Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4136 miejsce

Uspokaja mnie widok cieknącej krwi

Ania ma 16 lat i właśnie idzie do liceum. Agata skończyła 18 lat, niedawno zdała maturę. Mieszkają w różnych miejscowościach. Zapewne nigdy się nie spotkały. Łączy ich jedynie to, że obie się samookaleczają.

 / Fot. Zapytane o motywy mówią otwarcie: - Zaczęłam się okaleczać, bo nie dawałam sobie rady z problemami. Miałam kłopoty w szkole i w miłości. Głupia 13-latka - tak teraz to określam. Zawsze wielu ludzi mi się zwierza. I to też był powód, bo nie umiałam czasami pomóc, a jestem wrażliwa na krzywdę innych – mówi Ania. Powody Agaty są bardziej złożone: - Wszystko zaczęło się od problemów w domu. Ciągłe kłótnie z macochą, wzajemna nienawiść, być może też niemożność sprostania wymaganiom, które rodzice przede mną postawili – tłumaczy. – Mam problem z wyrażaniem uczuć, szczególnie tych negatywnych, nie lubię mówić o swoich problemach. Siłą rzeczy emocje nieuwalniane na zewnątrz kumulowały się, problemów robiło się coraz więcej. Okazało się, że żyletka i samookaleczenia to doskonały sposób na pozbywanie się negatywnych uczuć – dodaje.

Dorota Stolarska Frahn – psycholog z poradni psychologiczno-pedagogicznej w Zielonej Górze tłumaczy, że samookaleczenie może być spowodowane niezaspokojonymi potrzebami psychicznymi, następstwem doznawania przemocy w rodzinie, nieumiejętnością wyrażania własnych uczuć.

Niektóre osoby stosujące samoagresję mogą w ten sposób wymierzać sobie za coś karę. Często okaleczający się mają zaburzone poczucie własnej wartości i autonomii. – Dlatego jedynym miejscem gdzie mogą wyładować swoje emocje jest ich ciało, które jest ich jedyną własnością – tłumaczy psycholog.

To wciąga jak narkotyk

- Na początku chodziło o ulżenie sobie, uspokojenie. Potem trochę zaczęło się to zmieniać. Kiedy zaczęłam mieć problemy z odżywianiem, autoagresja stała się raczej karą. Nie udało mi się trzymać diety – cięłam się. Żeby mieć nauczkę na przyszłość. Żeby sobie pokazać, jak bardzo się nienawidzę – mówi Agata.

Żyletka - moja przyjaciółka

Ania pierwszy raz pocięła się mając 13 lat. - W moim pokoju. Chciałam zrobić to już wcześniej, ale się bałam. Aż w końcu stało się. Czułam niesamowitą ulgę. Patrząc na krew wypływającą z moich nadgarstków widziałam jak spływają moje kłopoty. Bo tak na prawdę, gdy się potniesz skupiasz się na tym bólu fizycznym, a nie psychicznym. Moja historia z cięciem trwa trzeci rok. To wciąga jak narkotyk - dodaje. - Miałam wtedy 15 lat. Zaraz po kolejnej awanturze z rodzicami poszłam do łazienki wykąpać się. Kiedy siedziałam zapłakana w wannie i próbowałam się uspokoić, zobaczyłam na szafce opakowanie żyletek. Postanowiłam spróbować, zobaczyć, czy to rzeczywiście pomaga. Przeciągnęłam żyletką po skórze na nadgarstku, potem jeszcze raz i jeszcze. Patrzyłam na spływającą krew i czułam ulgę i rosnący spokój. Pomogło – opowiada Agata.
- Widok krwi uspokaja – samookaleczenie to działanie według scenariusza, w którym krew mówi o dokonaniu dzieła, co może mieć tez kontekst kulturowy – tłumaczy psycholog.

