Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3924 miejsce

Uwięziona we własnym domu, czyli wyjściem awaryjnym okno!

Na parapecie stał rząd doniczek z kwiatami, moja wola wejścia do własnego przybytku była tak silna, że nie uważając na lecące doniczki i stojącą poniżej suszarkę weszłam. Staranowałam moskitierę, parapet, było ciężkie lądowanie...udało się!

Kiedy słońce zalotnie zaglądało w okna, ogrzewało swoimi promieniami, nie mogłam oprzeć się pokusie wyjścia z domu. Pochodzić po pachnącym, kolorowym ogrodzie. Wystarczyło otworzyć drzwi i wszystko w zasięgu ręki. Szybko zalazłam się wśród przekwitających a jeszcze bardzo pachnących konwalii, goździków, żółtego liliowca, zielonych funkii - w moim różnokolorowym raju, gdzie zielony bluszcz oplata bezkarnie niewysoki płot usiłując dostać się przez okno do domu. Drzwi puszczone wolno, z niemałym hukiem zamyknęły się, bo ja je tak zawsze puszczam a one, puuuk ... zamknięte.

Oporne drzwi. / Fot. Dorota MichalczakNa mój widok przyleciał kot, który zawsze przesiaduje na altance sąsiadów, popatrzy tam w okna, wygrzeje się. Chory znajdek, trzeba mu dać mleka i chrupki, chociaż z większym apetytem zjadłby frykasy z puszki, albo naleśnika dość mocno podlanego olejem. Jak przyjemnie było pooddychać świeżym, pachnącym powietrzem. Czas tak szybko zleciał, musiałam wrócić do domu, bo telefon uparcie dzwonił, i dzwonił ...

Jakże wielkie było moje zdziwienie, kiedy chwytając za klamkę drzwi nie chciały się otworzyć. Stanęłam w miejscu i dosłownie zdębiałam. Co się stało? Zaczęłam się zastanawiać, czy ja faktycznie tędy wyszłam. A może ktoś wszedł do domu i zakluczył drzwi?. Ale po chwili namysłu stwierdziłam, że to jednak niemożliwe, bo jak i kiedy.

Kilka ostrych szarpnięć, ostry stuk do nieszczęsnych drzwi. Niestety …. W oczach zakręciły się łzy. Jak ja teraz dostanę się do domu? (...) To twierdza nie do zdobycia - przez nikogo. Dla mnie mój dom okazał się jednak łaskawy. Sprawdziło się przysłowie Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle”. W mig uświadomiłam sobie, że przecież nie tylko drzwi są do wchodzenia. Wyjście awaryjne, a właściwie wejście awaryjne szybko znalazłam. W domu przecież jest tyle okien. Zalazło się jedno - niedomknięte. Wdrapałam się po starych skrzyniach, które przeznaczone były na opał. Staranowałam moskitierę i udało się.

Okno, chociaż z trudem, to jednak mi uległo. Na parapecie stał rząd doniczek z kwiatami, ale moja silna wola wejścia do własnego przybytku była tak bardzo wielka - konieczna, uzasadniona, że nie uważając na lecące doniczki i stojącą poniżej suszarkę do suszenia bielizny weszłam. Ufff .... Pokonałam okno, parapet, lecące doniczki i lądowanie na suszarce. Gdyby nie bolący kręgosłup i lewa noga, która bardzo szybko od kostki po kolano zamieniła sie w fioletową dojrzałą śliwkę, zapomniałabym o tej niecodziennej przygodzie. Po upływie kilkunastu minut, już ze spokojem, aczkolwiek bardzo obolała podeszłam do drzwi, odkluczone, lecz nie można ich otworzyć. Co się zatem stało? Moja siwa głowa ledwo to pojmuję.

Konwalie w kroplach deszczu / Fot. Dorota MichalczakKlucz bez żadnych oporów, zaklucza, odklucza, a oporne drzwi... ani myślą, by puścić. Takim to sposobem zostałam uwięziona we własnym domu, gdzie wyjściem awaryjnym jest okno. Całkiem niezła i zabawna sytuacja. Dobrze, że już niedziela, a wydarzyło się to w piątek, czyli w ostatnim dniu maja, jutro pomyślę jak rozbroić ten oporny zamek wbudowany w drzwi.

Dobrze że miałam mały zapas jedzenia dla siebie, i kota. Na popitkę niestety została tylko nalewka ze świeżej aromatycznej mięty - tegoroczna i trochę żubrówki. Mleko zarezerwowane dla czworonoga. Jak przysłowie mówi "Bez pół litra nie rozbierzesz".

Koledzy, koleżanki SOS... Jak wydostać się z mojej twierdzy, pokonać oporne drzwi? Każdą poradę potraktuję jako bardzo cenną

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (45):

Sortuj komentarze:

Irku, Basiu - milo mieć grono przyjaznych sobie ludzi.
Są przeciwnicy takich znajomości link napewno smutne życie wiodą tacy ludzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Mariusz Bańkowski Wczoraj 22:39
Najważneijsze że się rozumiemy. Też stale sie uczę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja, podobnie jak Pan Ireneusz, dołączam się z przyjemnością największą i oficjalnie, z własnej woli :)
Wcześniej wprawdzie, gdy zaczęłam wstawiać galerie zostałam przez kogoś zakwalifikowana do tego wspaniałego grona, ale wówczas tu jeszcze nikogo nie znałam - więc się nie liczy:) Teraz to co innego !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dorotko,super, że to napisałaś. Jestem fashionable - to do pana Mariusza. Przeczytałem Twój apel, mail post factum i boleję. Cieszę się, że wszystko zakończyło się dobrze. Pozdrawiam serdecznie. Od dzisiaj będę - wbrew oportunistom, podpisywać się TWA. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może dlatego, że człowiek nigdy nie wie wystarczająco wiele by nie mógł wiedziec więcej? Uczymy się całe zycie. Rozwijanie się jak dotąd nie jest jeszcze passe ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Mariusz Bańkowski Dzisiaj 21:22
Mariuszu, jeśli jesteś tak mądry, to dlaczego studiujesz?.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie twierdzę, że nie ma pani prawa, ale moim zdaniem należy dbać o jakiś poziom tekstów. Odsiewać rzeczy mało istotne od tych, o których warto pisać. To jest tylko i wyłącznie MOJE zdanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Barbara Figurniak Dzisiaj 17:54

Pani Basiu, kąt cichy, spokojny, owszem - ale na wakacje i spotkania w gronie przyjaznych ludzi.
Ja stąd wykopać się nie pozwolę. :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Panie Marku ... w 100 procentach zgadzam się się z Pana opinią.
@ Pani Jadziu robię okłady, siniaki bledną i schodzi opuchlizna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Mariusz Bańkowski Dzisiaj 16:34
Mariuszu - jestem tutaj i mam takie prawo jak i ty publikowac.
Jak myślisz, dla jakich tekstów jest "Dział Moje Trzy Grosze", - do typowo informacyjnych to jesteś w dużym błędzie.

Jak byś ty zareagował na moim miejscu? Czy padłby ogrom niecenzuralnych słów, których nie dałoby już cofnąć?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.