Facebook Google+ Twitter

USA i Rosja największymi gospodarkami świata do 2035 roku?

Dzięki tanim węglowodorom z łupków oraz odrodzeniu przemysłu i ultranowoczesnym technologiom, Federacja Rosyjska i Stany Zjednoczone będą pełnowymiarowymi supermocarstwami XXI wieku - twierdzi się w najnowszych amerykańskich analizach strategicznych.

 / Fot. Erik Christensen/CC 3.0"Ten przełom, będący wynikiem rozwoju techniki, który umożliwił dostęp do nowych zasobów ropy w skałach łupkowych, piaskach roponośnych i na większych niż dotąd głębokościach dna mórz, wywrze poważny wpływ na gospodarkę narodową Stanów Zjednoczonych i ich bezpieczeństwo energetyczne. […] Ameryka zmniejszy o połowę swoją zależność od bliskowschodniej ropy naftowej przed końcem tego dziesięciolecia i mogłaby całkowicie się od niej uwolnić do roku 2035. " - prognozuje na łamach "Wall Street Journal" analityk Angel Gonzalez.

Co to oznacza dla innych krajów, w tym zwłaszcza eksportujących ropę? Zdania są podzielone. Spadek przeciętnej światowej ceny ropy o nawet połowę, jaki może być skutkiem takiego przełomu, miałby katastrofalne skutki przede wszystkim dla Rosji, Iranu i Wenezueli, których budżet centralny jest uzależniony w ponad połowie od dochodów ze sprzedaży "czarnego złota" - alarmuje analityk moskiewskiego Ośrodka Studiów Strategicznych Wagif Husejnow w wypowiedzi dla rosyjskiej telewizji RBC, o czym donosi agencja prasowa Nowosti.

Zupełnie inny scenariusz przedstawił w swoim czerwcowym raporcie p. t. Gospodarka Rosji w 2020 zespół pod kierunkiem Władimira Ossakowskiego, zatrudniony przez Bank of America - Merrill Lynch (BofA Merrill Lynch). Jego zdaniem tak spadek cen ropy naftowej i gazu ziemnego jak niewesoła sytuacja demograficzna Rosji uczynią z niej niebawem wielkie mocarstwo ekonomiczne. W ciągu najbliższych 15 lat 22 mln rosyjskich obywateli przejdzie na emeryturę, zaś tylko 13,5 mln wejdzie na rynek pracy, co spowoduje wyrywanie sobie nawzajem pracowników przez przedsiębiorstwa. Według tej analizy przeciętna płaca w FR będzie rosnąć o 6,5 proc rocznie. Chcąc znaleźć środki na wzrost płac przedsiębiorstwa będą bezustannie poprawiać swoją organizacją pracy, zmniejszać zużycie energii i surowców, doskonalić odzysk elementów ze zużytych wyrobów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Marek W
  • Marek W
  • 16.07.2012 15:55

Rosjanie chodzili w łapciach i nadal chodzić będą ! Oni są niejako skazani na chodzenie w łapciach!Oni mają to w genach!

Rewolucja miała to zmienić - 90 lat upłynęło i nadal chodzą w łapciach!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obawiam się, że żeby w Rosji do takich zmian mogło dojść, to tym krajem musiała by najpierw przestać "elita" z byłego KGB.
Natomiast to gadanie o rozwoju amerykańskiej gospodarki sugeruje, że planują jakąś większą wojnę albo parę małych, bo ich gospodarkę głównie nakręca przemysł zbrojeniowy. Reszta zakładów jest średnio dochodowa...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Miłka
  • Miłka
  • 15.07.2012 17:46

Gdyby cyganki potrafiły przewidzieć panie Wasiluk; to były by najbogatszymi ludżmi świata - a tak niestety, nie jest!

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Andrzej Chorążewicz. Ja bym tak wróżek nie lekceważył. Np. mojej matce Cyganka przepowiedziała, co ją w życiu spotka i dokładnie się sprawdziło. Cyganka prawdę ci powie... Pamiętajmy o tym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj zanosi się, zanosi. Pod względem gospodarczym j. w. O planach zbrojeniowych i sporych osiągnięciach w tej mierze już tu pisałem. Pozostaje wymiar kulturalno-filozoficzno-ideologiczny. gdzie następuje rozwój o jakim dzsiejszy Zachód może już tylko pomarzyć. Np. warto zwrócić uwagę na niesamowite podniesienie poziomu sztuki filmowej w porównaniu do czasów radzieckich. Wystarczy zapoznać się choćby z filmem Admirał z 2008, poświęconym życiu i walce przywódcy Armii Syberyjskiej w czasie wojny domowej.

Rzecz jasna każda prognoza jest tylko hipotezą. Niezawodnymi środkami poznania przyszłości na tym świecie nie rozporządza nikt. Prognozowanie zmian cen ropy naftowej jest zaś zajęciem karkołomnym bo jest zbyt wiele czynników, które na nią wpływają i mogą łatwo się zmienić. To jednak nie znaczy, że niczego z grubsza nie można przewidzieć.

Pewne rzeczy wręcz rzucają się w oczy, jeśli tylko dokładniej się przyjrzeć. Np. Piłsudski w 1912 trafnie przewidział przebieg i zakończenie pierwszej wojny światowej, a Dmowski po czyjej stronie należy w niej stanąć. W wyniku nasza ojczyzna odzyskała niepodległość po zaborach, które wydawały się nie mieć końca. Jeszcze ciekawiej; ten rozwój wypadków przewidział Maurycy Mochnacki w latach trzydziestych XIX wieku. Dalej: wspomniany Dmowski przewidział czas trwania i sposób upadku ZSRR.

