Facebook Google+ Twitter

US Open. Zawodniczka wyładowała złość na rakiecie tenisowej (wideo)

Druga runda US Open dała się zapamiętać przede wszystkim dzięki typowanej na zwyciężczynię Coco Vandeweghe (45. WTA). Tenisistka pokazała widowiskowy upust furii wobec silniejszej, a spisywanej na straty Bethanie Mattek-Sands (101. WTA).

Mat. ilustr. image by stockmedia.cc - stockarch.com / Fot. stockmedia.ccTenisowy mecz drugiej rundy US Open dostarczył widowiska jakiego nie ogląda się codziennie. Typowana na zwyciężczynię Coco Vandeweghe (45. w rankingu WTA) stanęła przeciwko mniej utytułowanej Bethanie Mattek-Sands (101. w rankingu WTA). Przeciwniczką w następnej rundzie turnieju była Serena Williams. Teoretycznie Vandeweghe była "pewniakiem" i jej dalszy udział nie ulegał wątpliwości.

Mecz nie obfitował w dramatyczne walki pod siatką i horrory z niekończącymi się wymianami piłek. Nie było żadnych przełomowych momentów. Jednostronny show przyniósł za to upust kumulowanej wściekłości i frustracji faworytki. Furia objawiła się w przerwie pierwszego seta, przy stanie 5:0 dla Mattek-Sands.

Coco Vandeweghe zajęła miejsce na ławce, już nie tyle dla zaczerpnięcia oddechu, ile dając upust uczuciom wobec wyższości przeciwniczki. Wpierw rzuciła rakietą, po chwili zaczęła demolować swój sprzęt uderzając o podłoże. Aplauz publiczności na Louis Armstrong Stadium zachęcił Vandeweghe do finalnego aktu zniszczenia i gestów desperackiego triumfu.

Vandeweghe powiedziała, że jej zachowanie nie było obliczone na wywołanie określonego efektu: "Przegrywałam 5:0. Było w tym zdecydowanie wiele nerwowej energii i tłumionej frustracji. I wybuchnęłam." Impulsywna tenisistka przyznała też, że zlekceważyła rywalkę i była pewna gry przeciwko Serenie Williams: "Nie było mnie tutaj. Myślami byłam już w przyszłości.''

Mecz zakończył się wynikiem 6:1 6:2 dla Bethanie Mattek-Sands.




źródło: nypost

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.