Facebook Google+ Twitter

Uwielbiamy futbol, ale on nas nie

Wszystko znów stało się banałem. Jesteśmy MY i… ONI. Najpierw byli Hiszpanie, którzy strzelali bezlitośnie i bramkarz naszej reprezentacji musiał wyciągać piłkę z siatki aż sześć razy!

 / Fot. Patrycja PrzychodzkaTeraz swoje „pięć minut” przeżyli Kameruńczycy z Samuelem Eto na czele. Tylko jak można wygrać mecz, jeśli nie wykorzystuje się żadnej z kilku sytuacji? A może inaczej – jak można przegrać z Kamerunem, który nie ma nawet swojego trenera? Tak, można jak zwykle ponarzekać – na szczęście, trenera, taktykę, sędziego, boisko, kontuzję, kibiców z wygórowanymi ambicjami. Ciekawe, kiedy wymówki się w końcu skończą. Mecze naszej reprezentacji ostatnio brzmią jak kiepska telenowela, a do „happy endu” chyba nam jeszcze daleko. Jedno jest pewne – z polską piłką nie jest dobrze. Tak popularny w naszym kraju sport na każdym kroku rozczarowuje, sprawia, że obcokrajowcy po prostu się śmieją. I chyba nawet nie ma się co dziwić.

A wystarczy tylko popatrzeć na naszych orłów. Można zyskać przeczucie, że oni przegraną mają w sobie, jakby to była jakaś klątwa, która jest nieunikniona. Być może te ostatnie porażki są efektem złej taktyki albo braku wyszkolenia technicznego, ale chyba przede wszystkim nastawienia. Jesteśmy mało energiczni, niespontaniczni, brak nam poczucia humoru. I możemy w dalszym ciągu opierać się na stereotypach, ale odnajdźmy w sobie choć odrobinę zdrowego rozsądku. Nawet Niemcy, którym często się zarzuca, że nie mają w sobie ani krzty energii i są zbyt poważni, pokazali na mundialu nowoczesną, radosną piłkę niemiecką. Udowodnili, że potrafią bawić się futbolem. Japonia, Ghana, Urugwaj. Można tak wymieniać w nieskończoność. Te drużyny pokazują, że wiedzą, po co wymyślono futbol. Nas w RPA nawet nie było.

Od tylu już lat nie osiągamy sukcesów. Ale porażki uwielbiamy analizować i każdą z nich rozkładać na czynniki pierwsze. Niedługo Euro 2012 – ważny sprawdzian polskiej reprezentacji. Kolejne rozczarowanie? A może lepiej po prostu zmienić poglądy? Uwierzyć, że można, jeśli się chce. No i najważniejsze - oby się wreszcie zachciało!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

A ...ja mam pomysł ....link

Komentarz został ukrytyrozwiń

5*

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.08.2010 11:04

Teraz czekamy na poraszkę z Ukrainą , wstyd i tyle

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.