Pozycja materiału w rankingach:
Dla milionów Polaków Internet to bezgranicznie wielki hipermarket z muzyką, grami komputerowymi, filmami itp. Sklep ten jest na tyle "przyjazny", że nie ma kas, a co za tym idzie, za "zakupiony" towar nie trzeba płacić.
Proceder nielegalnego pobierania najróżniejszych plików z sieci jest zakrojony na olbrzymią skalę. Według danych firmy badawczej Jupiter Research, tylko w ubiegłym roku co szósty internauta nielegalnie pobierał pliki z sieci. Międzynarodowe Stowarzyszenie Przemysłu Fonograficznego też alarmuje. W zeszłym roku pobrano, oczywiście nielegalnie, aż 40 mld utworów muzycznych, które plasują się w czołówce najchętniej pobieranych plików. Zobacz także:
Artykuły
(38)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.15)
Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: http://www.kobietywislamie.blogspot.com
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Janina Bieleńko 27.07.2010 14:21
Do wszystkiego trzeba dojrzeć. Na świecie pomału rozwija się sprzedaż internetowa plików audio i audio-wideo - w roku 2003 prawie zerowa a w 2005, jak napisali w PC Word, osiągnęła wartość ponad 1 mld USD.
Można pokusić się o wniosek, że nie każdy chce być piratem i jeżeli sprzedawca zaproponuje rozsądną cenę, to znajdą się chętni do legalnego zakupu. Pytanie, jaka cena jest "rozsądna", żeby zadowolić i właściciela praw autorskich do utworu i potencjalnego kupca. Może się nawet okazać , że mała cena jednostkowa, przy dużym obrocie, przysporzy sporych zysków tym, co obecnie są zwyczajnie okradani. I czy nie o to chodzi?