Facebook Google+ Twitter

Utracone dzieciństwo?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-08-21 22:39
  • Creative Commons

W życiu chyba każdego dorosłego przychodzą chwile wspomnień; często wracamy pamięcią ku przeszłości. Truizmem jest twierdzenie, że większość dorosłych najchętniej w swoich wspomnieniach przywołuje lata dzieciństwa. Jednak nie wszyscy.

W życiu chyba każdego człowieka przychodzą chwile wspomnień; często wracamy pamięcią ku przeszłości. Truizmem jest twierdzenie, że większość dorosłych najchętniej w swoich wspomnieniach przywołuje lata dzieciństwa. Jednak nie wszyscy.

"Dzieci chowane bez pieszczoty są jak kwiaty hodowane bez słońca" Alfred de Musset[/i

Do przedszkola trafił jak każde niemal dziecko, w wieku trzech lat. Sensację wśród rówieśników, a przede wszystkim ogromne zakłopotanie u przedszkolanek wzbudziła rzadko spotykana w tym wieku umiejętność płynnego czytania. Już w pierwszym dniu pobytu w przedszkolu. Czytał gazetę, którą trzymała wychowawczyni, siedząca na ławeczce w szatni. Jak zareagowała? Dało znać o sobie zdziwienie i zaskoczenie. Ale to przecież musiała być prawda, bo czytał gazetę, a nie znaną na pamięć kolorową bajkę dla dzieci!

Zainteresowanie dzieckiem przybrało niespotykane rozmiary. Coś z takim talentem trzeba zrobić, ale co? Zastanawiały się przedszkolanki w gabinecie dyrektorki wraz z zaproszonym psychologiem dziecięcym i rodzicami niebywałego trzyletniego chłopca. Pytano o inne talenty. Owszem, dziecko ma bardzo dobry słuch i poczucie rytmu - można posłać na naukę gry na instrumentach muzycznych. Świetnie też maluje i rysuje, ma dużą wyobraźnię i wyjątkowy zasób słów. Jest ułożone i rezolutne, chętnie odpowiada na pytania, dodając własne spostrzeżenia.

Po dwóch latach nauki gry na instrumentach klawiszowych nie było melodii, której by nie zagrał.
Potrafił bezbłędnie grać, stojąc tyłem do klawiatury organów. Przy okazji wykształcił głos, ładnie śpiewał. Pamięć do tekstów miał znakomitą. Raz przeczytane opowiadanie zostawało dosłownie całe w jego pamięci. Stwierdzono bez wahania: z takim talentem coś trzeba zrobić.

I zaczęło się. Specjalny, skrócony program przedszkolny, szkoła podstawowa od piątego roku życia, ukończone gimnazjum w wieku 12 lat. Ale co dalej - kto przyjmie 12-latka do liceum?
Rzeczywiście był z tym problem. Szczególnie dla dyrektora szkoły średniej. Dziecko było raczej wątłej postury i niskiego wzrostu, nawet jak na swój wiek. Prowadzić lekcje dla jednego ucznia w klasie. Dla ucznia, który w lot wszystko pojmuje i wiedzę chłonie niczym zgłodniałe zwierzę padlinę?

Czas wolny spędzał na graniu, czytaniu i pisaniu opowiadań. Przyszła kolej na komiksy. Świetne teksty ilustrował pięknie dobranymi rysunkami. Tworzył teatrzyki jednego aktora, grając kilka ról jednocześnie, zmieniając przy tym głos stosownie do roli danej postaci. Do szkoły średniej chodził raz w tygodniu na konsultacje. Egzamin maturalny zdał w wieku 15 lat.

Po latach spotkałem Mateusza. Skończył studia, dwa fakultety. Otworzył przewód doktorski.
Na trzecim roku studiów samodzielnie prowadził firmę i zarabiał na swoje utrzymanie.
Na pytanie - jak wspomina swoje dzieciństwo, odpowiada całkiem poważnie: zdaję sobie sprawę, że moje dzieciństwo nie było podobne do moich rówieśników, z którymi nie kopałem piłki, nie jeździłem na rowerze, nie bawiłem się w Indian, ani w podchody. Nie mam wspomnień z dzieciństwa, bo po prostu zbyt wcześnie przestałem być dzieckiem. Ale nie żałuję tego.

Świat literatury, muzyki i nauki zastąpił mi wszystko. I jeszcze najważniejsze: moi rodzice. Otaczali mnie cały czas swoją miłością, nauczyli mnie kochać ludzi i przyrodę. Mądrze mnie prowadzili i dzięki nim jestem dzisiaj szczęśliwym i spełnionym człowiekiem. I nigdy nie zapomniałem o Bogu, bo to on mnie obdarzył talentami, ja tylko je pomnażałem dzięki mądrości swoich rodziców. Nie uważam, abym utracił swoje dzieciństwo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 23.08.2010 09:09

W opisanym przypadku na szczęście do tego nie doszło :))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.08.2010 19:37

Tak, Joasiu, dlatego w tytule jest znak zapytania :))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.08.2010 16:55

oczywiście 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.08.2010 16:54

O utraconym dzieciństwie można chyba mówić wtedy, gdy dziecko zmuszane jest przez zbyt ambitnych rodziców:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.08.2010 16:09

Dzięki Lechu za słowa otuchy, ale zdaję sobie doskonale sprawę, jak mi daleko do Twego warsztatu :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.08.2010 14:54

I o to chodziło w moim przekazie - dobrze to pani ujęła, pani Aniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.08.2010 14:52

Z rozmowy z bohaterem tekstu starałem się przekazać najważniejsze przesłanie płynące z jego krótkiego dzieciństwa: jego relacja łamie stereotypy o szczęśliwym dzieciństwie. Z tego co wiem - do przedszkola chodził dwa lata.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Te dzieci wszechstronnie uzdolnione, które zamiast budować z klocków - czytają książki, zamiast biegać za piłką - rozwiązują zadania, myślę, że wcale nie uważają, iż tracą dzieciństwo - robią to, co daje im radość. Ważne jest, aby w życiu dorosłym osiągnęli więcej, niż przeciętny człowiek, aby nie wtopili się w masę przeciętnych, szarych obywateli. Jednym słowem, ważne, aby te taletny objawione w dzieciństwie zaowocowały, a nie zagubiły się gdzieś po drodze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Super!
Beatko znam problem, człowiek który zbyt wcześnie dojrzewa (intelektualnie), nie trwoni czasu na budowanie babek z piasku, czy ganianie za piłką. On szuka odpowiedzi na dręczące go pytania - co rządzi tym światem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.