Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > Uwaga, nadciąga Żywiołak! Żywiołowe połączenie rocka i folku

Pozycja materiału w rankingach:

26643 miejsce

Dział: Muzyka

Ocena: 20pkt

Oceń:

Uwaga, nadciąga Żywiołak! Żywiołowe połączenie rocka i folku


Gdy gra Żywiołak, kruszą się ściany, pękają mury i serca, a widzowie dostają szału – uważa Zbigniew Hołdys. I własnie takie emocje były podczas wczorajszego koncertu w warszawskim klubie Pracovnia.

Żywiołak w swoim koncertowym żywiole. | Fot. Przemek Trubalski.Grupa Żywiołak powstała w wyniku zderzenia muzycznych pasji Roberta Jaworskiego i Roberta Wasilewskiego. Inspiracją dla grupy są ludowe podania, mity pogańskie i wierzenia przedchrześcijańskie. Muzyka Żywiołaka to wypadkowa takich stylów muzycznych, jak: folk, punk, rockmetal, transtechno czy drum`n`bass. Sięga ona również po elementy muzyki dub, chillout czy ambient, a spojona jest brzmieniami zrekonstruowanych instrumentów oraz archaicznych i współczesnych technik wokalnych – informują muzycy na swojej stronie internetowej.

Koncertowo w Pracovni

Publiczność bawiła się wyśmienicie. | Fot. Przemek Trubalski.Wczoraj grupa w składzie Robert Jaworski , Robert Wasilewski , Maciej Łabudzki oraz dwie wokalistki Anna Piotrowska i Iza Byra , dała wspaniały koncert dla publiczności zgromadzonej w klubie Pracovnia w Warszawie. Nie zabrakło najbardziej rozpoznawanych utworów zespołu. Żywiołak wykonał m.in. "Dybuka", "Epopeję Wandalską", "Latawce", czy "Karczmę". Utwory są znane głównie z koncertów, bo grupa nie zdążyła jeszcze wydać płyty. Mimo tego niezbyt licznie zgromadzona publiczność bawiła się wyśmienicie.

Hołdys: grają bez żadnego kitu

Żywiołak niebawem będzie jednak gromadził o wiele liczniejszą widownię. Nie tylko z racji otwartego koncertu, który zaplanowano w dniu 26 sierpnia na wiślańskiej barce zakotwiczonej przy Cyplu Czerniakowskim w Warszawie. Wielką przyszłość wróży grupie Zbigniew Hołdys , który nieoczekiwanie pojawił się na wczorajszym koncercie.
– To jest prawdopodobnie najlepszy w tej chwili zespół, jaki istnieje w Polsce – jedyny, który jest wart pokazywania na świecie. To wielka frajda, że coś takiego istnieje - mówi legendarny gitarzysta.

Zespół zrobi kariere mówi Zbigniew Hołdys. | Fot. Przemek Trubalski.Muzyk podkreślił, że nieważne są słabe warunki niewielkiej sceny Pracovni, na jakiej dała koncert grupa. – To nie ma znaczenia. Po raz kolejny potwierdza się znana prawda: gdy artyści grają w sposób porywający, to wtedy burzą się ściany, mury, pękają serca, a widzowie dostają szału i to się zdarzyło tutaj. Intuicja mi mówiła, że tak będzie. Widziałem ich pierwszy raz w życiu, ale zrobię co mogę, żeby mówić ludziom decydującym o losach takich artystów, że warto pomóc Żywiołakowi, że warto się nad tym zespołem pochylić. Jeśli ktoś temu zespołowi dzisiaj nie pomoże, to będzie się przyglądał, jak zespół robi karierę. To są procedury nie do zatrzymania.


Zbigniew Hołdys przyznaje, że grupa jest nad wyraz autentyczna w swojej twórczości. – To jest właśnie ten przypadek, jak powinna ewoluować muzyka polska. Polacy mają przekleństwo w swojej mentalności, chcą grać jak inni ze świata. To zawsze tak było, że tu istnieli artyści soulowi, grungeowi, rythm'n'bluesowi, bluesmeni, jazzmeni, a jak była polska muzyka ludowa, to wszyscy kryli twarze, bo zalatywało obciachem. A gdy ona ewoluowała w stronę nowoczesną, to się stawała disco polo i wszyscy mówili, że jest jeszcze gorzej. Tutaj zespół zagrał ludową muzykę bez żadnego kitu, mizdrzenia się, bez pierdzielenia, bez udawania kogoś innego. To nie jest Zakopower ani Golec uOrkiestra – zespoły imitujące coś, żeby się przypodobać szerokiej widowni. To jest zespół, który gra swoją muzykę i widownia musi ganiać za nim, i tak się stanie.

