Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19740 miejsce

USA ma nową bohaterkę. 11-latka obroniła dom przed włamywaczami

11-letnia Alissa Gutierrez, chwytając za różowy karabinek swojej matki, stała się bohaterką. W Polsce skończyłaby w domu dziecka.

Damska broń / Fot. Bogusław Dawiec. Konserwatywna Ameryka ma nową bohaterkę. Jest nią 11-letnia Alissa Gutierrez. Gdy do jej domu wdarli się trzej włamywacze, z których jeden trzymał karabin, mała Alissa pobiegła do pokoju rodziców, po różowy karabinek matki. Sam fakt, że pobiegła po broń wystarczył, by trzech uzbrojonych nastolatków zdecydowało się na pospieszną ewakuację z miejsca przestępstwa. Wkrótce potem zostali zatrzymani.

Podobną przygodę przeżyła para emerytów – Joyce i Raymond Papin. Gdy włamywacze wdarli się do ich domu i zaatakowali Raymonda, ten krzyknął tylko „weź broń”. Przestępcy, widząc staruszkę z karabinem, po prostu uciekli. Gdyby to zdarzyło się w Polsce Raymond straciłby pozwolenie na broń, gdyż przechowywał ją w sposób, który nie gwarantował uniemożliwienia dostępu do niej osobom nieuprawnionym (czyli jego żonie). Matka Allissy miałaby znacznie gorzej, gdyż oprócz utraty pozwolenia, zostałaby pozbawiona praw rodzicielskich. Ostatecznie pozostawienie broni w zasięgu dziecka to narażenie go na niebezpieczeństwo. Alissa, zamiast udzielać wywiadów, czekałaby w domu dziecka na adopcję lub przydział do rodziny zastępczej.

W poprzednim artykule wykazałem, że nie ma korelacji pomiędzy ilością broni w społeczeństwie a ilością przestępstw. Zaznaczyłem jednak, że moje wyliczenia mogły zostać zafałszowane przez inne czynniki wpływające na liczbę przestępstw których wyeliminować nie mogłem (różnice prawne, kulturowe, skuteczność policji, system penitencjarny itp.)

Dziś odkryłem, że się myliłem. Już w roku 1997 Sejmowe Biuro Studiów i Ekspertyz informowało: "amerykańskie Federalne Biuro Śledcze (FBI) od 1993 r. dokumentuje w swoich raportach odwrotną zależność: ograniczenia przestępczości wraz z liberalizacją przepisów regulujących dostępność broni. W stanach, w których istnieje możliwość noszenia broni dla ochrony osobistej, wskaźnik przestępstw z użyciem przemocy spadł o 22 proc.. Równocześnie wskaźnik przestępstw z użyciem broni palnej zmniejszył się o 29 proc., wskaźnik zabójstw o 31 proc., zaś ilość zabójstw z użyciem broni krótkiej zmniejszyła się o 41 proc."

Mimo to policja dalej trwa w przekonaniu, że obywatelowi broni dawać nie wolno.
Weźmy najbardziej patologiczny przykład. Bardzo często fakt posiadania przez policjanta broni służbowej, dla jego kolegów urzędników jest wystarczającą przesłanką do tego, by odmówić mu broni prywatnej. Dzięki temu polski policjant, który rocznie dostaje dwa naboje do treningu, jeżeli chce potrenować za własne pieniądze, to musi się nakombinować. Bo nie mając własnej broni, nie ma prawa kupowania nabojów. Chyba, że na komercyjnej strzelnicy ze 100 proc. marżą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (47):

Sortuj komentarze:

puchacz
  • puchacz
  • 07.03.2012 16:46

zalezy co rozumiemy pod słowem bandyta ?bo strzelać d0 13 letniego łobuziaka ktory zakradł sie na wiśnie do ogrodu? co to za proporcja ?chyba ze dla kogos ważniejszy ogryzek jabłka niż życie dziecka na szczęscie takich wyczynowców w cywilizowanych krajach sie karze!!co innego jak ktoś bezpośrednio na mnie napadnie i jest zagrozeniem.....juz drugi taki wyrok jak z ta heca gdy kobieta strzelała do chłopaka z 30 m przy stacji trafo jak do kaczki i ustrzeliła by sie nie powtórzył dzisiaj by ja zamknęli bez pardonu...bo czy można za 20 deko miedzi zabić człowieka??co nie znaczy ze można na to zezwalać ale powtarzam musi być proporcja ..przeciez w prawie jest proporcja między czynem a karą

Komentarz został ukrytyrozwiń
antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 04.03.2012 17:01

mam CZ 9 Para w RPA ponad 20 lat,postrzeliłem bandytę i policja mnie zje.......ła,na drugi raz lepiej celuj,mamy teraz robotę ,policja była czarna,napastnik też,w Polsce bym siedział w pudle bo przestępcę chroni prawo,co za chory kraj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Puchacz

Widzisz, znów mamy twoje wewnętrzne silne przekonanie, które nie ma oparcia w faktach.

Nie stwierdzono ani jednego przypadku, żeby liberalizacja zasad posiadania broni przełożyła się na liczbę zbrodni. (ok, stwierdzono przypadki odwrotne) Dla ciebie to oczywiste, że więcej broni = więcej zbrodni. Ale to tylko twoja opinia, która jakoś nigdy i nigdzie się nie urealniła. Dzięki Carskiemu ukazowi pozwalającemu Polakom na kupowanie bez pozwoleń rewolwerów Warszawa AD 1907 była bezpieczniejszym miejscem niż Warszawa AD 1905. Choć wg ciebie powinno być na odwrót. Ale czy to cię przekonuje?

