Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17859 miejsce

Uważaj na anonimowych pracodawców!

Walka na rynku pracy jest bardzo zacięta. Ostatnio coraz częściej pojawiają się pracodawcy, którzy podobnie jak przestępcy, wolą zachować anonimowość, a w rozmowach kwalifikacyjnych pytają nas o... picie piwa.

 / Fot. W24Sytuacja na rynku pracy jest bardzo napięta. Bezrobocie jest najwyższe od prawie 6 lat, a walka o pracę toczy się według prawa dżungli. Jako wykształcony pedagog pracy, chciałbym poruszyć patologiczne zjawiska jakie ostatnio zachodzą na polskim rynku pracy.

Analizując rynek pracy spotykamy się często z ofertami, umieszczanymi przez anonimowych pracodawców. Pracodawca X chce nas zatrudnić, w ofercie prosi o złożenie naszych danych personalnych wraz ze zdjęciem. Wysyłanie naszych danych prywatnych do anonimowego pracodawcy brzmi absurdalnie. Zwykle zachowujemy anonimowość w sytuacjach, które mogą nas skompromitować, bądź są dla nas upokarzające i na ogół wiążą się z negatywnymi emocjami. Anonimowość zachowują przestępcy i bandyci. Dlatego też nie brakuje na rynku anonimowych pracodawców - czyli bandytów.

Pracodawcy-bandyci to takie podmioty gospodarcze, które oferują umowy "śmieciowe" czyli krótkoterminowe, najczęściej w formie zleceń bądź umów o dzieło. Są także inni "bandyci", którzy zatrudniając osoby stawiają wymogi zainwestowania w kursy, które potem mogą zostać wykorzystane do odniesienia materialnych korzyści, a nie po to by kogoś zatrudnić.

Kolejna patologia to przebieg rozmów kwalifikacyjnych. Sam odbywałem ich dość sporo w mojej karierze i niestety nie brakowało kompletnego braku kompetencji. Nie merytorycznego przebiegu, a przede wszystkim braku kreatywności. Niektóre firmy do procesu rekrutacyjnego zatrudniają psychologów i innych ekspertów do prania mózgu. Pamiętam, jak na jednej z rozmów kobieta zadała mi pytanie czy ważniejsza jest dla mnie praca czy rodzina i kontakt z bliskimi. Albo czy ściągał Pan na maturze? Jaki kolor pana utożsamia? A nawet padają pytania "po ilu piwach czuje Pan radość". Ściema? Zapytajcie kogoś znajomego, który dostał się do Policji...

Patologia na rynku pracy zwiększa się w wyniku bezradnej, marnej i antykreatywnej pracy Urzędów Pracy. W PUP mojego regionu organizowane są projekty, mające na celu wysłanie absolwentów wyższych uczelni do pracy... za granicą. Na stronie internetowej raciborskiego PUP wskaźnik bezrobocia od pisania mojej pracy magisterskiej w 2010 roku do dziś, ma taką samą parabolę! Delikatne spadki bezrobocia w odstępie kwartalnym. Taki wskaźnik to czysta hipokryzja. Coraz częściej w bezpardonowej dżungli na rynku pracy Urzędy Pracy są wykorzystywane bardziej do pobierania zasiłków, niż do efektywnego zwalczania bezrobocia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Tak - Pani Lucyno. Niestety jest to efekt upodabniania naszego państwa do USA zamiast wędrowania tą samą drogą co Europa. Cud, że jesteśmy w Unii, bo już dawno mielibyśmy tu "wolną amerykankę"...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Cyber Killer
  • Cyber Killer
  • 22.07.2012 11:37

Jak dla mnie pierwsza rzecz jaką należałoby naprawić na rynku pracy to żeby pracodawcy mieli obowiązek podawać jakie oferują wynagrodzenie na danym stanowisku. Czasem po prostu szkoda marnować czasu żeby iść na rozmowę kwalifikacyjną, szykować się czekać w kolejce itd, a potem usłyszeć że oferują minimalną krajową albo jeszcze mniej. Druga rzecz to ta anonimowość o jakiej mowa w artykule - masa ogłoszeń jest z nazwą firmy podaną w postaci 'klient pośrednika pracy xyz'.

A najlepiej w ogóle byłoby zwalczyć przyczynę tego że rynek pracy jest taki mały - podatki i zus. To przez te 2 rzeczy tak mało jest firm, które są gotowe zatrudniać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego etyka pracodawców stacza się na dno, czy to efekt przemian ustrojowych w Polsce?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.