Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9064 miejsce

Ustawa refundacyjna. Są pierwsze "efekty": konflikt pacjent-lekarz

Każdy temat medialny ma swój indywidualny przebieg zainteresowania. Jest początek, faza rozwoju i wygasanie. Różnice mogą być w długościach poszczególnych faz. Najtragiczniejszy nawet temat nie będzie utrzymywał się na szczycie bez końca. Również temat ustawy refundacyjnej nie będzie wyjątkiem.

 / Fot. .Jeszcze kilka dni będzie się nasilać, sięgnie apogeum i zacznie umierać z powodu "zmęczenia materiału". Ten efekt każdy z nas zacznie odczuwać w różnym czasie. Im większy stopień zainteresowania problemem, tym dłużej będzie podtrzymywał emocje. I odwrotnie, osoby bezpośrednio niedotknięte, wykazują znudzenie tematem bardzo szybko. Tak samo będzie w przypadku wszelkich wspomnień o ustawie refundacyjnej, mimo że problem w jakimś stopniu dotknie ogromną część społeczeństwa. Jest to zupełnie normalne.

 / Fot. PAPNajbardziej wrażliwe osoby będą miały nawet wysypkę alergiczną bądź odruchy wymiotne na sam dźwięk tego terminu (słuchowcy) lub jego formę zapisaną (wzrokowcy), a niektórzy dostaną bezwzględnego imperatywu wyjazdu z kraju (kinestetycy). Skonsultuj się wtedy ze swoim lekarzem bądź farmaceutą, bo taki stan może zagrażać Twojemu życiu lub zdrowiu!

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Niesamowicie banalne, ale za to, jakie prawdziwe. Świetnie to widać na przykładzie nowego obrońcy lekarzy, który nie tak dawno jeszcze pytał ich, co mają w garażu, a w porywach swojej bezsilności nawet w kamasze chciał brać. Dzisiaj dołącza zupełnie bezinteresownie do tych, co to w "reformowaniu państwa przeszkadzają premierowi". Ciekawe, co skłoniło tego pana do zmiany frontu?

Każdy człowiek przyjmuje zdarzenia dziejące się wokół niego z pozycji swoich interesów, z wyjątkiem altruistów oczywiście, szczególnie tych odpowiadających za budowanie naszego obecnego dobrobytu. Oni podobno mają inaczej. Najpierw skierowani są na innych, a dopiero na szarym końcu, na siebie. Nie chcę dalej zagłębiać się w socjobiologiczne rozważania na ten temat. Może w innym artykule.

Meandry ludzkiego myślenia

Wracam do meritum. Tu i ówdzie słyszę, że zdrowie jest najważniejsze. Ludzie składają sobie miliony życzeń z różnych okazji, wypowiadając niewiele znaczące już dziś zwroty: "Życzę ci zdrowia (...)", "Zdrowie jest najważniejsze (...)". O! Coś, jakoś tak, podobnie zabrzmiało! Najwidoczniej te formułki tak już się zdezelowały, że w praktyce nie działają. A może nie działają, bo w momencie ich wypowiadania życzący mają zupełnie coś innego na myśli?

Taka sama maleńka rozbieżność między teorią a praktyką jest również w zapewnieniach rządu, że ustawa jest korzystna dla pacjentów, a całe zamieszanie wokół listy leków refundowanych jest spowodowane przez tych wrednych, pazernych, protestujących lekarzy. Nygusów, niechcących przyjąć na siebie dodatkowych urzędniczych bezsensownych obowiązków.

Otóż Szanowny Pacjencie, beneficjencie tej ustawy, teraz już wiesz, dlaczego nie możesz skonsumować jej dobrodziejstw i komu możesz za to podziękować. Nie powinieneś mieć już najmniejszej wątpliwości, kto jest odpowiedzialny za Twój dyskomfort i niedolę! A przecież wszystko rządzący wymyślili dla Twojego dobra!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (75):

Sortuj komentarze:

Panie Marku, rzecznik praw pacjenta nie jest, de facto, rzecznikiem praw pacjenta, ponieważ reprezentuje w tym przypadku rząd ( z tego co mi wiadomo). A skoro tak, to ja się idę zapytywać - czyich interesów będzie bronił? Nie jest to moje, autorskie spostrzeżenie, ale jednego z dziennikarzy - dyskutujących na ten temat w radiowej Trójce i ja się z jego opinią zgadzam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Krystyna Kozłowska Rzecznik Praw Pacjenta, zapowiedziała dzisiaj publicznie, że swoje wszystkie obowiązki będzie wykonywała od jutra, tj. od 11 stycznia. Do tej pory robiła to wybiórczo i wyczekiwała (na co?), ale teraz to już nie może dłużej czekać (?) i będzie wdrażała PROCEDURY, jakie ustawodawca na nią nałożył. Będzie nakładać sankcje na usługodawcę do 500 000 PLN. Przy tym to wcale, nic a nic, nie uderzy w pacjenta...

