Facebook Google+ Twitter

USA rozważa interwencję zbrojną w Syrii

Amerykanie rozważają użycie siły w Syrii, gdzie od dwóch lat trwa wojna domowa. Stany Zjednoczone dotychczas zachowywały dystans wobec konfliktu, zmianę stanowiska uzasadniają wielką liczbą ofiar. Do tej pory w Syrii zginęło ponad 100 tys. osób.

Zniszczenia wojenne w Syrii / Fot. WikipediaJak poinformował przewodniczący kolegium szefów sztabów sił zbrojnych USA generał Martin Dempsey podczas przesłuchania przed senacką komisją ds. sił zbrojnych, administracja Baracka Obamy rozważa użycie siły w Syrii. Trwający od ponad dwóch lat konflikt pochłonął już około 100 tys. ofiar.

Protesty przeciwko dyktaturze prezydenta Baszara al-Asada wybuchły na fali arabskiej wiosny, a z czasem przerodziły się w wojnę domową. ONZ alarmuje, że konflikt wywołał największy kryzys uchodźczy na świecie od 20 lat. Z kraju codziennie ucieka 6 tys. osób, a blisko 7 mln potrzebuje natychmiastowej pomocy humanitarnej .

Wcześniej Amerykanie byli przeciwni interwencji zbrojnej w tym kraju, biernie przyglądali się wydarzeniom w Syrii.
Senator John McCain, największy autorytet Republikanów w kwestiach polityki zagranicznej, od miesięcy wzywał Baracka Obamę, by udzielił zdecydowanej pomocy rebeliantom. Miesiąc temu prezydent się na to zdecydował, ale tylko połowicznie.

CIA ma przerzucać do Syrii "drobną" broń, jak karabiny, a nie np. rakiety przeciwlotnicze, których domagają się rebelianci. Jest to dowodem na to, że Amerykanie powoli zmieniają zdanie. W czwartek podczas przesłuchania przed senacką komisja ds. sił zbrojnych, zwierzchnik armii USA generał Martin Dempsey oświadczył, że przekazał prezydentowi Obamie scenariusze możliwego zastosowania siły w Syrii. Stwierdził, że sprawa jest omawiana "wewnątrz amerykańskich agencji rządowych".

Generał stwierdził: "Decyzja o użyciu siły jest decyzją naszych władz wybranych przez naród. Niewłaściwe byłoby z mojej strony, gdybym próbował wpływać na decyzję, ujawniając publicznie stanowisko, jakiego rodzaju siły powinniśmy użyć". Jego zastępca admirał James Winnefeld dodał: "Mamy całą gamę możliwości. Jesteśmy gotowi, aby działać".


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.