Komentarz został ukrytyrozwiń
red
  • red
  • 15.07.2012 14:01

Żeby przewodzić światu to trzeba przewodzić w trzech wymiarach : kulturowym ,technologicznym i wojskowym! I nie zanosi się na to by to się zmieniło.

W jakim wymiarze Rosja przoduje !? Nie wystarczy chcieć ....

Komentarz został ukrytyrozwiń
gość
  • gość
  • 15.07.2012 13:20

i tak się to zmieni z 10 razy jeszcze. szkoda, że nasza gospodarka tak cienko przędzie, smutne to. teraz trzeba myśleć o sobie bo inaczej się nie da.dla mnie najlepsza opcja to lokaty w getinie, bo nie muszę się martwić o większe wydatki- gdy mam taką potrzebę biorę kasę zgromadzoną na lokatach i już.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie widzę jakiejś olbrzymiej przewagi USA nad FR w perspektywie długoterminowej. Chyba, że przyjąć założenie, że Jankesi umieją dobrze pracować, ale Moskale nie umieją. Takiego założenia jednak nie da się obronić. Gospodarki narodowe obu tych wielkich krajów żyją tej chwili z mieczem Damoklesa nad głową. W pierwszym przypadku jest nim nadpłynoość dolara. W drugim nadmierna zależność od dochodów ze sprzedaży surowców. Gospodarka produkcyjna (z wyjątkiem rolnictwa, zbrojeniówki, w USA mają się dobrze jeszcze trzy dalsze gałęzie, w Rosji przemysł metalowy no i ostatnio staje na nogi produkcaj samochodów, taboru kolejowegooraz stocznie) jest w obu tych państwach w rozsypce.

Mimo to warto zwrócić uwagę na coś, co określiłbym jako perspektywę (ale nie gwarancję!) przekroczenia pewnego progu akumulacji kapitałów i kadry fachowców w dwóch dziedzinach. W Stanach chodzi o energetykę, a Rosji o mikroelektronikę. Warto zwrócić uwagę np. na samolot pasażerski Su-100, będący dziełem inżynierów z kilku krajów, pracujących dla koncernu Suchoja, gdzie największy udział rosyjski dotyczy właśnie elektroniki. Co prawda jeden z prototypów rozbił się w Indonezji, ale każdy, kto zna w miarę dokładnie historię lonictwa wie, że rozbicie się nawet kilku prototypów to rzecz w miarę normalna. Zwłaszcza, gdy wprowadza się nowy układ aerodynamiczny, Jednoczesne rozwijanie parku nowych technologii cywilnych Skołkowo oraz elektroniki wojskowej (Suchoj, dyrektywy nakazujące budowę czołgów nowego pokolenia, strategiczne partnerstwo z Izraelem) może doprowadzić do powstania takiej masy krytycznej, od której rozpocznie się budowa w Rosji przemysłu zupełnie nowego typu, dostarczającego wyrobów o właściwościach niespotykanych dotąd na świecie.

Tak w Stanach jak w Federacji wystąpiłby przy tym efekt przekreślenia konieczności rezerwowania dużych funduszy na amortyzację, bo w obu przypadkach stary przemysł leży niemal doszczętnie zrujnowany i opłaca się co najwyżej uzyskać zeń surowce wtórne względnie ponownie zagospodarować część zabudowań. Przemysł ultranowoczesnych technologii, oparty na taniej energii, rozwijałby się zatem po osiągnięciu masy krytycznej przy użyciu stosunkowo małych nakładów kapitałowych. Przytoczone w artykule wskaźniki skuteczności nakładów na B+R być może wskazują na zbliżanie się do tego rozstrzygającego etapu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Opowiedź jest chyba prosta. Posprzątają, przerobią, przetopią, kiedy zmusi ich do tego życie, kiedy okaże się, że to się opłaca. Starałem się streszczać i zapomniałem wspomnieć, że autorzy odnośnej analizy przewidują również czarny scenariusz dla Rosji, a byłby nim ponowny, długoterminowy wzrost cen ropy. Wtedy robienie porządku, polepszanie organizacji pracy, osczczędzanie na surowcach i energii, tępienie łapownictwa rosyjskie państwo i przedsiębiorstwa będą mogły znowu sobie odpuścić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cytuję:

"Chcąc znaleźć środki na wzrost płac przedsiębiorstwa będą bezustannie poprawiać swoją organizacją pracy, zmniejszać zużycie energii i surowców, doskonalić odzysk elementów ze zużytych wyrobów."

- widać, że ktoś kto to pisał nie był nigdy w Rosji, a jeśli był to się nie ruszał na krok z luksusowego hotelu... Takiego marnotrawstwa jak tam to ja nigdy i nigdzie nie widziałem... Porzucone tysiące maszyn wyglądające aktualnie jak pomniki z rdzy, porzucone setki budów, budynki niemal gotowe popadające w ruinę i eleganckie niedawno, które naprawiane są na odczepnego - np wybite szyby zasłaniane dyktą. Do 2035 roku, to oni raczej co najwyżej odkryją, że mieszkają na największym złomowisku (bądź śmietnisku) na świecie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.