Pani Rzecznik powiedziała święte słowa, że "nie można mówić, iż coś się robi dla pacjenta, gdy mu utrudnia się życie". Oczywiście pani Rzecznik mówiła stawiając zarzut pod adresem lekarzy, tylko przepraszam, czy to lekarze wprowadzają tak wadliwą ustawę? Wyobraźni komuś brakło? Czy tak miało być?

Okładanie usługodawców w ochronie zdrowia takimi karami, to jest z myślą o pacjentach?

Jeżeli ustawa jest dobra, to naprawdę należałoby jednak rozważyć "kamasze" dla lekarzy... Będzie taniej! Kowal zawinił, Cygana powiesili!

Na pytanie: a co z tymi, co zapłacili 100 % za leki? Odpowiedziała, że przykro jej, ale oni już tych pieniędzy nie odzyskają. Czyż nie o to chodziło wdrażającym tą nieprzemyślaną do końca ustawę? Choćby kilkaset tysięcy oszczędności w skali kraju, przez te kilka dni.
- Takie prawo! - mówi pani rzecznik. Ma pani rację, takie prawo! To samo prawo mówi, o karach, przeciwko którym między innymi jest protest. Ktoś po kilku, kilkunastu miesiącach nie będzie szperał w gazetach ani w zapisach wideo i odszukiwał, co minister mówił, tylko zajrzy do zapisów ustawowych, aby zobaczyć co obowiązuje wszystkich od 01 stycznia 2012 roku.
Tu nie chodzi nawet już o to, że ktoś zawinił. Teraz nikogo już to nie interesuje, a za kilka tygodni po "dobrych intencjach" nie będzie nawet śladu. Pozostaną tylko skutki tych win i one będą rozpamiętywane, osądzane. Jawna nieudolność rządzących będzie tylko wspomnieniem, o którym będą wiedzieć setki, co najwyżej może tysiące osób.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Pacjent
  • Pacjent
  • 09.01.2012 00:18

@Marek Chorążewicz
Dedykuje ten tekst -całkiem przeciwstawny do pańskiego!
"Ustawy i spory, które utrudniają życie chorych - rozmowa z farmaceutą " autor :Jolanta-Maria Budniak
TAK WŁAŚNIE WYGLĄDA OCENA NASZA PACJENTÓW O TYCH WREDNYCH POSUNIĘCIACH NIEKTÓRYCH LEKARZY CZYTAJ KONOWAŁÓW

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku,

Ale jak mogą wyglądać "życiowe przepisy" w tym przypadku ?

Jakkolwiek by nie wyglądały, część będzie niezadowolona, ponieważ się nie załapie i użyje argumentu, że skoro płaci składki to "się należy".

Kwestia sposobu redystrybucji składki będzie zawsze sporna. Co nie znaczy, że nie może być mniej lub bardziej jasna, czytelna i zrozumiała oczywiście. A nawet, powiedzmy, "sprawiedliwa".

Dlatego, uważam, jest konieczne, aby operować konkretami. Jakimi mogłoby być choćby zejście z ogólnych i niepojętych miliardów, które dodatkowo potęgują wrażenie "worka bez dna", na "codzienne" złotówki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Artur Wojnowski
Inny przykład zróżnicowania pacjentów na równych i równiejszych przez ustawodawcę. Często zdarza się u lekarza taka sytuacja. Syn czy córka starszego człowieka przychodzi po wypisanie zlecenia na zakup refundowanych pieluchomajtek. Ze zdziwieniem patrzy na lekarza i słucha co on wygaduje w tej sprawie, gdy ściśle "wykonuje" zalecenia ustawy refundacyjnej.
- Pani Iksińska, pani mamie nie przysługuje refundacja ma pieluchomajtki - mówi "zły" lekarz.
- Jak to? Przecież mamusia ma 93 lata, już nie chodzi i moczy się bezwiednie - odpowiada zdenerwowana córka.
- Refundacja przysługuje w ściśle określonych przypadkach, skodyfikowanych jest w konkretnym dokumencie, który mogę pani pokazać.
- W d... mam wasze dokumenty! Wszystkim pan wypisuje, tylko mojej mamie pan nie może, tak? - kulturalnie wyrzuca z siebie córka owej starszej pani.

