Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11447 miejsce

Uwaga, talent: Rafał Zawierucha

W czwartek, 17 października 2014 r., telewizyjna Dwójka pokazała w cyklu „Kocham kino” film „Księstwo” w reżyserii Andrzeja Barańskiego z 2011 roku. Była to pierwsza główna rola młodego aktora Rafała Zawieruchy.

Rafał Zawierucha (trzeci od lewej) w filmie Bogowie. / Fot. materiał prasowyNa dużym ekranie można właśnie oglądać tego aktora w obsypanym nagrodami obrazie Łukasza Palkowskiego "Bogowie". Rafał Zawierucha gra w nim (pokazując ogromny talent charakterystyczny) profesora Romualda Cichonia, współpracownika prof. Zbigniewa Religi, granego świetnie przez Tomasza Kota. Wcześniej, tylko w tym roku, ten 28-letni aktor pojawił się w filmach "Wkręceni", "Jack Strong", "Miasto 44"; na premierę czeka "Obywatel" w reżyserii Jerzego Stuhra, w którym Zawierucha zagrał niewielką, ale pewnie (jak w poprzednich jego dalszoplanowych ekranowych wcieleń) zauważalną rolę delegata. Telewidzowie mogli oglądać Rafała Zawieruchę w tak popularnych serialach, jak "Ojciec Mateusz", "Na dobre i na złe", "Klan", "Przepis na życie", "Czas honoru", "Hotel 52", "Wszystko przed nami" czy "Na krawędzi 2".

Rafał Zawierucha, utalentowany aktor Teatr Współczesnego w Warszawie. / Fot. Anna Powierża (materiał Teatru Współczesnego w Warszawie)Kim jest aktor, który jeszcze jako student Akademii Teatralnej w Warszawie tak przekonująco zagrał alter ego Zbigniewa Masternaka, autora autobiograficznej trylogii "Księstwo"? Rafał Zawierucha urodził się 12 października 1986 roku w Krakowie, ale wychowywał się w Kielcach, gdzie do dziś mieszkają i prowadzą rodzinny dom dziecka jego rodzice. Uczył się w III Liceum Ogólnokształcącym im. Norwida, a w czasie wolnym od nauki uczestniczył w zajęciach teatralnych prowadzonych w kieleckim Wojewódzkim Domu Kultury przez aktora, Lecha Sulimierskiego. To tam zaraził się miłością do sztuki aktorskiej i zdecydował się na studia w Akademii Teatralnej w Warszawie, które ukończył w 2012 roku. W murach tej uczelni miał możliwość nauki zawodu pod skrzydłami tak wybitnych aktorów i pedagogów, jak Maja Komorowska, Zbigniew Zapasiewicz, Wojciech Pszoniak czy Marcin Przybylski. Już w czasie studiów zadebiutował na deskach warszawskiego Teatru Współczesnego w Warszawie, gdzie zagrał Jakuba w „Sztuce bez tytułu” Antoniego Czechowa w reżyserii Agnieszki Glińskiej. Od 2013 roku Zawierucha jest etatowym aktorem tej sceny (gra tu Ozryka w „Hamlecie” z Borysem Szycem w roli tytułowej oraz rozpoczął próby do "Requiem" Hanocha Levina), ale występuje też w Och-Teatrze ("Trzeba zabić starszą panią") i w teatrze Capitol ("Piotruś Pan") i IMKA ("Henryk Sienkiewicz – Greatest Hits").Rafał Zawierucha. / Fot. Sławek (wikipedia)

Rafał Zawierucha kontynuuje także karierę filmową i to nie tylko w polskiej kinematografii. Niedawno zakończył zdjęcia w mega produkcji rosyjskiej, której akcja toczy się pod koniec II wojny światowej. W będącym w produkcji filmie Jerzego Zielińskiego "Król życia" występuje z Robertem Więckiewiczem, którego uważa za jednego z najlepszych polskich aktorów. Warto śledzić karierę tego młodego aktora, bowiem nawet te niewielkie w większości role, które do tej pory zagrał, pozwalają się przekonać, iż tkwią w nim ogromne możliwości, tak dramatyczne, jak i komediowe i charakterystyczne. Wypada mieć nadzieję, że Rafał Zawierucha otrzyma w nieodległym czasie taką szansę, jaką dał mu Andrzej Barański w „Księstwie” i stworzy on kreację na miarę swoich idoli zawodowych, do których zalicza m.in. Tadeusza Łomnickiego i Morgana Freemana.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Marku, Twoje niewesołe refleksje coraz częściej są moim udziałem. Ale dziękuję za gratulacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratulacje Krzysztofie!!!

Jest to bardzo dobry moment na zastanowienie się nad tym, czy warto było poświęcać aż tyle energii z własnego życia?

Wiem, sądząc po sobie, że człowiek robi czasem coś wbrew zdrowemu rozsądkowi, bo nasza natura jest skomplikowana i nie zawsze postępujemy racjonalnie. Oczywiście każdy z nas tutaj piszących oficjalnie powie: "tak bardzo się rozwijam, robię to bo lubię, poznaję ciekawych ludzi..." Same ech! i och!. Nikt z nas nie powie, że to jakaś porażka, bo skoro tu jest, to znaczy, że tak nie myśli.

Tak czy siak, 1000 publikacji to ładny wynik. Życzę Ci następnych n-tysięcy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To mój 1000. materiał dla Wiadomości 24.pl.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.