Facebook Google+ Twitter

"Uwodziciel" Pattinson

Dając się ponieść fali podniecenia (swoją drogą dla mnie niezrozumiałego) spowodowanego premierą „Zmierzchu”, postanowiłam przypomnieć film, w którym zagrał oddziaływający na zmysły tysięcy dziewcząt wampir Edward, czyli Robert Pattinson.

 / Fot. stopklatka.plMowa o „Uwodzicielu”. W filmie oglądamy George’a Duroy – biedaka, który zaczynając od zera, dochodzi do bogactwa, popularności i sławy. We Francji, mieście przepychu, zepsucia i wielkich pieniędzy, wkrada się tylnymi drzwiami na salony gdzie uwodzi, przyciąga i zniewala kobiety. I każdym krokiem przybliża się do osiągnięcia swoich celów. Jak mówił o swojej roli Pattinson - " Georges uświadamia sobie, że w systemie istnieją luki i nie trzeba mieć żadnego talentu - wystarczy mocno chcieć".

Piękno i bogactwo Paryża, w którym wszystko może się zdarzyć widać na każdym kroku. Widać również miejsca biedy z której skutecznie stara się wyrwać główny bohater. Jednak "im większy odnosi sukces, z tym większą pogardą patrzy na innych, ponieważ widzi, że ludzie ciągle się oszukują - jak mówił tytułowy uwodziciel.

Film na podstawie powieści Guya de Maupassanta wciąga nas w wir intryg, które zaprowadzić mają na szczyt czarującego i nieustępliwego George’a. Widzimy świat w którym seks jest ogromną kartą przetargową, a oficjalnie ciche, nie mające na nic wpływu kobiety, potrafią umiejętnie pociągać za odpowiednie sznurki.



Robert Pattinson na pewno wciąż jest kojarzony tylko z niemrawym Edwardem, jednak odnoszę wrażenie że powoli wymyka się tej opinii. Grając w kolejnych filmach, wcielając się w nowe role, skutecznie pokazuje że nie jest tylko umarlakiem z jednym wyrazem twarzy czego dowodem jest także „Uwodziciel”. Pattinson zaczyna pokazywać emocje, wczuwać się w rolę, a przede wszystkim GRAĆ. Lada moment może uda mu się, jak niewielu aktorom, uwolnić od wizerunku aktora jednej roli. Dodatkowo idealnie akompaniują mu piękne kobiety - Uma Thurman, Christina Ricci i Kristin Scott Thomas. Zwłaszcza ostatnia zapada w pamięć dosłownie wariując z miłości do głównego bohatera.

Jeszcze nie tak dawno w roli uwodziciela widzielibyśmy Johnnego Deppa, Brada Pitta czy Leonardo DiCaprio. Dziś dziewczyny szaleją za chłopcami w stylu Zaca Efrona czy Justina Biebera. Cóż, jakie czasy tacy amanci, jednak Robert Pattinson zdaje się balansować gdzieś po środku. Stara się dogonić tych którzy rozgrzewają myśli kobiet, jednak wciąż blisko mu do chłopca za którym świrują nieletnie. „Uwodziciel” jest na pewno krokiem wprzód. Ważnym momentem w tej trudnej drodze Pattinsona ku bycia „dorosłym” aktorem. Momentem wartym zauważenia.

cytaty: filmweb.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.