Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

607 miejsce

Uważaj na życie

"Koleje losu nie muszą być złe. Zdarzają się też dobre".

 / Fot. internetJudy Blume – Koleje losu, Wydawn. Zysk i Ska, 2016

O autorce:
Judy Blume urodziła się 12 lutego 1938 roku. Dorastała w Elizabeth, New Jersey. Ukończyła New York University. Napisała 28 książek, większość dla dzieci i młodzieży.
Porusza w nich takie tematy jak: rasizm, seksualność, rozwody, z tego powodu miała problemy z cenzurą w bibliotekach szkolnych i z religijną prawicą.
Jest założycielką i honorowym prezesem organizacji pomagającej dzieciom „The Kids Funds”.
Otrzymała medal za wybitny wkład w literaturę amerykańską.
O książce:
„Koleje losu” autorka spięła klamrą czasową – książka zaczyna się i kończy w 1987 roku gdy odbywa się spotkanie świadków katastrof:
„Tamta zima połączyła nas na zawsze”.
W części środkowej opowiada o losach mieszkańców miasteczka Elizabeth, w którym dorastała autorka. Na ich życie a nawet zdrowie wpłynęły trzy katastrofy lotnicze jakie zdarzyły się na początku lat 50-tych ubiegłego wieku, w niewielkich odstępach czasu, na lotnisku Newark leżącego blisko Elizabeth.
Judy Blum pamięta te zdarzenia i przenosi nas w ten czas i miejsce. Pierwsza katastrofa zdarza się przed świętami Bożego Narodzenia.
Od 17 grudnia dziennikarz Henry Ammerman w gazecie „Elizabeth Daily Post” opisuje tragiczne wydarzenia.
Za pomocą bohaterów powieści autorka przedstawia różne postawy mieszkańców wobec tragicznych zdarzeń.
Główną bohaterką jest nastolatka Miri Ammerman, nieślubna córka Rusty, wnuczka Irene i siostrzenica Henry`ego.
Mieszkają razem, dość zgodnie i wygodnie. Rusty dojeżdża do pracy w Nowym Jorku, Irene jest konsultantką firmy kosmetycznej.
Autorka od początku wprowadza wiele postaci i można się trochę wśród nich pogubić.
Krótkie rozdziały zatytułowane są imionami bohaterów pierwszo i drugoplanowych: Miri, Rusty, Irene, Henry, Mason, Ruby, Christina, Daisy, Kathy.
Przedzielają je teksty napisane przez Henry`ego, nie tylko o katastrofach ale i zdarzeniach politycznych lub o życiu gwiazd kina.
Judy Blum przybliża czytelnikowi tamten czas za pomocą dokładnego opisu strojów, zwyczajów towarzyskich i rodzinnych, podaje tytuły przebojów, nazwiska piosenkarzy, tytuły filmów i jacy aktorzy w nich grali. Oraz tytuły gazet , nazwy gumy do żucia i markę papierosów.
To wielowątkowa książka o dojrzewaniu, pierwszych miłosnych zauroczeniach, traumie po tragicznych przeżyciach prowadzącej do choroby psychicznej, karierze dziennikarskiej zbudowanej na opisywaniu katastrof. O pozornie szczęśliwych rodzinach i przestrzeganiu zasady, że wiązać się należy tylko wśród swoich – Żydzi z Żydówkami, Grecy z Greczynkami, Irlandczycy z kobietami swojej narodowości. O seksie i sposobach zapobiegania ciąży. I o zdradach małżeńskich. O przemocy w rodzinie. I o chorobie polio na którą nie było jeszcze lekarstwa. Nie zabrakło też postaci gangstera.
A także o pozamałżeńskim macierzyństwie. Miri zadaje sobie pytanie:
„Czy dorośli bywali kiedyś szczerzy wobec dzieci?”.
Wtedy „Żyli w świecie, w którym dzieci, nawet nastolatki chroniło się przed prawdą dla ich dobra. Dlatego nic im się wtedy nie mówiło”.
Po tragicznych wydarzeniach Elizabeth nazwano miastem katastrof lotniczych. Nie brakowało też ludzkich. Ale zgodnie z hollywoodzką tradycją mamy happy end, bo w końcu prawie wszyscy żyją długo i szczęśliwie.
Polecam.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

polecam choć nie jako lekturę obowiązkową ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dużo tych wątków, ale skoro polecasz...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.