Pozycja materiału w rankingach:

Odprowadzam wnuka do szkoły. Mam do niej zaledwie kilka kroków. Chodnikiem idzie matka z sześcioletnim synkiem. Babcia w wieku około osiemdziesięciu lat idzie z psem. Pies nagle rzuca się na dziecko, ciągnąc babcię na smyczy.
Bezpieczeństwo w drodze do szkoły i przedszkolaZobacz także:
Artykuły
(76)
Galerie
(163)
Średnia ocen
(4.70)
Wiek: 66 | Miejscowość: Nowogard | Kraj: Polska
O mnie: Cyklista z Nowogardu, podróże, spacery, jazda na rowerze, zdjęcia, W24.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Wierzbicki 20.01.2011 13:45
Środki masowego przekazy zbyt mało ten temat nagłaśnia.
Piotr Wierzbicki 12.12.2010 18:17
Właśnie szkolenie! Pozwolę sobie zacytować wypowiedź Pani Urszuli, bo ja tak pięknie nie potrafię:
"W Polsce mało kto prowadza swojego psa na szkolenie... to duży błąd. Ludzie nie pamiętają, że pies to zwierzę, a nie człowiek i "myśli" zupełnie innymi kategoriami."
Myślę że do tego tematu należy powracać i propagować szkolenia psów. Kota jest trudno szkolić, bo chodzi swoimi drogami.
Małgorzata Najda 12.12.2010 10:28
Zgadzam się z moimi przedmówcami. Właściciele często nie czują się odpowiedzialni za swoich pupilów.
O fakcie, że wiewiórka może pogryźć, dowiaduję się dopiero tu od Piotra A. - dziękuję.
Isabella Degen 12.12.2010 01:07
Właśnie temat szkolenie... a nawet powiem, wystarczy wychowanie psa, aby słuchał poleceń. Miałam kiedyś psa którego sama wychowałam, ale na to potrzeba najmniej rok czasu. Pies i kot to zwierzęta i kto je trzyma ponosi odpowiedzialność, ludzie zapominają o tym.
Urszula Agata Marczewska 12.12.2010 00:53
W Polsce mało kto prowadza swojego psa na szkolenie... to duży błąd. Ludzie nie pamiętają, że pies to zwierzę, a nie człowiek i "myśli" zupełnie innymi kategoriami.
Piotr A. Jeleń 12.12.2010 00:17
Temat, jak najbardziej potrzebny.
Nie zdajemy sobie sprawy z konsekwencji pogryzień i to w parkach miejskich, np. przez wiewiórki, na co uczulam znajomych.
Pozdrawiam.
Isabella Degen 11.12.2010 23:53
Takie artykuły są bardzo potrzebne aby uczulić na problem wścieklizny, który jest bardzo lekceważony. Szczególnie w dużych miastach ludzie nie wiedzą, że wścieklizna występuje dość często. A profilaktyczne szczepienia psów i kotów kiedyś były obowiązkowe... a dzisiaj to jest chyba dobrowolne ?