Twoje stanowisko to już nawet nie jest przekonanie a religia. Ty nie potrzebujesz faktów bo wiesz, jak będzie i koniec.

Zauważ: W Polsce od niedawna wolno kupować czarnoprochowe rewolwery bez pozwolenia. Za ok. 1000 zł możesz być właścicielem rewolweru, prochu, kapiszonów i kul. Mimo to liczba morderstw spada. Magia? Nie, fakty w które nie wierzysz.

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 02.03.2012 16:50

ale właśnie zdrowi psychicznie i niekarani to typowy morderca{statystyka!!}ponadto w tych krajach gdzie więcej zbrodni jakby jeszce dano broń obywatelom to wskażniki tak by skoczyły{byłyby czerwone} ze ci obywatele sami,by sie pozabijali a ty tego nie uwzględniasz chodzi o dynamikę wzrostu przestępstw gdyby coś tam zmajstrowano!! teraz sie zabijają .. z biedy braku perspektyw itd. wcale mnie nie dziwi ze na litwie większy wskażnik przestępczości czy angoli a moze i rumunii itd. niż w USA ...ale jakby mieli jeszce broń?uchowaj boże taki eksperyment,bo skończył by sie tragicznie!!już widze cygana z pistoletem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

do; Puchacz
ja nie chce dawać broni każdemu. Tylko tym, którzy są zdrowi psychicznie, niekarani itp.

A argumentu z USA nie rozumiem, bo ja ci mogę wymienić 102 kraje, gdzie broni jest mniej niż w USA a zbrodni więcej. Więc w naszej dyskusji ja mam argumenty a ty poglądy.

Problem w tym, że nasza Policja mysli podobnie do ciebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 01.03.2012 14:56

zakończe na tym.. nie ma w polsce przyzwolenia na posiadanie broni przez kazdego obywatela i jeszcze długo nie bedzie jesli nie zawsze ..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do: Puchacz

Powtórzę po raz ostatni, bo widzę, że po prostu ignorujesz fakty, które dla ciebie są nie wygodne i trace nadzieje na to, że nasza dyskusja coś wniesie.

Gdybyś miał rację i liczba morderstw zależała w jakikolwiek sposób od ilości broni w społeczeństwie, to na Litwie byłoby znacznie lepiej niż u nas, bo to jedyny nasz sąsiad, który ma jeszcze mniej broni niż my.
tymczasem na Litwie jest znacznie gorzej. Tam jest nawet gorzej niż w USA.

Na liczbę morderstw wplywa wiele czynników, ale nie broń. bo przestępcy są uzbrojeniu tak czy siak. Nigdzie na świecie nie stwierdzono przypadków, żeby liberalizacja przepisów odnośnie broni zaowocowała większą luczbą morderstw. Za to zaobserwowano korelacje odwrotne. I nie ważne, że tobie się to nie podoba. Takie są fakty.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Andrzej Wojga
  • Andrzej Wojga
  • 29.02.2012 19:14

Niektórzy mężczyźni zachowują się na widok broni albo nawet na rozmowy o broni, jak kobiety na widok szczura, czy nawet na widok myszy. Krzyk, pisk i histeria. A mężczyzna zniewieściały, to jest taki pół-mężczyzna.
A taki pół-mężczyzna, to jakby wcale go nie było. I strach pomyśleć jak nasi niby-mężczyźni zaczynają się zniewieściać. Uchowaj nas Panie od takich, gdyby powtórzył się rok 1939. A ponoć historia lubi się powtarzać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 29.02.2012 18:45

statystyka .. ogólna kiczba morderstw w USA.. to 15000 ponad, w polsce to 700... przeliczając to na 100 000 mieszkańców da to jednak ponad 2 krotną i aż 2 większą dynamikę zabojstw obojetnie jakim narzędziem czyli w USA jest mimo restrykcji policyjnch nieporównywalnych z polską i kary śmierci tyle gorzej , a o dynamice zabójstw bronia palną to juz nawet nie wspominam!!! u nas 30 a w USA ponad 10000 , co przeliczając na 100 000 daje statystycznie wielokrotnie większe wskażniki!! u nas większość zabójstw jest w mieszkaniu i większość sprawców to mężczyżni najcęściej w porachunkach domowych!znacznie mniejsze jest prawdopodobieństwo przemocy w miejscu publicznym bank ulica dworzec itp

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do: Jędrzej
Zabójstw z broni palnej - ok. Ale czy zabójstw w ogóle? Pod wzgledem zabójstw USA na świecie jest dopiero na 103 pozycji. Zresztą jeszcze 10 lat temu w Polsce było dwa razy więcej morderstw niż dziś. A dostep do broni był taki jak dziś albo i trudniejszy.
Naprawdę nie potrafię was zrozumieć. Z jakiś dziwnych powodów uważacie, że małolat ktory strzela w szkole, gdyby nie miał pistoletu to byłby grzeczny i np nie zbudował by bomby (co jest banalnie proste)

Do: Grzegorz Wink
Przeczytaj artykuł jeszcze raz. 30 lat temu w większości stanów obowiazywał zakaz noszenia broni (wolno ja było mieć ale w domu). Dziś ten zakaz utrzymał się chyba tylko w jednym stanie. Liczba przestepstw spada tam już od lat. A tak swoją drogą, jezeli Polak zarzuca im państwo policyjne, to chyba nie zastanawiał się jak to wyglada w jego własnym kraju. Bo oni np obowiązku meldunkowego nie mają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.