Posłuchaj utworu zespołu Żywiołak oraz czytaj pokoncertową rozmowę z wokalistką grupy Anią Piotrowską .

Ptaszyca - dziewczura, czuli wokalistka grupy Ania Piotrowska. | Fot. Przemek Trubalski.Zaserwowaliście piorunującą dawkę biometalu, psychodelii, muzyki neoludowej, heavyfolku, czy może rock and folku?
– Dokładnie tak. Każdy z nas wywodzi się z innego świata muzycznego. Dla niektórych z nas, to, co tutaj się dzieje jest czymś zupełnie nowym, dla niektórych z nas jest to cel, do którego zmierzaliśmy jako zespół. Także te wszystkie określenia jak najbardziej pasują. Chodziło też o to, żeby w jakiś sposób nazwać tą muzykę, żeby się nie kojarzyła z niczym, co dotychczas jest. Mamy poczucie, że w jakiś sposób jest to coś oryginalnego.

Jakie są Wasze plany, kiedy doczekamy się płyty?
– Przede wszystkim chcemy grać jak najwięcej. Mam nadzieję, że jesienią uda nam się wejść do studia, i że już w październiku będziemy mogli nagrać płytę.

Powiedz coś o Waszych inspiracjach? To dość ciekawe, bo inspirujecie się szeroko pojętą demonologią.
– To jest w ogóle bardziej złożone. Chłopaki, którzy założyli zespół mieli już koncepcję. Zainspirowała ich przede wszystkim muzyka celtycka i słowiańska. Jeśli chodzi o tematykę, to głównie była to demonologia i mitologia słowiańska. To jest coś, co do tej pory nie zostało nigdzie poruszone, jest ciągle jeszcze zakopane bardzo głęboko a my to wywlekamy na wierzch.

Czy nie obawiacie się w związku z tym, że ktoś może uznać Waszą twórczość za niewłaściwą, tak jak grup, które miały niedawno wystąpić w warszawskiej Proximie?
– Nie mamy nic wspólnego z satanizmem. Żeby wszystkich uspokoić – nie jesteśmy poganami i być nimi nie planujemy, nawet gdybyśmy bardzo tego chcieli, dlatego, że urodziliśmy się tak, jak się urodziliśmy. Podoba nam sie to, co śpiewamy i to, co możemy wygrzebywać z przeszłości, co zostaje zapomniane, co jest nieporuszane. A to jest bardzo ciekawe i wartościowe, i tak naprawdę jest dla nas korzeniami.

Rozmawiał Przemek Trubalski.

Zobacz także:

Przemysław Trubalski OFFline profil autora

Autor: Przemysław Trubalski

Napisz do autora

Artykuły (463) Galerie (26) Średnia ocen (4.46)

Wiek: 110 | Miejscowość: Lewartów | Kraj: Polska

O mnie: I trwaj w strychninie jak w formalinie zostanie dłużej twój uśmiech szczurzy i tą strychniną wystrychniesz na dutka tych z wazeliną na mdłych podbródkach...

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Piotrek Ćwikliński 23.08.2006 15:33

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 38

PIOTROSKA jest najlepsza. tchfeequa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 22.08.2006 16:58

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 31

Wszystko pięknie, ale... Byłem na tym koncercie, jak i na wielu innych Żywiołaka oraz innych zespołów. Stwierdzenie: "Mimo tego niezbyt licznie zgromadzona publiczność" jest jakimś nieporozumieniem. Rozmawiałem w trakcie występu z jednym z szefów lokalu, który stwierdził, że tak gęsto nigdy jeszcze nie było. Żywiołak pobił rekord frekwencji w Pracovni!!! Oby tak dalej, trzymajcie kciuki i kochajcie Żywiołaka dziewczynki i chłopcy, kochajcie do jasnej cholery! ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Szloser 17.08.2006 21:15

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 40

KOREKTA: [zajawka] Żywiołak, kruszą..., właŚnie [tekst] muzycznych, jak..., wokalisTKi, Anna..., tego niezbyt, ...zespół, jaki..., ...przyglądał, jak..., Zakopower ani, ...z nas to, co...dzieje, jest..., ...niczym, co..., ...zespół, mieli..., ...i to, co możemy...; zbędne przerwy między nazwiskami i przecinkami. Czy pytajniki zamiast cudzysłowia są zamierzone? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.