Facebook Google+ Twitter

Uwierzyć w wieżę kopalni w centrum Łodzi

„Aleja Włókniarzy” to roboczy tytuł projektu dotyczący przeniesienia wieży szybu jednej z nieczynnych już kopalni górnośląskich do Łodzi. Zdemontowana wieża miałaby stanąć (już w zrekonstruowanej postaci) właśnie przy Alei Włókniarzy, w centrum Łodzi.

Jedna z wież kopalnianych na Śląsku / Fot. Mikołaj Suchan/Dziennik ZachodniRozpościerałby się z niej widok m.in. na Park im. ks. Poniatowskiego. W planach pojawiają się też alternatywne lokalizacje. Kolejne artystyczne „widzi mi się”? Prowokacja? Pomysłodawca - Witold Szwedkowski, nie posługuje się jednak wyłącznie artystycznymi argumentami tłumacząc genezę i cele projektu. Pomysł narodził się w chwili, gdy jego autor przeniósł się z rodzinnego miasta, Łodzi do Bytomia w marcu 2005 r.

Wyjazd, migracja zarobkowa i przenoszenie lokalnych kodów kulturowych na nowy grunt. Pustka, jaka powstała przy okazji wyjazdu w odległy, jak się zdawało, obszar Polski, pociągnęła za sobą rozważania na temat ciężaru decyzji i śladu, jaki zostawia za sobą w swoim lokalnym środowisku osoba związana od wielu pokoleń z miastem Łódź. Powstał wtedy pomysł zobrazowania dosłownego i metaforycznego znaczenia słowa „przenieść” – tłumaczy autor w genezie projektu.

Nasze społeczeństwo ma to do siebie, że wszelkie alternatywne projekty traktuje podejrzanie, sprowadza do wspólnego mianownika – np. do próby zmylenia historii. I tak, gdy ktoś chce sprowokować do myślenia, reszta zaczyna tupać nóżką i bez względu na ilość i jakość przytaczanych argumentów, powtarzać z uporem maniaka pytanie „po co”.

Łódź – industrialno-kulturalny mix

Sięgając do historii – w XIX wieku stała się industrialną metropolią. Obecnie jest jednym z najważniejszych ośrodków kulturalnych w Polsce, do tego najszybciej rozwijającym się miastem w kraju. W ubiegłym roku w Łodzi ogłoszono konkurs na opracowanie koncepcji architektonicznej budynków nieczynnej elektrociepłowni EC-1 w ramach projektu rewitalizacji i adaptacji na cele kulturalno-artystyczne.

Łódź przeżywa ożywienie kulturalne. Ostatnie kilka lat to: festiwal Camerimage, nowy gmach Muzeum Sztuki – największe w Polsce zbiory sztuki XX wieku, Biennale Sztuki, Galeria Atlas Sztuki, Fundacja Sztuki Świata i najciekawsza rewitalizacja obiektu poprzemysłowego w Polsce - Manufaktura. Łódź stanowi miejsce doskonale przygotowane do uzyskania statusu Europejskiej Stolicy Kultury 2016 – czytamy na stronie Łódź 2016 – Stwórzmy Europejską Stolicę Kultury.
Dwie „dziedziny” – przemysł i sztuka intensywnie koegzystują na tym samym gruncie.

Rola wieży

Wieża widokowa to nowy, alternatywny symbol, podkreślenie klimatu rozwijającego się swobodnie i dynamicznie miasta, otwartości i tolerancji na inność i różnorodność. Na górze szybu może powstać taras widokowy. Centrum sztuki, galeria czy pub pod wieżą też wchodzą w grę.

Warszawa dostała zielone światło dla humoru, czyli Palmy Joanny Rajkowskiej, na rondzie de Gaulle'a. Francja ma Wieżę Eiffla. Na świecie możemy odnaleźć mnóstwo podobnych „niedorzeczności”, które tak naprawdę niekoniecznie stanowią absurd, a raczej alternatywę. Witold Szwedkowski wskazuje: - Projekt „Aleja Włókniarzy” należy również rozpatrywać w oparciu o analogię do wczesnej historii Wieży Eiffla - zachwycała rozmachem, ale z tego samego powodu budziła obawy i kontrowersje. Mimo że ostatecznie powstała, po zakończeniu Wystawy Światowej miała zostać rozebrana. Dziś jest najlepiej rozpoznawalnym symbolem Paryża i Francji.
Odnośnie absurdu dodaje jednak: - Może to tylko kwestia definicji, ale zadziwienie i niezwykłość a absurd to dla mnie dwie przeciwne strony rzeki.