- Tniesz się i nie czujesz już cierpienia, nienawiści, smutku, tylko spokój. Myślę, że właśnie, dlatego tak ciężko jest skończyć z autoagresją. Bo kiedy wiesz, że możesz poczuć ulgę w sposób łatwy i niemalże natychmiastowy, nie chcesz, bądź już nie potrafisz znaleźć innych sposobów na rozładowanie emocji. To uzależnia - dodaje dziewczyna.
Zdaniem D. Stolarskiej-Frahn samookaleczenie nie prowadzi do uzależnienia podobnego do alkoholizmu czy narkomanii. Autoagresja działa na zasadzie powtarzalności: Napięcie – rozładowanie napięcia (np. poprzez samookaleczenie) i po pewnym czasie kumulowanie się napięć. - W przypadku, kiedy ktoś okalecza się właśnie po to, by poczuć ulgę, faktycznie nie odczuwa bólu. Jednak, kiedy tnę się za karę, odczuwam ból. Właśnie o to wtedy mi chodzi, żeby sprawić ból swojemu ciału – mówi Agata.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (105):

Sortuj komentarze:

wielki + dla Ciebie, i dla Twojej psychiki. Dobrze ze Tobie sie udalo z tego wyjsc. Naprawde powinno wiele osob to przeczytac bo naprawde uczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

kupuję to.

jestem pod wrażeniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jako osoba saomokaleczająca się nie mogłam spokojnie czytać tych wszystkich komentarzy, zwłaszcza Mirnala. Bulimii nie można podciągnąć pod samookaleczanie, jak napisał, jeśli już, to pod autoagresję. Radzę najpierw przeczytać, co to jest autoagresja, a co samookaleczanie, bo są to dwie różne rzeczy. Zachowania autoagresywne to rekcja na problemy, w moim wypadku na problemy w domu i wg Mirnala, jak widzę, powinnam przerwać oczekiwanie na terapię, a w zamian zgłosić się na policję jako osoba szczególnie zagrażająca społeczeństwu, podczas gdy np. sąsiad Mirnala zza ściany może być ukrytym psychopatą, a jak wiemy, psychopata to nie każdy, kto zabił i uciekł, ale osoba o bardzo złożonej psychice, która manipuluje innymi tak umiejętnie, że nawet o tym nie wiemy. Mirnal, piszesz, że zaczniemy urządzać parady "samookaleczeńców", tak? Po tej wypowiedzi już widzę, że nawet nie rozumiesz, jaki jest cel parad równości. Idąc jednak tropem Twojego rozumowania, a zakładam, że uważasz, że te parady maja na celu namawianie ludzi do homoseksualizmu, to my będziemy namawiać ludzi, aby łapali za żyletki i się cięli. Nie skomentuję, myślę, że sam to sobie przemyślisz.
Cięcie się (i nie tylko) to REAKCJA NA PROBLEMY, a osoby, które są już uzależnione i wiedzą, co to znaczy nie móc uwolnić się od ostrza, za wszelką cenę starają sie odwieść innych, którzy chcą "spróbować, jak to jest". Zacząć jest łatwo, skończyć - ...
Podsumowując, potrzebna jest wg mnie terapia poznawcza i nierzadko leki, gdyż samookaleczanie często łączy się z depresją, często też jest jej skutkiem. Widać, Mirnal, że nie znasz problemu i jesteś jednym z tych "normalnych" ludzi, którzy wszystko, czego nie znają, wrzucają do worka z napisem "DEWIACJA" i każą zamknąć w więzieniu lub szpitalu psychiatrycznym, nie dbając o to, że problem był, jest i będzie, dopóki ludzie nie zmienią swojego zachowania inie porzucą stereotypów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

- z tekstu wynika, że zjawisko to nie jest wcale rzadkie

- szokuje mnie, że zarówno w artykule, jak i w komentarzach tak mało mówi się o terapii, a jeszcze mnie o przyczynach (jest tylko "wyliczanka" psychologa,

