Facebook Google+ Twitter

Uwierzyć w obietnice, pomarzyć i nie zejść

Kandydaci do władzy przypominają szalone kukułki wyskakujące ze starego zegara. Miodzio. Tym bardziej spokojnie szykuję się do kolejnych igrzysk. Spokojnie i w tempie largo.

 / Fot. W24Efekty nie będą szczególnie zaskakujące bez względu na to, kto wygra wyścig do fotela z imienną tabliczką i kolorowymi guzikami do głosowania.

Na razie trwają zapasy o miejsce na liście. I tak dobrze, że nie mieszkamy w Uruf-Burmu więc krew się nie poleje. Co najwyżej kilkuset kandydatom podeschną portfele ewentualnie ciśnienie wyskoczy ponad normę. Tragedii nie przewiduję.

Jeśli nawet powstaną nowe koterie, układy i Układy, to co? Nic. Wygrywa ktoś aby przegrać musiał ktoś. Kierunkowe wazeliniarstwo ma się dobrze, neodobranocki elegancko zwane populizmem takoż. Swój swojemu łba nie ukręci i w gminie i ministerstwie. Oczywiście, że każda zmiana to równocześnie nowe swojaki.

Pierwszym motywem przewodnim kampanii wyborczej jest i pewnie długo pozostanie wyznaczenie wroga. Brak takiego obrzydliwca, to ewidentna przegrana. W zależności od tzw elektoratu, do którego kierowany jest przekaz może to być: żydomasoneria, rusofilstwo, "układy", nieudacznictwo aktualnie sprawujących rządy, brak patriotyzmu i lekceważenie wartości moralnych, sikanie z wiatrem jako wyraz pójścia na łatwiznę...

Mówiąc inaczej: to "my" jesteśmy piękni, a "oni" bękarty Quasimoda. I atak, atak, atak.Taki dychotomiczny podział znakomicie funkcjonuje od lat. Podlany sosem narodowościowo-religijno-patriotycznym z uwzględnieniem sporej ilości żółtej śliny, odwołań do symboli oraz pień anielskich ma oddziaływać na emocje. I tylko na emocje. Najważniejsze stają się korzyści polityczne odniesione przy pomocy twórczo stosowanych prawideł "małego manipulatora". Te rzeczywiste i policzalne - w zależności od aktualnie wyznawanej ideologii nigdy nie są bliskie faktom, gdyż albo puchną ponad miarę albo flaczeją niczym portfelik babci emerytki czołgającej się do kasy chorych.

Drugim motywem jest nadzieja. Podstawą zaś przekonanie o Narodzie cierpiącym w przeważającej części na alzheimera. Narodzie
czekającym na: zbawcę, guru, autorytet, wspomożyciela i przewodnika. Narodzie wybranym do wielkich czynów. Zawsze walczącym z wszystkimi o wszystko w przekonaniu o swojej wielkości, dumie, posłannictwie i misji jaką ma jeszcze do spełnienia. Czekającym na pochwały i wieczyste uznanie byłych zasług. Przekonaniu, że zasługi te transponują wprost wartości jednostki na zbiorowość "my".

I trzecim wreszcie motywem, a właściwie cechą przedwyborczych igrców jest język. Najczęściej odnoszący się wprost do Apokalipsy. Takie koszmarne, masochistyczne pławienie się w dramatach, historycznych zadymach, pokrętnych uzasadnieniach obierania drogi walki, a nie kompromisu. Nie porozumienia lecz konfrontacji. Język wyjątkowo wrażliwy na cudze błędy, nie swoje. Język pełen samopochwał i jednocześnie kalumni.

Mogę z dużym prawdopodobieństwem określić do jakiej części, że tak szumnie się wyrażę - elektoratu, cała ta "zabawa" nie trafia. Podanie jednak liczy byłoby z mojej strony brakiem wiary w czytelnika.
Tych "ucelowanych" i to w procentach do drugiego miejsca po przecinku poznamy za kilka miesięcy. Ucelowanych umorusaną twarzą posła nagle ceniącego górniczy trud, posłów fachowców od spisków, uczniów Boba budowniczego", klenczonów, obrotowych, tych zawsze zdolnych do koalicji, kruchtowych i komeżkowych, homofobów i ksenofobów.

W oczekiwaniu na wielki narodowy orgazm śpię jednak spokojnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

123
  • 123
  • 15.06.2011 10:22

6 -SZCEŚĆ DNI NA GŁÓWNEJ! TO CHYBA REKORD Z TAKIM MAŁYM WYNIKIEM KOMENTARZY I OCEN!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może w tych walkach w błotku, kisielku, i innym lepiszczu nie pozagryzają się.
Pewne jest, że klasa "klasy politycznej" nie ulegnie zasadniczym zmianom;
śpijmy więc spokojnie, będzie lepiej, czyli jak dotychczas :-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jacek Pisula
  • Jacek Pisula
  • 10.06.2011 22:17

Nie wiem, cholera... (:
Nie wiem, czy nazwać ten tekst genialnym, czy pozostać przy, całkiem przyziemnej, logice...

Logicznie rzecz biorąc, autor ma racje... :)))

Prosiłbym o równie logiczne kontrargumenty. Chętnie się pokłócę :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń
123
  • 123
  • 10.06.2011 10:33

pwn słownik j.polskiego
Lista haseł
*
orgazm «szczytowy moment w stosunku płciowym, połączony z uczuciem rozkoszy, a u mężczyzn też z wytryskiem nasienia»

Komentarz został ukrytyrozwiń
123
  • 123
  • 10.06.2011 10:29

tylko po co mieszać do tego seks na końcu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno o bardziej sumaryczna ocenę wszystkiego, co nas czeka w okresie przedwyborczym. Celne określenie motywów i skutków...będą "nowe swojaki"; należy więc spać spokojnie, bo jak pisze Autor - " Efekty nie będą szczególnie zaskakujące bez względu na to, kto wygra wyścig do fotela z imienną tabliczką i kolorowymi guzikami do głosowania."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.