„Bliźniacze miasta”, czyli co ma Łódź do Katowic

Witold Szwedkowski - autor projektu / Fot. archiwum własneŁódź i Katowice to miasta „bliźniacze”. W podobnym czasie rozwinął się w nich wielki przemysł, a po jego załamaniu poszukiwania nowej tożsamości. - Braterstwo miast to piękna idea. Ważniejsze od zagranicznych delegacji jest w niej szukanie partnerów do wymiany doświadczeń. Największe polskie miasta – metropolie, aglomeracja łódzka i konurbacja górnośląska - mogą być dla siebie lepszą alternatywą od egzotycznych ale raczej odległych miast europejskich. „Aleja Włókniarzy” to tylko jeden z wielu projektów, mających na celu powiązanie obu regionów. Chodzi o „oswojenie kulturalne” Śląska w Łodzi i Łodzi na Śląsku. Równoległym działaniem są oczywiście starania Łodzi o miano Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Stolica to punkt centralny, coś wielkiego i skupiającego wiele cech pozostałych miast. Powinniśmy mieć coś takiego w naszym mieście – tłumaczy Szwedkowski.

Co zyskają miasta? Łódź - ciekawy projekt, Katowice coś więcej. Nie można bowiem zapominać o śląskiej tradycji górniczej.
- Kopalnia „Rozbark”, powstała w roku 1855. Fedrować przestali po prawie 150 latach - w lipcu w 2004 r. Właśnie wieża szybowa na Rozbarku, dokładnie trzy lata temu zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Była pierwszą taką konstrukcją, którą zobaczyłem na żywo. Kilka tygodni temu przejeżdżając przez Bytom już jej nie dostrzegłem. Działała tak długo, a teraz nie pozostał po niej nawet ślad – wspomina pomysłodawca.

- Zamykanie kopalni to odrzucanie przez współczesność i ekonomię, czasów pewności, "dzieciństwa-dziedzictwa" mieszkańców oraz etosu zawodowego. Zamiast złomowania wieży szybowej - malutkiego w stosunku do rozmiaru „podziemnego miasta” symbolu kopalni, i właściwie jedynej, charakterystycznej, widocznej na powierzchni jego części - mamy alternatywę, zasłużoną, "aktywną emeryturę" i wyraz szacunku innego, przemysłowego obszaru Polski - regionu łódzkiego, który ma tak samo silne tradycje przemysłowe i tak samo musiał zmienić się w ostatnich latach – komentuje na internetowym forum autor projektu.

Jeśli chodzi o koszty związane z projektem, to są one o wiele mniejsze od tych, które dotyczyły planów takich jak chociażby sprowadzenie do miasta potężnej łodzi. Pomysłodawca wskazuje, że całość „operacji” byłaby pokryta pieniędzmi z kieszeni sponsorów.

***
Temat kojarzy się z PRL-em, sama złapałam się na takim toku rozumowania. W PRL-u ludzie, którzy żyli i pracowali, jak nakazywał system, nie mogli go zmienić, nie mieli wyboru. Czy ów system może dyskwalifikować pamięć o nich? Łódź i Katowice mają długie tradycje przemysłowe. Zmiany (systemowe) zmianami, ale przyjmując taki tok myślenia – socjalistyczne to „fe i be” – na swój sposób wyrażamy brak szacunku dla pracy dziadków. Może to dobry moment, by pogodzić się z historią? Jak głębokiego i jasnego symbolizmu potrzeba? Ile logiki musi być w tym wszystkim, estetyki, by zrealizować projekt… Za jak absurdalny zostanie uznany? Tego typu „zabieg architektoniczny” spotka się, a właściwie już się spotyka z oddźwiękiem społecznym. Jak łodzianie odbiorą przyjęcie tak obcego kulturowo elementu?
Co lepsze? Kolejna aleja gwiazd, tym razem kilkupoziomowa – gwiazd tańczących na parkiecie, na lodzie i w cyrku. Ironio… wszystko zmierza ku temu, by być takim samym. Jak w PRL-u (takie same „kloce”). Powielamy historię. Zróbmy coś na opak. I nie mam tu na myśli np. Britney Spears we wrocławskim Sky Tower. „Standardowa” sztuka jest wszędzie. Czy zostaną po nas tylko Sky Towery i Centery?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Tak Marcinie, teraz w Chorzowie. Widzę, że i Ciebie zainteresował ten temat (na Silesii). :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poznałem Witka jakiś czas temu. Wiem, że mu się uda. Powodzenia

A czy Witek nie mieszka czasem w Chorzowie? Z tego co wiem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.