Burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg określił podejrzanego, jako "sympatyka Al-Kaidy". W wywiadzie dla CNN dodał także: "Nie ma dowodów na to, by działał z kimkolwiek jeszcze. Wygląda na to, iż jest samotnym wilkiem."
Zatrzymanym jest 27-letni Jose Pimentel, pochodzący z Dominikany obywatel Stanów Zjednoczonych. Według ustaleń policji zamierzał dokonać zamachów na budynki urzędów pocztowych i departamentów policji w Nowym Jorku oraz Bayonne (New Jersey).
Pimentel był w ścisłym kręgu osób, którymi interesowała się policja i służby przeciwdziałające terroryzmowi. Z dalszych ustaleń wynika, iż przeszedłszy na islam, zamierzał - w hołdzie dla swoich duchowych przywódców - zmienić swoje imię i nazwisko na Osama Hussein. Zaniepokojenie budził też fakt, że mężczyzna poszukiwał i oddawał się lekturom nawołującym do islamskiej świętej wojny oraz odznaczających się niebezpieczną podżegającą retoryką. Prawdopodobnie nauczył się, jak skonstruować nieskomplikowaną bombę, dzięki zamieszczonemu w internecie artykułowi. Pimentel nabywał potrzebne składniki w ogólnodostępnych sklepach - zakupione rzeczy wystarczały na wykonanie trzech bomb.
Na wspólnej konferencji prasowej wraz z Michaelem Bloombergiem udzielał wyjaśnień również Raymond Kelly z New York Police Department (NYPD), który zwrócił uwagę, iż jak odnotował "Daily Telegraph" Pimentel "opowiedział o zabijaniu Amerykanów wracających z Iraku i Afganistanu, a szczególnie US Army i Marine Corps." Powiedział też, że zamachowcem powodowały między innymi motywacje związane ze śmiercią duchownego islamskiego Awlakiego 30 września tego roku. Zatrzymania dokonano po dość długim czasie obserwacji i innych czynności operacyjnych, w momencie, kiedy terrorysta starał się swoje zamiary zrealizować.
Nowojorskie władze podkreślają, że znów górę wzięły "odwaga i skuteczność" wymiaru sprawiedliwości.
Źródło:
CNNDo Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.