Wiceszef klubu PO Rafał Grupiński wśród ustaw, które w pierwszej kolejności zapewne będzie forsowała jego partia, wymienił pakiet sześciu projektów zdrowotnych. Z kolei szef klubu PSL Stanisław Żelichowski zwrócił uwagę na potrzebę reformy finansów publicznych.
Żelichowski uważa, że zapowiedziany w sobotę przez SLD projekt ustawy o związkach partnerskich znajduje się na odległym miejscu w hierarchii ważności spraw, którymi powinien zająć się nowy Sejm. Według Grupińskiego jeśli już dojdzie do głosowania nad tym projektem, w PO nie będzie dyscypliny. Jednak Platforma w pierwszej kolejności postawi na procedowanie nad projektami zdrowotnymi.
"Pierwszy najpoważniejszy pakiet, bo dotyczący systemu, który wymaga dalszych jeszcze reform, to jest pakiet ustaw zdrowotnych. Sześć (projektów) ustaw jest przygotowanych" - powiedział w niedzielę Grupiński.
Wśród tych sześciu projektów ustaw jest m.in. projekt o dobrowolnych dodatkowych ubezpieczeniach, o zdrowiu publicznym, o badaniach klinicznych, o zawodzie lekarza i lekarza dentysty.
"Myślę, że jako pierwsze te projekty będą przedkładane nowemu Sejmowi" - dodał Grupiński.
Natomiast w ocenie Żelichowskiego ważne jest reforma finansów publicznych. "Skoro obecnie agencje ratingowe obniżają wiarygodność takich mocarstw jak USA, to można sobie wyobrazić, co będzie jeśli Polska nie zrobi kilku ruchów do przodu" - mówił.
Politycy pytani byli też w niedzielę przez dziennikarzy o rozmowy koalicyjne. Grupiński powiedział, że nie obawia się o przyszłość koalicji PO-PSL. "Nie sądzę, aby tutaj można było się w jakikolwiek sposób obawiać o to, że ta koalicja nie powstanie. Ona powstanie, a na początku listopada będziemy znali zapewne szczegóły" - mówił.
Pytany, czy wyobraża sobie koalicję z SLD, odparł, że jest jej przeciwnikiem. "Uważam, że nie miałaby ona żadnego sensu i nie ma ona nawet sensu teraz, bo byłoby to dawaniem swoistego rodzaju kroplówki SLD, który powinien się sam pozbierać" - zaznaczył Grupiński.