Facebook Google+ Twitter

Val di Fiemme. Bjoergen na trasie, a Kowalczyk przed telewizorem

Justyna Kowalczyk po niesatysfakcjonujących występach w sprincie i skiathlonie postanowiła wraz z trenerem, że nie wystartuje we wtorkowym biegu na 10 km. Tym samym o najwyższe laury powalczą znów Norweżki, na czele z silną Marit Bjoergen.

Zmagania w biegu na dystansie 10 km techniką dowolną ze startu interwałowego (co 30 s.) będą trzecią indywidualną konkurencją w biegach narciarskich kobietMarit Bjoergen (Norwegia) i Justyna Kowalczyk (Polska) / Fot. Mariusz Michalski podczas trwającego we Włoszech czempionatu globu w narciarstwie klasycznym. Na liście startowej znajdują się nazwiska siedemdziesięciu ośmiu sportsmenek, w tym czterech Polek: Pauliny Maciuszek, Sylwii Jaśkowiec, Agnieszki Szymańczak i Kornelii Kubińskiej. Tym samym w zawodach nie weźmie udziału Justyna Kowalczyk.

Polska Królowa Nart, Śniegu i Zimy po tym, jak zajęła szóste miejsce w sprincie techniką klasyczną i piąte miejsce w skiathlonie (7,5 km techniką klasyczną i 7,5 km techniką dowolną), postanowiła wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym, że zrezygnuje z udziału w jednej z teoretycznie najsłabszych swoich konkurencji - mimo że dziewięć dni temu podczas zawodów Pucharu Świata w szwajcarskim Davos była druga w biegu indywidualnym na 10 km "łyżwą", przegrywając tylko z Norweżką Therese Johaug o mniej niż 10 s. 30-latka z Kasiny Wielkiej koncentruje się teraz na konkurencji, do której przygotowywała się niemalże rok - tj. do sobotniego biegu masowego na dystansie 30 km techniką klasyczną. Ponadto będzie ją można zobaczyć w czwartek na drugiej zmianie polskiej sztafety podczas biegu rozstawnego 4x5 km (2x5 km techniką klasyczną i 2x5 km techniką dowolną).

Czas żniw narciarzy klasycznych w Val di Fiemme


Media norweskie zapowiadają, że pod nieobecność "żelaznej" Polki i po tym, jak w sobotnim skiathlonie pierwsze cztery miejsca zajęły zawodniczki kraju Wikingów / Fot. EPA/PETER KLAUNZER, wtorek będzie kolejnym dominującym triumfem ich zawodniczek. Carl-Henning Gran, ekspert od biegów narciarskich kanału telewizji NRK, stwierdził, że "w ten sposób Norweżki, których będzie na trasie pięć (Marit Bjoergen, Therese Johaug, Kristin Stoermer Steira, Heidi Weng, Martine Ek Hagen - przyp. red.), stały się wszystkie głównymi faworytkami. Tak więc jedynym elementem emocjonującym norweskich widzów będzie pytanie: W jakiej kolejności staną na podium?".

Natomiast według wielu bukmacherów Norweżki mają faktycznie zająć dwie pierwsze pozycje (Marit Bjoergen przed Therese Johaug), ale trzecia ma być Szwedka Charlotte Kalla - mistrzyni olimpijska z kanadyjskiego Vancouver (2010) w tej konkurencji. Przed wielkim optymizmem przestrzegła też jedna z zawodniczek. Kristin Stoermer Steira zwróciła bowiem uwagę, że w biegu na 10 km krokiem łyżwowym wezmą udział dobrze biegające biathlonistki - Niemka Miriam Goessner i Finka Kaisa Makarainen. Są to sportsmenki, które na co dzień trenują i rywalizują wprawdzie z karabinem na plecach na nieco łatwiejszych trasach, ale wyłącznie w technice dowolnej. W związku z tym, zdaniem doświadczonej Norweżki, mogą osiągnąć bardzo dobre rezultaty podczas wtorkowej rywalizacji, której rozpoczęcie zaplanowano na godz. 12:45.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.