Facebook Google+ Twitter

Uwaga! Protest może być skuteczny

Nie zgadzamy się. I dobrze. Świat stałby w miejscu, gdyby nie znaleźli się ci, którzy sytuację chcą zmienić. Dzisiaj protesty coraz częściej przybierają formy szokujące, z pomysłem, ciekawe.

Zdarzenie najświeższe. Przed szczytem klimatycznym władze Kopenhagi rozesłały do hoteli ulotki zniechęcające do seksu za pieniądze. W odpowiedzi prostytutki zaoferowały uczestnikom szczytu darmowe usługi. Alice Newstead w ramach protestów przeciwko rzezi rekinów przekuła swoją skórę dwoma hakami na ryby i zwisała przez 15 minut z dachu paryskiego butiku. Młody Egipcjanin, protestując przeciwko zaaranżowanym małżeństwom, odciął sobie penisa. Jego rodzice wybrali mu przyszłą żonę, podczas gdy on był zakochany w innej kobiecie. 19-letnia Amerykanka, Jennifer Thornburg, w ramach protestu przeciwko sekcji zwłok zwierząt w celach naukowych, zmieniła swoje imię i nazwisko na Cutout Dissection.com (tłum. koniec sekcji zwłok).

Muszę przyznać, że ciekawy protest to jest coś. Kunsztowne połączenie świadomości społeczno-politycznej i sztuki. Zatem trzeba się napracować, żeby wymyślić taki, który będzie obrazował problem i krzyczał głośniej niż klasyczny sposób argumentowania naszego stanowiska. Po szokowaniu musi być miejsce na sensowne rozmowy i decyzje, ale dzisiaj jakoś trzeba zwrócić na siebie uwagę.

Zatem protesty mają przyciągnąć uwagę. I to nie tylko tych, na których postępowanie protestujący chcą wpłynąć, ale uwagę wszystkich, a zwłaszcza mediów, które mogą się bardzo przydać. Dzięki nim informacja dotrze do szerszych kręgów, rozpocznie się lokalna, krajowa lub nawet światowa debata, aż wzbudzeni zostaną zwolennicy. Pojawi się wsparcie, napłyną pieniądze, a co najważniejsze ci, przeciwko którym trwa sprzeciw, zostaną przyparci do muru. A jak zostaną przyparci do muru, to istnieje duża (a przynajmniej większa niż bez nagłośnienia protestu) szansa na powodzenie.

Oczywiście uwaga ma być przyciągana do sytuacji, która jest problemem, z którą protestujący nie potrafią się pogodzić. A co za tym idzie w protestowaniu przede wszystkim chodzi o wywalczenie pewnych zmian. Nie protestuje się dla szokowania samego w sobie, żeby się pokazać. W parze z efektowną formą musi iść równie głęboka treść.

Czasem jednak sposób może mijać się z celem, który protestujący chcą osiągnąć. Mam tu na myśli przytoczony wcześniej przykład młodego Egipcjanina, który być może swoim, niewątpliwie szokującym, protestem wypowiedział się jasno na temat aranżowanych małżeństw, ale sobie samemu znacznie utrudnił szansę na szczęście. Bo co on biedny miałby zrobić, gdyby jego akt desperacji odniósł skutek?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.