Facebook Google+ Twitter

Uwolnić słonia z Machu Picchu

Wszystko to, co powszechnie wiadomo o odkryciu najsłynniejszego inkaskiego miasta można wyrzucić do kosza...

Machu Picchu / Fot. Piotr Maciej Małachowski

A co wiadomo?


Wiadomo, że 24 lipca 1911 roku Machu Picchu w Peru, jeden z siedmiu nowożytnych cudów świata, odkrył amerykański naukowiec Hiram Bingham. Wikipedia pisze, że było to jego największe życiowe osiągnięcie. Pisze o tym w kilkudziesięciu językach.

Z mediów drukowanych wybierzmy wydawnictwo Insight Guides, które na całym świecie wydaje kolorowe przewodniki turystyczne. W milionowych nakładach. W wersji polskiej, która ukazała się w ramach kolekcji Podróże Marzeń Gazety Wyborczej, odkrywcą Machu Picchu także jest Bingham. Ale to nie zarzut, bo to samo podają wszystkie przewodniki dotyczące Peru.

Podobnie jest z filmami. Setki, jak nie tysiące dokumentów o tej ukrytej w Andach osadzie Inków opowiada, że jej odkrywcą jest nieżyjący od 54 lat amerykański profesor. I właśnie wszystko to można spokojnie wyrzucić do kosza. A to dlatego, że na światło dzienne wychodzą... fakty o odkryciu Machu Picchu.

Kilka tygodni temu szczegółowo opisał je Juan Carlos Lázaro z peruwiańskiego portalu dziennikarzy obywatelskich Lima Norte. Na jego artykuł natknęli się autorzy uruchomionej kilka dni temu strony
Prekolumbijskie.pl. To grupa pasjonatów, którzy wolny czas poświęcają na dzielenie się wiedzą o cywilizacjach, które zamieszkiwały obie Ameryki przed najsłynniejszym rejsem Krzysztofa Kolumba.

Tłumaczenie artykułu J.C. Lázaro, którego dokonała studentka iberystyki i autorka bloga, jest pierwszym w polskim internecie tekstem ujawniającym kulisy odkrycia Machu Picchu.

Amerykanin był… trzeci


Bingham dotarł do inkaskich ruin na czele dużej ekspedycji finansowanej przez Uniwersytet Yale i National Geographic Society. Okazuje się jednak, że dziewięć lat przed nim był tam niejaki Agustín Lizárraga Ruíz, właściciel ziemski z regionu Cusco, który swoją wyprawę sfinansował z własnych pieniędzy. By zostawić ślad swojego odkrycia, Peruwiańczyk kawałkiem węgla napisał na jednej ze skał Świątyni Trzech Okien: Agustín Lizárraga - 14 lipca 1902 - dla potomnych.

Jednym z powierników tej historycznej przygody był José Gabriel Cosio, wykładowca z Uniwersytetu San Antonio Abad w Cusco. Ten sam, który jako reprezentant rządu Peru kilka lat później uczestniczył w wyprawie Binghama. Jednak z niewiadomych przyczyn postać Lizárragi została zapomniana, pominięta lub zmarginalizowana. Również przez historyków, którzy byli świadomi jego prekursorskiej roli w odkryciu Machu Picchu.

Odzyskiwanie pamięci o rzeczywistym odkrywcy tego miejsca dopiero się zaczyna i dzięki dwóm historyczkom - Yasminie López Lenci i Mariannie Mould de Pease - przeniknęło krużganki Uniwersytetu w Cusco.

Gdyby ktoś jeszcze wątpił, uznanie Lizárragi, jak na ironię, przyszło ze strony samego Binghama. Jeden z jego synów, Alfred M. Bingham, w biografii ojca opowiada, że w notatniku z wyprawy do inkaskich ruin znalazł zdanie: Agustín Lizárra jest odkrywcą Machu Picchu i mieszka w wiosce San Miguel.

Bingham nie był nawet drugi. W 1904 roku do ruin dotarła dziewięcioosobowa ekspedycja Peruwiańczyków prowadzona przez Enrique Palmę, przyjaciela Lizárragi. Można ich uważać za pierwszych turystów w Machu Picchu, bo ich wyprawa nie miała charakteru naukowego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.