Pozycja materiału w rankingach:
Dziś, około południa, w rejsowym samolocie pasażerskim LOT-u z Warszawy do białoruskiego Mińska, zapalił się ponoć jeden z silników. Rzecznik PP Porty Lotnicze mówi tylko o usterce.
Według relacji osoby, która nas o tym poinformowała, dym zauważono zaraz po odpięciu rękawa, którym pasażerowie weszli na pokład. Ponoć chwile później pojawił się ogień. Załoga samolotu miała uruchomić system przeciwpożarowy. Nikomu nic się nie stało. Pasażerów wyprowadzono, a samolot skierowano na pas techniczny.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Roman Woźniak 07.12.2009 13:30
Odbyło się tak jak napisałem wczoraj. Podstawiono inny samolot (LKF) i w godzinę od planowanego terminu pasażerowie odlecieli do Mińska. Dla wyjaśnienia, dlaczego - ktoś spyta, po godzinie. Samolot stojący w rezerwie musi przejść rutynowy przegląd przez Straż Graniczną, nieraz cło, musi być sprawdzony pod względem czystości. Z poprzedniego smolotu należy wyjąć i włożyć na nowy samolot, walizki pasażerów, oraz przewieźć catering i załogę. Trzeba zatankować samolot. Załoga musi przygotować nowy samolot do lotu. Np. pobrać nową prognozę pogody. To wszystko zgodnie z procedurami trwa około godziny. Tak też było. Do tego nowego samolotu musi podjechać 6-10 samochodów z różnymi służbami. Z fotela pasażera nie wszystko jest widać.
Samolot to najbezpieczniejszy środek transportu!!!
Andrzej Szelbracikowski 07.12.2009 10:32
Znacznie bardziej wolę samoloty od samochodów! - Dlatego niech będą pod stałą opieką techniczną!!
Jak dobrze iż usterkę wykryto PRZED a nie "po" wypadku!!
Roman Woźniak 06.12.2009 23:07
Zbyt późno na szukanie informacji. Rano się dowiem. Wynika z tego, iż został przerwany rozruch silnika. Czy to załoga czy mechanika, automatyka zauważyła usterkę. Dla jej usunięcia należało wyprosić pasażerów. Podstawiono im inny samolot. Jak najbardziej prawidłowo. Samolot albo na płycie albo w hangarze przejdzie usunięcie usterki. Będzie sprawdzony i poleci na inną trasę.
Tadeusz Śledziewski 06.12.2009 23:01
Mnie ucieszyła najbardziej wiadomość, że nikomu nic się nie stało. Co tam szczegóły. Nimi niech zajmą się specjaliści.
Tomasz Kowalski 06.12.2009 22:48
Roman, słyszałeś coś o tym? Znasz szczegóły?
Roman Woźniak 06.12.2009 22:37
Dlaczego o opinie pyta się przedstawiciela Portów Lotniczych który nawet nie ma uprawnień by wejść na pokład samolotu.
Kamil Wnuk przedstawiciel PPL mówi "pilot zdiagnozował usterkę silnika". Gdzie pożar? Kto robi panikę.
Michał Zarzycki 06.12.2009 18:51
A nie: usterka przyczyną pożaru? Przy okazji - nie widać zdjęcia!