracy dokumenty w których "nie ma nic o prawach" bezrobotnego, a więc automatycznie jest "tam napisane", że jest ignorantem wobec prawa co kończy się kolokwialną formułką, że "przepisy to ja znam ale się zmieniają, nawet bardzo dawno". Wyższe uposażenie to zapewne też i jakieś solidniejsze gwarancje czy nawet ochrona dla pracownika PUP, który jest wielokrotnie narażony przez bezrobotnego na wskazywanie niewygodnych szczegółów jakie tworzą uwikłanie w pseudodefinicje przez fundamentalne postulaty. Szczególnym utrapieniem jest bezrobotny nie mogący sprecyzować dnia planowanego zajścia w ciążę lub "baran" nie rozumiejący, że mimo iż PUP pokryło koszt "czegoś" to coś się należy. Szczęściem, że można się od tego niekiedy wymówić i oczekiwać kolejnych "testów" bo tak się to w praktyce nazywa w firmie poważnej poważnie prowadzonej przez poważnego dyrektora. Jeżeli rzecz dzieje się od kilku lat to jest tak zapewne wszędzie i nie należy się dziwić, że ludzie zazdroszczą, a to ciężka praca więc mało płacą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.