- zjawisko jest wg mnie częścią pewnego układu cywilizacyjnego - w skrócie - np. jeśli człowiek w miejscu, które powszechnie uznaje się za miejsce do eksponowania sztuki, obserwuje np. dwie dziewczyny, które wkładają sobie do pochwy jajka, a następnie częstują publiczność, może dojść do wniosku, że jest to naprawdę sztuka, co więcej, że tego typu zachowanie nalezy przenieśc do swego codziennego życia,

- sądzę, że tego typu tentencji nie zatrzyma nic i nikt, za kilka, może kilkanaście lat, nienacinanie sobie ciała żyletką będzie uchodziło za "oborę", podobnie jak niewładanie do pochwy ekspedientki w supermarkecie jajek....taki będzie nasz świat, nie opłaca się buntować - ludzie są teraz jak Kiepscy (ci z serialu), jeśli Doda któregoś dnia w telewizji powie, że każda 13-latka powinna mieć stosunek ze Shrekiem, to jeszcze tego samego dnia miliony nastolatek wyjdą na ulice w poszykiwaniu tego typu partnera

Komentarz został ukrytyrozwiń

nie zaglądałam tu z wyboru, choć tytuł rzeczywiście "daje po oczach". mam swoje powody. dyskusja na forum sprawiła, że coś mnie zastanowiło i....

dopiero przed chwilą przeczytałam artykuł. kolejny ważny. choćby dlatego, że może, zupełnie przypadkiem ktoś po przeczytaniu go jednak zauważy niepokojące obiawy u swojego dziecka / przyjaciółki / koleżanki z pracy... zdobędzie się na chwilę szczerej rozmowy. bo czasem taka właśnie chwila potrafi ratować nie tylko kilka cm jeszcze niepokaleczonej skóry, ale nawet czyjeś życie. (ja też wiem co mówię).

jednak to co chcę powiedzieć: Mirku - to nieprawdopodobne!!!!!!!!!!!!!

masz wrażliwość nosorożca (choć obawiam się, że uwłaczam temu zwierzęciu). już wielokrotnie zauważyłam, że jesteś zwolennikiem systamów totalitarnych. to właśnie taka postawa, jaką powyżej zaprezentowałeś sprawia, że podobnych "dewiacji" (to twoje słowo - nie moje!) jest co raz więcej. nasz świat jest bardziej skomplikowany, ludzie się od siebie oddalają - to jest problem, skutkujący takimi właśnie nieszczęściami. myślisz, że Nevermind chce nosić blizny do końca życia i marzy tylko o tym by być wybrakowanym obywatelem tego kraju? to nie jest jej wybór. zapewniam cię. to los który podarowują jej ludzie o takim jak Ty spojrzeniu na świat (choć to może zbytnie uproszczenie).

pewnie moja wypowedź jest chaotyczna i nie do końca przekazuje to co mam do powiedzenia. domyślam się również, iż za czas jakiś uzyskam odpowiedź Mirka na przynajmniej 800 słów. oświadczam zatem, że nie podejmę dalej polemiki, gdyż temat jest dla mnie zbyt osobisty i przez to bolesny. jestem niezwykle wzburzona i jedynym moim celem było wyrazić swój stanowczy SPRZECIW dla postaw takich jak Mirka.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.07.2007 20:26

Miło m, że zostałam uznana za nieistniejącą osobę. Proponuję w całości skasować mój profil, nie tylko wypowiedzi w tym temacie. Dziękuję za rozmowę i pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy tylko mnie irytuje, że aby dotrzeć w to miejsce to trzeba 3 razy klikać? A może to jest tak uciązliwe, że już tu nikt się nie wpisze? "Za daleko"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A dlaczego wykasowano pytanie N.? Może wzorem Onetu kasować część wypowiedzi zachowując inną cześć oraz dane astronomiczne i autora?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponieważ zostało wykasowane pytanie N., na które odpowiadam, a które dla mnie jest tu najważniejsze, pozwolę sobie je przypomnieć.

Dlaczego mam zastrzeżenia do tytułu?
Odpowiedź: BO DZIAŁA, JAK REKLAMA.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.