Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

31130 miejsce

USA. Aktywiści uchronili 172 dzikie konie przed rzeźnią

W stanie Nevada działaczom z organizacji ochrony zwierząt udało się uratować sto siedemdziesiąt żyjących na wolności koni przed ubojem. Z kolei władze lokalne uważają, że ich liczebność jest zbyt wysoka.

Dziki koń - koń Przewalskiego. www.wikipedia.org / Fot. GerardMW stanie Nevada działaczom na rzecz ochrony zwierząt udało się uratować sto siedemdziesiąt żyjących na wolności koni przed ubojem. W sobotę podczas licytacji aktywiści zapłacili dwadzieścia pięć tysięcy euro za sto siedemdziesiąt dwa konie, jak powiedziała Stephanie Hoefener z kalifornijskiej organizacji Livesavers Wild Horse Rescue. Pieniądze na rzecz ochrony koni przekazały właścicielka winnicy w Kalifornii oraz pani zarządzająca firmą naftową.

Aukcje dla koni zazwyczaj oferują przedstawiciele rzeźni w Kanadzie i w Meksyku - powiedziała Jill Starr, prezydent organizacji Livesavers. Mięso jest potem sprzedawane w Europie lub w Azji. Z polecenia Urzędu Zagospodarowania Terenu żyjące na wolności konie zostały w czerwcu spędzone w jedno miejsce i przekazane Departamentowi Rolnictwa w Nevadzie.

"Pokazaliśmy władzom, że nie dopuścimy do tego, aby nasze dzikie konie były wyrzucane jak wczorajsze gazety" - powiedziała Starr. Jak podaje serwis www.de.news.yahoo.com urząd Zagospodarowania Terenu chce schwytać na zachodzie USA tysiące dzikich koni, uważa bowiem, że populacja ich jest nazbyt liczna.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Zgadzam się z Tobą Robercie. Przyznam, że nielogiczne wydają mi się decyzje w sprawie bobrów. No cóż nie mam najmniejszego wpływu na takie czy inne działanie, osób, które prawnie są do tego powołane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno się ustosunkować do sprawy nie mając pełnej wiedzy. Wyobrażam sobie, że działania władz były legalne i racjonalne. Nie wiem co się stanie z wykupionymi końmi? Czy sponsorki zabrały stado do swych posiadłości i będą się nimi opiekowąć?
Z drugiej strony oburzają się wszyscy na prawa ograniczające wzrost demograficzny w Chinach. Czy cenniejsze jest pogłowie koni czy też ludzkie? Mamy obraz zagęszczającego się środowiska. Przypuszczam, że dojdzie w przyszłości do bardziej spektakularnych i dramatycznych wyborów. Kiedyś rozwiązaniem były wojny. To były nieszczęścia i dla koni i dla ludzi. Potrafiły chwilowo uzdrowić sytuację.
Póki co 100 000 sztuk bobra jest jak święta krowa. I RDOŚ w Gdańsku ogłosił już zwycięztwo tego gryzonia nad innymi zwierzakami w tym i nad człowiekiem.
Czy racjonalność jest w USA czy może w PRL-u?
Jeszcze się przekonamy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.