Pozycja materiału w rankingach:
Początkiem roku głośno zrobiło się o pewnym koncercie, który miał miejsce w 2007 roku w gdyńskim klubie „Ucho”. Chodzi o występ zespołu Behemoth, na którym doszło do podarcia Biblii przez Adama „Nergala” Darskiego.

Zobacz także:
Artykuły
(38)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.72)
Wiek: 32 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Sarkazm, ironia, złośliwość, szczerość. To ja.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Paweł Mazur 12.05.2008 09:26
dlatego napisałem chrześcijańska Europa, czyli nie mam tu np na myśli Francji, która jest laicka.
Agnieszka Wojewoda 11.05.2008 14:36
:)
Ale to taka muzyka. Obrazoburcza.
To podobnie jak czerwone włosy Wiśniewskiego i podwiązki plus latexy Dody:)
Stefania Najsarek 11.05.2008 09:43
Agnieszko, jeśli są utalentowani, to nie muszą uciekać się do takich
obrazoburczych zachowań.
Takie ekscesy nie budują dobrego wizerunku.
To duzi chłopcy, powinni to wiedzieć.
Agnieszka Wojewoda 10.05.2008 15:10
Stefanio, Behemoth to dobry zespół, a Darskiemu nie brakuje talentu.
Mówię to tym obiektywniej, ze nie jestem ich fanem.
Sprawa jest aktualna, jak najbardziej, wiem, ze ostatnio prokurator powołał biegłego teologa, mającego ustalić, czy Darski złamał, czy nie złamał.
Dla mnie cała sprawa to istna parodia i żenada.
Łukasz Weil 10.05.2008 08:14
Teraz jak juz troche rozumiem, to moge sie nie zgodzic :)
O obrazie uczuc religijnych "krzycza" w Europie jedynie chrzescijanscy fundamentalisci. U nas akurat sa oni dosc widoczni i wplywowi, ale na zachodzie to margines, folklor taki. Wiec nie mozna powiedziec, ze "Europa krzyczy".
Natomiast po historii z karykaturami w europejskiej prasie toczyla sie generalnie dosc rzeczowa dyskusja nad granicami wolnosci slowa w takich sytuacjach. Rowniez w "katolickiej Polsce" byly glosy rozsadku, np. Kapuscinski w jednym z ostatnim wywiadow mowil o potrzebie uszanowania cudzych czulych punktow. Kregi koscielne tez zdaje sie potepialy publikacje.
Wiec generalnie wydaje mi sie, ze mowienie w tym przypadku o europejskiej hipokryzji nie ma pokrycia w faktach.
Stefania Najsarek 09.05.2008 23:05
Doznań estetycznych i przeżyć emocjonalnych dostarczają nam artyści wysokiej próby.
Tych słucham i oglądam.
Szokują natomiast "artyści", którzy nie posiadając talentu, skupiają uwagę widzów prowokacyjnymi zachowaniami, co przez środowisko gustujące w tego rodzaju "produkcjach artystycznych" odbierane jest jako wyraz ekspresji.
Dla innych, te obsceniczne zachowania są co najmniej wyrazem chamstwa.
W przypadku podarcia Biblii, sprawę bada prokuratura. Nieznalska została ukarana. W obydwu, sprawa dotyczyła obrazy uczuć religijnych.
Natomiast nie przeszkadzało i nikt nie oburzał się jak tacy "artyści" podczas występu prezentowali publicznie swoje gołe pośladki, trzymali się za krocze, siusiali na widzów, itp.
Czy to nie była obraza, tym razem, godności widzów?
Trzeba znać miarę rzeczy.
Aleksander Kast 09.05.2008 15:32
+) Rzeczowe, konkretne. Sztuka ideologizowana lub na jej usługach nie zasługuje na to miano. Natomiast "prowokacje" warto czasem ocenić z punktu widzenia estetyki.
Paweł Mazur 09.05.2008 12:01
chodziło mi o to, że w przypadku obrazy uczuć religijnych wyznawców innych religii, nasza, bądź co bądź chrześcijańska Europa, zastanawia się nad tym jak to się nas może odbić, a nie krzyczą, że to też obraza uczuć religijnych. Tylko, że katolików to przecież nie dotyczy. Obchodzi nas tylko własne podwórko. Taka hipokryzja?