"Dobry lekarz" wypisuje zlecenie pani Iksińskiej, naginając rzeczywiste przepisy i wpisuje kod np. Otępienia starczego czy zmian kardiologicznych, przecież w 93 roku życia to ma prawo takie zmiany mieć, prawda? Robiąc to Judym popełnia przestępstwo czy wykroczenie, ale tym zajmą się prawnicy "na zimno" za 4 lata, kiedy już może pani Iksińskiej nie być na świecie, ale dokumentacja jest. W tym przypadku raczej jej brak, bo pani Iksińska nie raczyła się leczyć, gdyż jako tako się czuła w końcówce swojego życia i żadnych obszernych dokumentów z leczenia nie ma.

To nie jest sytuacja wyssana z palca i nie jest dzieckiem tej nowej ustawy. Taki stan trwa już od wielu lat. Nieżyciowe przepisy zawsze będą generować takie konflikty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze wysłałem Panu maila.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W poprzednim komentarzu poprzez pośpiech źle się wyraziłem.
Cena 100 zł za dwa opakowania pasków NIE JEST ceną rynkową. Jest ceną poza refundacją.

Swoją drogą, ciekawe ile by kosztowały w warunkach wolnego rynku...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto, brak rzetelnej informacji nie powinien podlegać, według mnie, jakiejkolwiek dyskusji. To fakt.

Panie Marku, a propos pasków do mierzenia poziomu glukozy.

Z mojego własnego doświadczenia wiem, że działałem w ten sposób ( kiedy jeszcze regularnie stosowałem paski), że dostosowywałem liczbę pomiarów do liczby pasków przysługujących w danym okresie.
Skoro lekarz zgadzał się wypisać dwa opakowania, czyli 100 szt. na miesiąc, to wychodziły 3 pomiary dziennie.
W rzeczywistości mógłbym ograniczyć ilość pomiarów nawet kilkukrotnie bez żadnej szkody dla własnej wiedzy. A różnicę między ceną rynkową 100 zł za dwa opakowania, a 6 zł, którą płaciłem, ktoś musiał pokryć.
BTW, rok takiego działania już daje ponad 1000 zł refundowanych świadczeń, czyli 2/3 tego, czym dysponuje NFZ na statystycznego Polaka rocznie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem, czy Panowie zwrócili uwagę na wpis ubezpieczonej z 11:09 - moim zdaniem porusza on istotny problem. Tym problemem jest brak rzetelnej informacji, o którym już wcześniej wspominałam.
Zajrzałam na stronę dla pacjentów krakowskiego NFZ-u, żeby znaleźć informację o bezpłatnych badaniach diagnostycznych leżących w kompetencjach lekarza pierwszego kontaktu. Strona odsyła do Zarządzenia nr 72/2009/DSOZ Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia 3 listopada 2009 r. ze zm. w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w rodzaju: podstawowa opieka zdrowotna. Nie wiem, jak długa jest ta lista, ale nie wydaje mi się, żeby wielkim problemem było umieszczenie jej na stronie NFZ oraz dodanie zakładki FAQ, związanych z tym zagadnieniem. Wspomniana lista powinna również być wywieszona w każdym POZ-ie, jako że wśród pacjentów nie brakuje starszych osób, które nie korzystają z internetu.
To samo dotyczy zagadnienia, które porusza Marek w poście z 11:41. Było do przewidzenia, że ustawa dotycząca zmian w systemie refundacji wywoła ogromne emocje. W związku z tym powinien jej towarzyszyć jasny komunikat, wyjaśniający zasady, o których pisze Marek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze, niestety jesteśmy w znacznej mniejszości. Jestem przekonany, że gdyby pan poświęcił więcej czasu i poznał tą grząską materię, po jakiej stąpamy, zrozumiałby pan ostrość tego konfliktu, którego sprawcami nie byli lekarze ani aptekarze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.